Właściciele dużych nieruchomości z nowym podatkiem. Tym razem wodnym

piątek, 23 marca 2018 r., 14:19
fot. internet/pixabay

Opłatę na właścicieli dużych nieruchomości nakłada nowo powstałe Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Podatek za brak podłączenia do kanalizacji burzowej zapłacą zarówno podmioty prywatne, jak i samorządy. O tym, kogo dotyczyć będzie nowa ustawa, informowali włodarze gminy Sierakowice podczas ostatniej sesji.

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie powstało 1 stycznia 2018 roku. Już wiadomo, że od decyzji tej instytucji uzależnione będą m.in. stawki za wodę i ścieki. To kompetencje, które zostały odebrane radom gmin. Tym samym w połowie czerwca obowiązujące opłaty za wodę i ścieki, zastąpione zostaną odgórnie ustalonymi stawkami.

- Na razie Wody Polskie zbierają informacje dotyczące proponowanych stawek. Wiadomo, że będą one ustalone na trzy lata. Na każdy rok obowiązywać będzie inna stawka - tłumaczy wójt gminy Sierakowice, Tadeusz Kobiela.

Jednak dużo większym zmartwieniem zarówno dla gmin, jak i właścicieli prywatnych posesji, są opłaty za tzw. deszczówkę.

- Nowa ustawa wprowadza nowe instrumenty. Nazwano to instrumentami ekonomicznymi w gospodarowaniu wodami. W praktyce są to podatki. Zaczyna obowiązywać opłata z tytułu zabudowania nieruchomości. Jeżeli na naszym terenie są właściciele nieruchomości o powierzchni 3.500 m, w 70 proc. zabudowanej, bądź utwardzonej i nie jest włączona ona do systemu tzw. kanalizacji otwartej lub zamkniętej, właściciele tych nieruchomości są zobowiązani do uiszczenia opłaty - tłumaczy Ewelina Lila, sekretarz gminy Sierakowice.

Tę opłatę naliczać będzie gmina, na którą taki obowiązek został nałożony. Kwota, która wpłynie na konto gminy, w 90 proc. odprowadzana będzie do Państwowego Gospodarstwa Wodnego, a w 10 proc. pozostanie w gminie.

- Nie wiemy czy tak naprawdę ta kwota wystarczy na koszty administracyjne związane z wysyłką korespondencji i obsługą - dodaje Ewelina Lila.

Samorządy mają też problem z pozyskaniem informacji na temat nieruchomości, które podlegają wymienionym w ustawie kryteriom. Z tego względu, wzorem innych, gmina Sierakowice o pomoc prosi sołtysów.

- Ustawodawca nie przewidział, że nie mamy źródła informacji o tych nieruchomościach. W związku z tym rozdaliśmy sołtysom informacje i proponujemy aby mieszkańcy, którzy są właścicielami takich nieruchomości, składali odpowiednie oświadczenia - tłumaczy Ewelina Lila.

- Według naszej wstępnej analizy niewiele będzie nieruchomości objętych opłatą. Spodziewać się ich mogą większe podmioty gospodarcze, mające parkingi, drogi, budynki i powierzchnie wykostkowane - dodaje wójt.

Zobowiązane do płacenia będą też gminy. Do sierakowickiego urzędu już spływają informacje o należnościach.

- Takich informacji dostaliśmy już dziewięć. Z tytułu wcześniej wystawionych pozwoleń wodno - prawnych oraz z tytułu wcześniej wykonanych inwestycji. Są to opłaty m.in. za pobór wód powierzchniowych, za wprowadzenie ścieków do wód lub do ziemi i za odprowadzenie wód opadowych i roztopowych. Jesteśmy na etapie analizowania pozwoleń wodno - prawnych, na które powołują się Polskie Wody. Weryfikujemy rzetelność tych danych i kalkulacji stawek - wyjaśnia Ewelina Lila.

Na tę chwilę wiadomo, że obciążać będą one budżet gminy na kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. Jak zaznaczają włodarze, w kwestii opłat dla prywatnych nieruchomości, każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie.

DS

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.