Starania o budowę tak wyczekiwanej obwodnicy spełzną na niczym?

środa, 29 listopada 2017 r., 08:05
fot. archiwum

Budowa Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej zniknęła z wykazu projektów w ramach funduszu Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowiska. Tym samym szansę na jej realizację maleją. Wciąż nie ma też ostatecznego wyroku sądu odnośnie decyzji środowiskowej. Sprawę poruszono podczas sesji rady powiatu kartuskiego - radny Piotr Fikus poprosił o interwencję reprezentantów Prawa i Sprawiedliwości.

W ostatnim czasie strategiczna dla Pomorza inwestycja, a więc budowa Obwodnicy Trójmiejskiej zniknęła z listy inwestycji do realizacji. Pojawiły się za to nowe projekty ze Śląska i Podkarpacia. Wszystko wskazuje więc na to, że to właśnie tam trafią pieniądze do tej pory przeznaczone na budowę Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej.

Tym samym szanse na budowę obwodnicy maleją. Co więcej, inwestycja ta z wykazu projektów funduszu POIiŚ zniknęła za zgodą Centrum Unijnych Projektów Transportowych.

Warto podkreślić, że Obwodnica Metropolii Trójmiejskiej, w ramach którego planowana jest budowa obwodnicy Żukowa i węzła w Chwaszczynie stanowi szczególnie istotne zadania dla rozwoju regionu Pomorza i Kaszub. Znacząco usprawni i odciąży dotychczasowy ruch z Trójmiasta i okolic na Kaszuby. Zwłaszcza planowana część obwodnicy Żukowa od strony wschodniej z drogi krajowej nr 7 do drogi krajowej nr 20 w kierunku Kościerzyny ma być remedium na niewydolny już dziś układ komunikacyjny.

Dodajmy również, że w październiku Naczelny Sąd Administracyjny uchylił orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie odnośnie decyzji środowiskowej obwodnicy metropolitalnej. Sprawa została zwrócona do WSA do ponownego rozpoznania.

Przypomnijmy, że pozytywną decyzję środowiskową dla budowy Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej zaskarżyło pięć podmiotów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał im rację. Z orzeczeniem sądu nie zgadza się jednak Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, który w grudniu ubiegłego roku złożył kasację od tegoż orzeczenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Piotr Fikus zaapelował do radnych z PiS

Sprawę wykreślenia obwodnicy OMT z listy inwestycji poruszył na wtorkowej sesji rady powiatu radny Piotr Fikus. Po raz kolejny poprosił radnych należących do Prawa i Sprawiedliwości o interwencję.

- Chciałbym ponowić moją apelację, wniosek do radnych Prawa i Sprawiedliwości dotyczący obwodnicy metropolitalnej. Wybrano władze powiatowe PiS, są osoby, które będą tymi strukturami kierowały i mogą w jakiś sposób zająć się tą inwestycją. Przez dwa miesiące nie otrzymałem żadnych sygnałów, że coś się w tym temacie robi. Minęły dwa lata rządów Prawa i Sprawiedliwości i obwodnica, która była na liście została z tej listy skreślona - mówił radny Piotr Fikus.

Jak dodał, środki zostały przekazane na inwestycje na wschodzie i na południu Polski - na budowę tzw. Obwodnicy Węgierskiej Górki oraz drogi S19 z Rzeszowa do granicy z Ukrainą.

- Byliśmy tak blisko, a teraz nie ma już środków, nie ma inwestycji. Nie oczekujemy od radnych, by zajęli się budową, ale oczekuję, by zorganizowali spotkanie w tej sprawie z panią premier Szydło bądź premierem Morawieckim, a jeśli trzeba to z prezesem Kaczyńskim. Ta inwestycja jest dla nas bardzo ważna. To strategiczna dla nas droga - podkreślał radny Fikus.

Do jego słów odniósł się radny Andrzej Lejk, reprezentujący PiS w radzie.

- Zarząd powiatowy nie został jeszcze wybrany. Myślę, że po wybraniu przewodniczącego otrzyma pan odpowiedź na swoje wątpliwości. Ja też bardzo chcę, by nasza infrastruktura drogowa się polepszyła i też będę zabiegał, by rzeczywiście te drogi powstały. Cieszę się, że zauważył pan, że pieniądze nie zostały zmarnowane i przekazano je w inną część Polski, oni się zapewne cieszą, my nie za bardzo. Cały czas wierzę, że w niedługim czasie decyzje będą dla nas pomyślne i znajdą się pieniądze na realizację tego, co już zostało rozpoczęte. Szkoda, że przez osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej tak mocno nie naciskał pan na realizację. Pan pewnie wierzy, że będą kolejne lata, gdy Platforma będzie rządzić - odpowiedział radny Lejk.

- Pragnę uspokoić wszystkich niedowiarków i wszystkich tych, którzy podejrzewają, że jest to jakieś celowe działanie rządu i niechęć do tej części kraju, Kaszub i Gdańska. Należy te wątpliwości rozwiać, nie ma takich działań i nie trzeba tego podejrzewać. Zachęcam do dalszej działalności, wpierania, a my członkowie Prawa i Sprawiedliwości poprzez nasze członkostwo w radzie zrobimy wszystko, by panów uspokoić - dodał.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.