Wojewoda tnie środki na drogi lokalne. Samorządowcy protestują

piątek, 24 listopada 2017 r., 13:41
fot. archiwum

W 2018 roku zgodnie z uchwałą Rady Ministrów do pomorskich samorządów miało trafić ponad 60 mln zł na budowę i przebudowę dróg lokalnych. Mimo iż uchwała nadal obowiązuje, to wojewoda uszczuplił kwotę dotacji w ramach Programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej do nieco ponad 43 mln zł. Samorządowcy zabierają głos. Twierdzą, że nie dość, że zmienia się reguły w trakcie gry, to środków na budowę dróg wciąż jest zbyt mało.

W 2017 roku zaplanowano wyremontowanie i oddanie do użytku około 2.200 kilometrów dróg lokalnych w ramach tzw. schetynówek. W 2018 roku liczba ta miała wzrosnąć do około 2.300. Zgodnie bowiem z obietnicami rządu kwota przeznaczona na budowę traktów w ramach Programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej miała ulec zwiększeniu w przyszłym roku do 1.100.000.000 zł. Do pomorskich samorządów na ten cel miało trafić ponad 60 mln zł, a więc o niemal 20 mln więcej niż podczas realizacji tegorocznego programu.

Miało, bo choć nadal obowiązuje uchwała Rady Ministrów z zapisaną w niej kwotą 60.147.764 zł, pomorski wojewoda już uszczuplił tę kwotę do 43.743.828 zł.

- Podczas ogłaszania naboru jak również, w chwili obecnej uchwała nie została zmieniona pod kątem kwoty, jednakże przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (odpowiedzialnego na szczeblu centralnym za realizację Programu) przekazali informację, iż trwają prace nad zmianą Uchwały, a łączna wartość środków w skali kraju zostanie zmniejszona do 800 ml zł, co w przeliczeniu da 43.743.828 zł dla województwa pomorskiego - wyjaśnia Małgorzata Sworobowicz, rzecznik Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.

- Biorąc pod uwagę fakt, iż podanie wyższej kwoty mogło by wprowadzić w błąd część wnioskodawców, którzy np. zrezygnowaliby z możliwości składania odwołań od oceny merytorycznej wniosku. Mając to na uwadze wraz ze wstępną listą rankingową podana została kwota niższa. Ostateczna wartość środków będzie znana po zmianie w/w uchwały lub w przypadku braku tej zmiany po uchwaleniu Ustawy budżetowej na rok 2018 - dodaje.

Tymczasem samorządowcy nie tylko czują się wprowadzeni w błąd, ale także nie rozumieją polityki rządu odnośnie rozwoju infrastruktury drogowej. Jednym głosem mówią, że środków na budowę dróg lokalnych wciąż jest zbyt mało. Dlatego też w sprawie nieograniczania dotacji do wojewody zaapelował Związek Gmin Pomorskich.

- W naszym województwie popularność budowy dróg jest duża. Myślę, że nie ma więc do wstrzymywać i ograniczać środków na ten cel. Zapotrzebowanie na budowę dróg lokalnych jest tak olbrzymie, że nawet kwota 60 mln nie jest niewystarczającą na nasze potrzeby. W ramach tych środków realizujemy niewielki procent dróg i tylko te samorządy, które złożyły wnioski. Tymczasem im więcej będzie środków na budowę dróg, tym szybciej poprawi się standard naszego życia. Szczególnie jest to ważne na obszarach wiejskich, gdzie stan dróg pozostawia wiele do życzenia - podkreśla Błażej Konkol, prezes Związku Gmin Pomorskich.

- Drugą kwestią z którą zwróciliśmy się do urzędu wojewódzkiego jest także duża uznaniowość w ocenianiu wniosków. Lepszym rozwiązaniem byłoby przyznawanie punktów, których ilość wynikałaby z konkretnych wyliczeń - dodaje.

Wśród samorządów, które zwróciły się do związku o wystosowanie apelu, jest też gmina Kościerzyna. Kościerski samorząd ma o co walczyć, bo w przypadku 60 mln dofinansowania może liczyć na środki i w przyszłym roku rozbudowałaby ulice Kościerską i Koleją wraz z budową ronda w Łubianie.

- Będąc na 18. miejscu na wstępnej liście rankingowej, przy obowiązującej, zgodnie z uchwałą rządu, kwocie 60 mln zł dla województwa pomorskiego, kwalifikujemy się do uzyskania dofinansowania. W przypadku pomniejszenia kwoty już nie. Ponadto uważamy, że ocena naszego wniosku została zaniżona i wnieśliśmy w tej sprawie zastrzeżenie. Czekamy na rozpatrzenie odwołania - mówi wójt gminy Kościerzyna, Grzegorz Piechowski.

- Niemniej uważam, że nie zmienia się reguł w trakcie gry. Tym bardziej, że ten program, jest jedynym źródłem uzyskania środków na budowę dróg lokalnych. Mimo tego jeszcze uszczupla się kwotę dotacji. Jest to mało przyjazne spojrzenie dla samorządowców. Wsparcie na budowę dróg lokalnych jest zbyt małe. Obiecano, że się zwiększy, a wszystko wskazuje na to, że nie - podsumowuje.

Problemu nie widzi za to wicestarosta kartuski.

- Na stronie urzędu przy liście rankingowej podana została kwota, jaka przeznaczona będzie na drogi gminne i powiatowe. Z nami w zakresie wysokości kwoty nikt nie rozmawiał. Wnieśliśmy zastrzeżenie co do oceny naszego drugiego wniosku, który został sklasyfikowany na 15. pozycji. Przy każdej obniżce środków na budowę dróg lokalnych ubolewamy, jednak taką pulę jaką wojewoda ma, taką daje. W zasadzie w tym temacie więcej nie można zrobić. Myślę, że to wojewoda powinien wyjaśnić dlaczego jest taka, a nie inna kwota do dyspozycji - mówi wicestarosta kartuski Bogdan Łapa.

Do sprawy wrócimy.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.