Właściciele lasów kontra powalone po nawałnicy drzewa. Walka z czasem trwa.

poniedziałek, 5 marca 2018 r., 17:54
fot. internet/facebook/OSP Chmielno

Zarówno leśnicy jak i właściciele lasów prywatnych walczą nie tylko z powalonymi w lesie drzewami, ale przede wszystkim z czasem. Niektórzy na uprzątnięcie terenu mają czas do końca marca, inni nawet do końca roku. Jednak nadchodząca wiosna to widmo dwóch problemów - po pierwsze drzewo straci na wartości, po drugie stworzy ogromne zagrożenie sanitarne i pożarowe.

Po sierpniowej nawałnicy do Starostwa Powiatowego w Kartuzach wpłynęło łącznie ponad 600 zgłoszeń o uszkodzonych przez nawałnicę lasach prywatnych. Z terenu Nadleśnictwa Kartuzy wpłynęły 252 zgłoszenia, głownie z Sierakowic, Gowidlina i Kamienicy Królewskiej. Z terenu Nadleśnictwa Lipusz, które obejmuje gminę Sulęczyno - 288 zgłoszeń. Nadleśnictwo Cewice, w którego skład wchodzi m.in. Załakowo, przyjęło 65 zgłoszeń. To łącznie ponad 1000 hektarów lasów prywatnych. Formalnie zajmuje się nimi starostwo, które na mocy zawartego porozumienia z nadleśnictwem przekazuje mu część obowiązków terenowych związanych z gospodarką leśną.

- Pracownicy nadleśnictwa potwierdzali w terenie czy szkoda faktycznie istnieje. Wówczas powstawał protokół o szkodzie i na jego podstawie Starostwo wydawało decyzję o terminie uprzątnięcia drzewostanu - tłumaczy pracownik Nadleśnictwa Kartuzy, Andrzej Beczek.

Tereny lasów państwowych w przypadku Nadleśnictwa Kartuzy, uporządkowane zostaną do końca marca. Inaczej jest w przypadku lasów prywatnych, których właściciele bardzo często, chociażby ze względu na kwestie finansowe, muszą radzić sobie na własną rękę. Czas na uprzątnięcie lasu określany był w zależności od powierzchni i skali zniszczeń. Starostwo wyznaczyło cztery terminy: do końca marca, lipca, września oraz do końca grudnia.

- Spływają do nas pojedyncze zgłoszenia o wykonaniu decyzji. Większość właścicieli jeszcze nie zakończyła prac. Szczególnie w trudnym i niedostępnym terenie - wyjaśnia Alicja Mazur, dyrektor referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Kartuzach.

O ile sam termin nie stanowi większego problemu, bo zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego w uzasadnionych przypadkach starostwo może go wydłużyć, o tyle zbliżająca się wiosna nie jest dobrą perspektywą. Szczególnie dla tych, którzy lasy porządkują. Piotr Zieliński, rolnik z Załakowa jest właścicielem 30 hektarów lasu. Podczas nawałnicy oprócz licznie powalonych pojedynczych drzew, tzw. zrębów, całkowicie zniszczonych zostało ponad pięć hektarów jego lasu. Szacuje, że od sierpnia udało mu się uporządkować zaledwie połowę tego, co zostało zniszczone.

- Mamy czas do wiosny. Gdy zrobi się ciepło, drewno straci na wartości. Ewentualnie będzie można je sprzedać np. na płyty wiórowe czy pellet. Mamy dużo brzozy i póki co łatwo ją sprzedać na opał. Trudno powiedzieć czy się opłaca, ale sprzedaję ją w cenie 80 zł za metr przestrzenny - tłumaczy Piotr Zieliński.

Wiosną zmienią cię cechy powalonych drzew. Będzie można je sprzedać na opał czy celulozę, ale nie już np. na drewno użytkowe. Jego wartość znacznie spadnie. Z punktu widzenia leśników pojawią się też dużo większe zagrożenia.

- To zagrożenie pożarowe. Szczególnie duże będzie ono na przełomie kwietnia i maja. W lasach pozostaje bardzo duża masa drzewna organiczna, która dodatkowo jest połamana połamana i zalega na gruncie. Szczególnie jest to groźne w przypadku sosny, której drewno i igliwie zawiera substancje żywiczne. Gdy przyjdzie susza wiosenna i pojawi się pożar, to nie będzie to pożar tylko ściółki, ale już pożar całkowity lasu - tłumaczy Andrzej Beczek z Nadleśnictwa Kartuzy.

- W późniejszym okresie pojawią się też szkodniki. Będą miały bardzo dużą bazę rozwojową i zaatakują te drzewa, które przeżyły nawałnicę - dodaje Jarosław Pawlikowski z Nadleśnictwa Kartuzy.

Nierealnym jest jednak, aby do wiosny właścicielom lasów udało się je całkowicie uporządkować. Zatem już liczą straty. Jako rolnik, pan Piotr dostał dofinansowanie z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, na uporządkowanie lasu pod nasadzenie nowego. W jego przypadku niespełna 10 tys. złotych. Jak mówi, patrząc na to ile pracy to kosztuje, nie są to duże pieniądze. Nie ma jednak wyjścia. To obowiązek każdego właściciela lasu. Po zakończeniu prac wypłacone zostanie mu jeszcze wynagrodzenie.

- Właściciel zgłasza do starostwa fakt wykonania decyzji. Wówczas sprawdzać będziemy jak wygląda to w terenie, spiszemy protokół końcowy i na tej podstawie będą wypłacane pieniądze. Starostwo składa wniosek do nadleśnictwa, a to do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Pieniądze pochodzić będą z puli tzw. funduszu leśnego, którym dysponują Lasy Państwowe - wyjaśnia Karina Kaczmarska, specjalista służby leśnej.

Wynagrodzenia będą wypłacane na podstawie określonych danych.

- To wskaźnik powierzchni pomnożony przez przelicznik, który będzie zależał od wieku drzewostanu - od 4 tys. do 6 tys. zł za hektar. Zarówno wiek drzewostanu jak i powierzchnię oceniać będą pracownicy nadleśnictwa. Tylko wykonanie decyzji do końca roku, gwarantuje właścicielom lasu wynagrodzenie zwolnione z podatku dochodowego. Tak wynika z rozporządzenia ministra finansów - tłumaczy Alicja Mazur.

Po uporządkowaniu lasu przyjdzie czas na ponowne jego nasadzenie. Na to właściciele mają czas do 2022 roku. Zatem walka z czasem trwa. Zarówno na płaszczyźnie finansowej, jak i tej związanej z przyszłością lasu. Przede wszystkim warto jednak pamiętać o własnym bezpieczeństwie. Podczas porządkowania lasu we wrześniu zginął 39- letni mieszkaniec Załakowa. W ubiegłym tygodniu również doszło do dwóch wypadków. Na szczęście bez ofiar.

DS

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.