Kartuzy. Przyjęto "historyczny" budżet na 2018 rok

środa, 27 grudnia 2017 r., 23:02
fot. MD-Z

Na środowej sesji członkowie rady miejskiej w Kartuzach procedowali nad przyjęciem jednej z najważniejszych uchwał w roku - budżetu na 2018 r. Burmistrz określił go mianem historycznego ze względu rekordowe kwoty po stronie dochodów i wydatków, a także prawie 66 mln przeznaczonych na inwestycje. Radni, mimo pewnych uwag, przyjęli go jednogłośnie.

Dochody gminy Kartuzy w 2018 roku będą kształtować się na poziomie 179.220.661,65 zł. Po stronie wydatków budżet zostanie zamknięty kwotą 218.165.738,65 zł. Deficyt w wysokości 38.945.077 zł pokryty zostanie z wolnych środków (w wysokości 13 mln zł) oraz z emisji obligacji. Na inwestycje w przyszłym roku gmina planuje wydać niespełna 66 mln zł, tj. 65.931.419,88 zł.

Burmistrz podkreślił, że przyszłoroczny budżet jest budżetem historycznym. Jak zaznaczył, na początku kadencji, w 2015 roku, kształtował się on na poziomie 107 mln po stronie dochodów i 118 mln po stronie wydatków. Zadłużenie wynosiło około 56 proc. , tj. ponad 54 mln zł.

- Zadłużenie gminy zmniejszyliśmy do 39 mln zł, o ponad 15 mln zł, nie zaciągając żadnych zobowiązań finansowych. Działania te dają możliwość, by sięgnąć po dotacje ze środków unijnych. W 2015 roku na inwestycje przeznaczaliśmy 6 mln zł, w tym roku 34 mln zł, a na rok 2018 planujemy zwiększenie tej kwoty o 100 proc. do 66 mln zł. Takiej kwoty na inwestycje nie mieliśmy jeszcze nigdy, przez wszystkie lata - mówił Mieczysław Gołuński.

Wśród najważniejszych inwestycji na 2018 r. wymienić należy m.in. rewitalizację centrum Kartuz, budowę węzła integracyjnego, rozbudowę szkoły w Kiełpinie, budowę kanalizacji w Brodnicy Górnej, Łapalicach, Dzierżążnie, Mezowie, Kaliskach i Kiełpinie, zagospodarowanie wód deszczowych w Kartuzach, budowę targowiska przy SP nr 1 w Kartuzach, przebudowę drogi gminnej łączącej drogę wojewódzką nr 211 z drogą powiatową nr 1907, budowa skateparku w Parku Solidarności czy modernizacja pływali Neczk.

Na temat rekordowego budżetu wypowiedział się radny Ryszard Duszyński. Odniósł się m.in. do zadłużenia.

- Mamy w tym budżecie ponad 179 mln dochodów, z tego jest 140 mln zł to subwencje i dotacje. Dochodów, które wpływają do budżetu mamy około 39 mln zł. Faktem jest, że możemy się chwalić wysokimi kwotami, ale jestem już tutaj cztery kadencje i wcale nie było tak, że przy stumilionowym, pod względem dochodów, budżecie robiliśmy mniej. Nie. Robiliśmy na tym samym poziomie. Teraz mamy możliwość korzystania z unijnych dopłat. Cieszy to, że w tyle projektów weszliśmy i wydatki sięgają ponad 200 mln zł. Z tym, że ja bym się aż tak nie zachwycał - mówił radny Duszyński.

- Cieszę się, że pan powiedział, że budżet będzie ratyfikowany z radą i dzięki radzie. To trochę taki miód na serce. Jednak zaciągnięcie kredytu to nie jest taki pikuś. Rozumiem, że w 2018 roku będzie rozliczenie, będziemy mieli nadwyżkę. Ale jeśli chodzi o zaciągnięcie kredytu w postaci obligacji w wysokości 25 mln zł, to będzie trzeba to spłacić. I będzie to musiało spłacić społeczeństwo. Liczę na to, co z resztą usłyszałem z pana ust, że nadwyżkę będzie dzieliła rada. Myślę, że dotrzyma pan słowa, bo uważam, że 2018 rok będzie bardzo trudny - dodał radny.

Mimo uwag radny powiedział, że zagłosuje "za" budżetem. Spostrzeżeniami na temat budżetu podzielił się również przewodniczący rady, Andrzej Pryczkowski. Odniósł się m.in. do ilości inwestycji realizowanych na początku i na końcu kadencji.

