"Na wielkim bilboardzie w koszulce mistrza" - Sajnok o marzeniach po sukcesie na MŚ

poniedziałek, 5 marca 2018 r., 22:56
fot. MD-Z

W sobotę w fantastycznym stylu sięgnął po najwyższe trofeum w swojej dotychczasowej karierze sportowej. Szymon Sajnok, wychowanek sekcji kolarskiej GKS Cartusii Kartuzy zdobył Mistrzostwo Świata w omnium. W poniedziałek sukcesu pogratulował mu Mieczysław Gołuński, burmistrz Kartuz. Podczas zwołanej w kartuskim magistracie konferencji prasowej mistrz opowiedział m.in. o swojej drodze do zwycięstwa oraz marzeniach na przyszłość.

Sobotni start Szymona Sajnoka w wieloboju kolarskim na MŚ w Holandii przejdzie do historii polskiego sportu. Medal, który zdobył 3 marca w Apeldoorn kartuzianin, jest 22. w historii polskiego kolarstwa torowego, a ósmym złotym, w tym dorobku.

Mistrz Świata w niedzielę po południu przyleciał do Polski. W poniedziałek w towarzystwie Wiesława Hirsza, dyrektora sportowego sekcji kolarskiej Cartusii odwiedził burmistrza i spotkał się z dziennikarzami. Mieczysław Gołuński pogratulował sportowcowi sukcesu. Tradycyjnie wręczył mu również maskotę Kartuz - Misia Bruna.

- To, czego dokonał Szymon, zrobił, jak najbardziej wytrawny mistrz. Szymon jest najlepszą reklamą dla Kartuz i Kaszub. Swoim zwycięstwem pokazał, że Kartuzy są mocne sportem i mają wspaniałych ludzi, terenów i działaczy, którzy tak jak pan Wiesiu Hirsz ogromnie dużo robią dla rozwoju poszczególnych dyscyplin - mówił Mieczysław Gołuński.

- Ogromnie cieszymy się, że Szymon nie wstydzi się Kartuz i Kaszub. Tu się urodził, tu wychował i otrzymał pierwsze szlify. Bardzo mu dziękujemy, że promuje Kartuzy i Kaszuby - podkreślał burmistrz.

Sam mistrz z uśmiechem przyznaje, że po tym, jak emocje opadły, dociera do niego wygrana.

- Minęły już dwie noce, ale wciąż jest to dla mnie coś niesamowitego. Marzyłem o tej koszulce, śniłem o niej i w końcu jest moja - opowiadał sportowiec.

- Doskonale pamiętam moment, gdy stanąłem na podium i śpiewałem hymn. To chyba najwspanialsza chwila dla sportowca, gdy stajesz na podium, zakładasz koszulkę mistrza świata i grają ci Mazurka Dąbrowskiego - relacjonował.

Wychowanek Cartusii Kartuzy obecnie trenuje w ekipie CCC Sprandi Polkowice, jednak pamięta o swoich korzeniach i wielokrotnie podkreśla, że jest dumny z tego, skąd pochodzi.

- Jestem dumny, że jestem Kaszubą i Polakiem z krwi i kości. Jestem dumny, że mogę reprezentować kraj na mistrzostwach. Największym zaszczytem jest to, że mogę startować w polskich barwach i cieszę się, że mogłem za to podziękować zwyciężając - mówił mistrz.

Podczas spotkania opowiedział również, jak wyglądały początki jego przygody z kolarstwem.

- Mieszkam na Wzgórzu Wolności, obok jest ulica Podgórna. Tam zaczynałem. Koledzy namówili mnie, żebym razem z nimi zapisał się do sekcji prowadzonej przez świętej pamięci Franciszka Ilisińskiego, klub wówczas jeszcze nie działał jako Cartusia, tylko Podgórna. Koledzy już z kolarstwem skończyli, ja jeżdżę dalej - opowiadał.

Wiesław Hirsz, który od początku wspiera Szymona w jego sportowej karierze, podkreślił, że sukces mistrz zawdzięcza przede wszystkim swojej ciężkiej pracy. Zawodnik dziennie wykręca na rowerze od stu do nawet dwustu kolometrów.

- Kolarstwo to specyficzna dyscyplina, wymaga wszechstronnego przygotowania. To nie tylko rower. Szymon wiele godzin trenował na siłowni, na basenie. Na treningach nie spędzał dwóch, trzech godzin, tylko sześć do ośmiu. Bardzo ciężko pracował. Całe życie podporządkował kolarstwu - mówił dyrektor sportowy sekcji kolarskiej Cartusii.

Dla mistrza rozpoczyna się teraz okres startów na szosie.

- Teraz szosa jest dla mnie ważna i na niej będę się skupiał. Skończyłem z torem na ten okres. Po mistrzostwach nie mam w planach zawodów na torze. Teraz poświęcę się szosie, jest dla mnie ważna i na pewno niesie z sobą większy prestiż. Tor to teraz dla mnie przyjemność, zabawa. Tam jestem sobą - dodaje.

Mistrz zdradził też jakie ma marzenia.

- Chciałbym być twarzą jakiegoś produktu z Kaszub, to moje marzenie od dawna. Chciałbym w koszulce mistrza na wielkim bilboardzie reklamować jakąś lokalną firmę, stąd. Nie mam jakiegoś parcia na sławę, ale chciałbym, by tu w Kartuzach ludzie mnie znali - powiedział Szymon.

Medal MŚ mistrz postanowił zadedykować swoim rodzicom.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.