Miszewo. Długo oczekiwana rozbudowa szkoły wreszcie się ziści

wtorek, 27 lutego 2018 r., 20:43
Dyr. Dorota Richert i sekretarka Wioletta Wierzińska muszą pracować w jednym pomieszczeniu Dyr. Dorota Richert i sekretarka Wioletta Wierzińska muszą pracować w jednym pomieszczeniu fot. Longina Templin

Na tę decyzję czekano od lat. Szkoła pęka w szwach. Ciasnotę widać na każdym kroku. Zajęcia wychowania fizycznego odbywają się w miejscowej remizie. Przerwy uczniowie spędzają w wąskim korytarzu, a sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia nigdy nie było. Nie ma też pokoju nauczycielskiego, a w niewielkim pomieszczeniu jest sekretariat z gabinetem dyrektora łącznie. Tak dłużej być nie mogło.

Wczoraj oficjalnie przekazano teren budowy. Do końca października br. powstanie tam sala gimnastyczna o powierzchni blisko 300 m kwadratowych. Planowane są trzy nowe sale lekcyjne, pokój nauczycielski, gabinet dyrektora, jadalnia, szatnia i biblioteka oraz budynek gospodarczy. Wykonawcą jest Zakład Usług Remontowo - Budowlanych Apollo. Koszt inwestycji to prawie 4 mln zł. Przewiduje się, że pozwolenie na użytkowanie nastąpi 30 listopada br.

Budynek, w którym mieści się szkoła, liczy sobie ponad 120 lat. W latach 50. dobudowano nową część. Od tej pory nic się nie zmieniało. Stara część szkoły to niecałe 400 m kwadratowych, a rozbudowana liczyć będzie jeszcze raz tyle.

Walka o rozbudowę trwa od 2010 r. Zaczęło się staraniami o wykonanie projektu. Główną przeszkodą była przede wszystkim III klasa ziemi, na której chciano rozbudowywać szkołę, no i jeszcze brak funduszy na ten cel.

W ubiegłym roku coś się wreszcie ruszyło. W ramach tego projektu zrealizowano pierwszy etap, którym była zmiana sposobu użytkowania największej sali lekcyjnej. Odbywały się w niej również zajęcia wychowania fizycznego. "Przerobiono" ją na toalety. Aby uzupełnić lokalowe braki, nauczyciele zrezygnowali ze swojego pokoju na rzecz uczniów, a sami zostali z niczym. Gdyby nie ten gest, lekcje odbywałyby się prawdopodobnie na dwie zmiany, tym bardziej, że po reformie szkole przybyła klasa siódma, której do tej pory nie było.

Na poddaszu zajęcia mają zerówkowicze, a po lekcjach pomieszczenie pełni funkcję świetlicy. Konieczna jest więc taka z prawdziwego zdarzenia. Nie czekając na plany rozbudowy, postanowiono zdobyć środki na remont poddasza, gdzie jest jeszcze sporo miejsca do wykorzystania i właśnie można tam stworzyć świetlicę. W tym celu Rada Rodziców wraz z dyrekcją szkoły i Stowarzyszeniem Przyjaciół Szkoły w Miszewie zorganizowali już IV bal charytatywny.

Najbardziej oczekiwana jest sala gimnastyczna, której szkoła nigdy nie miała. W tej chwili zajęcia wychowania fizycznego odbywają się w miejscowej remizie, którą udostępniają dzieciom druhowie z miszewskiej OSP. Tam też odbywają się większe uroczystości szkolne. Za co dyrekcja szkoły i rodzice są im bardzo wdzięczni.

- Wiadomość o tym, że po tych wszystkich przeszkodach ruszy wreszcie rozbudowa naszej placówki, była powodem do wielkiej radości. Ciasnotę widać przecież gołym okiem. Trzeba też pamiętać o tym, że powstają nowe osiedla i przybywa nowych uczniów, a nam wyczerpały się już wszystkie możliwości. Główne pytanie jakie sobie zdawaliśmy: i co dalej? - mówi Dorota Richert, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Miszewie.

- Wiedząc, że rozbudowa staje się faktem, postanowiłam uczniom przekazać dokładne informacje o tym, jak będzie wyglądała ich szkoła za kilka miesięcy. Zaskoczyła mnie ich nieopisana radość, ogromne zainteresowanie i mnóstwo pytań jakie zadawali - dodała nasza rozmówczyni.

L.T.

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.