- Nasza gospodarka nie jest gospodarką płynną, czyli raz bardzo mocno wchodzimy w inwestycje, a potem w kolejnym budżecie, na początku kolejnej kadencji to spada. Marzeniem naszym - Porozumienia Samorządowego było abyśmy próbowali rozłożyć to płynnie. Nie dało rady. Czego brak? Planów długofalowych, rozwiązania drugiej części obwodnicy, o którym mówimy od trzech lat, bo to dla Kartuz być albo nie być. Mówienie, że po tej stronie, gdzie ma biec, nie ma miejsca na inwestycje jest oderwane od rzeczywistości. Jest całe Grzybno, Prokowskie Chrósty, ostatnie 600 m lasu to dojazd do Łapalic. Nie ma lepszych terenów rozwojowych dla Kartuz. Musimy uruchomić wieloletnie plany. Następna rzecz - Kolonia, Staniszewo, Sianowo - nie mamy nawet projektu, drogi dojścia do rozwiązania problemu kanalizy, a powinniśmy to mieć. Niedługo będzie 2020 rok, to jedna piąta XXI wieku, a my nawet nie zaplanowaliśmy rozwiązania sanitarnego, które jest sprawą podstawową - mówił Andrzej Pryczkowski.

Przewodniczący zwrócił też uwagę na poziom zadłużenia, podkreślając, że procentowe wyliczenia przy budżecie, który zwiększył się m.in. dzięki środkom z 500+, nie są adekwatne do kwoty, którą gmina będzie w przyszłości spłacać.

- Procentowe wyliczenia, że mamy mniejsze zadłużenie od tego, co będziemy spłacać to jest ta sama suma. Zwiększone dochody, 500+ dają nam jedną możliwość. Dzięki zwiększonym dochodom możemy podnieść próg zadłużenia, nie procentowo, ale kwotowo, bo 60 procent od kwoty 80 czy 100 mln zł to jest różnica - mówił.

- Nie mamy innego wyjścia, chcemy zatwierdzić budżet, bo chcemy, by to, co zaplanowano zostało zrobione. Ale budżet to nie są "Opowieści z Narnii". To twarda rzeczywistość. W szkołach mamy wiele do zrobienia. Dopłacamy do oświaty 8 mln zł. Jestem za tym, by uczniowie mieli, jak najlepsze warunki, ale musimy zastanowić się nad siecią szkół. Nad tym, w jaki sposób to rozwiązać, żeby było to przede wszystkim świetne dla ucznia - mówił przewodniczący.

Ostatecznie budżet przyjęto jednogłośnie.

- Chcę podziękować za to, co zrealizowaliśmy. Uciekając od wysokiego zadłużenia udało nam się przygotować do alokacji o środki finansowe. To pozwala nam spokojnie zaciągnąć zobowiązania i spłacić, bez żadnego zagrożenia dla budżetu gminy. W stosunku do tamtych inwestycji i tych, można powiedzieć, że zrobiliśmy ogromny krok do przodu. Myślę, że za tej kadencji, za przyczyną państwa, będzie można powiedzieć, że od wielu lat mówiliśmy o rewitalizacji rynku - zrobiliśmy to, mówiliśmy o kolei - zrobiliśmy to i robimy, mówiliśmy o ścieżkach rowerowych - robimy, o jeziorach - zaczynamy to robić - zaznaczył burmistrz po głosowaniu.

- Jest to przełomowy budżet o wielu zadaniach i inwestycjach, dotyczących również kanalizacji na terenach wiejskich, o których mówiliśmy wiele lat, ale w tej kadencji je rozpoczniemy. Zostaje nam rejon Mirachowa, też zrobimy, ale wszystko możemy realizować w miarę możliwości i posiadanych środków finansowych. Zawsze ten budżet jest za mały i zawsze pieniędzy nie będzie wystarczało na wszystko. Środków pochodzących tylko z Unii Europejskiej będzie 54 mln zł. Wszyscy tworzymy taki budżet, w którym, mam nadzieję, mieszkańcy naszego miasta i gminy zauważą, że zmieniło się otoczenie wokół nas, miasta i wsi. Mam nadzieję, że ten rok pokaże, że warto było czasem zaryzykować, pokłócić się, by wyszły z tego większe rzeczy do zrobienia - podkreślał Mieczysław Gołuński.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.