Tuchlino. Uczcili pamięć zamordowanego w Katyniu Józefa Skorowskiego

piątek, 13 kwietnia 2018 r., 15:14
fot. DS

Tuchlińska szkoła uczciła pamięć byłego kierownika szkoły, porucznika Józefa Skorowskiego, który został rozstrzelany w 1940 roku w Katyniu. Na kilkadziesiąt minut sala gimnastyczna zamieniła się w charakterystyczny dla Katynia, brzozowy las. Na drzewach zawisły tabliczki pamięci, a uczniowie w kaszubskich strojach opowiadali fragmenty historii. Wzruszający występ zakończyło wkopanie Dębu Pamięci i odsłonięcie pamiątkowej tablicy.

"Stoję dziś u kresu moich dróg, każą nam wysiadać, to już tu. Ten brzozowy lasek to mój grób. Jeszcze tylko westchnę jeden raz (...)". To fragment piosenki Lecha Makowieckiego pt. "Ostatni List", który stał się inspiracją do stworzenia wyjątkowej inscenizacji, w której uczniowie z Tuchlina opowiedzieli o tym, co wydarzyło się w 1940 roku w Katyniu. Wśród ofiar, które zginęły od strzału w tył głowy, był porucznik Józef Skorowski, który przez 14 lat pełnił funkcję kierownika szkoły.

- Bierzemy udział w programie "Katyń...ocalić od zapomnienia". Chcieliśmy przybliżyć naszym dzieciom postać porucznika Józefa Skorowskiego, a także ten trudny fragment naszej historii. Nie doszłoby jednak do tej uroczystości, gdyby nie nieżyjący już syn naszego bohatera, pan Jerzy Skorowski. Nawiązaliśmy z nim kontakt w 2016 roku. Wówczas przyjechał do naszej szkoły i na wieczornicy poświęconej Ludziom Tuchlina, opowiadał o swoim ojcu. Wtedy narodził się pomysł zasadzenia Dębu Pamięci - opowiadał podczas uroczystości Jarosław Jóskowski, dyrektor Szkoły Podstawowej w Tuchlinie.

Każdy Dąb Pamięci upamiętnia jedną osobę zamordowaną na rozkaz Stalina w Katyniu, Miednoje, Twerze lub Charkowie. Dąb przed tuchlińską szkołą został zasadzony przez włodarzy gminy, dyrekcję szkoły, przedstawicieli szkolnej społeczności, a także rodzinę Józefa Skorowskiego. Wśród nich obecny był Paweł Skorowski - wnuk porucznika.

- Jestem wzruszony dzisiejszą uroczystością. Wspaniała młodzież i przygotowanie. Do tej pory tematem zajmował się mój tata. Zaczął jeszcze w czasach powojennych, ale wtedy był to temat tabu. Dopiero gdy zmienił się system, na początku lat 90., mój ojciec dotarł do dokumentów, które potwierdziły, że Józef Skorowski został zamordowany w Katyniu. Cieszę się, że mój tata odzyskał kontakt z tutejszą społecznością. Mieszkał do 9. roku życia w Tuchlinie. Gdy przyjechaliśmy w 2016 roku, zarówno ja, jak i mój ojciec czuliśmy się tutaj jak u siebie. Mieszkam w Warszawie. Wcześniej na Kaszubach byłem kilka razy, właściwie przypadkowo. Dzisiaj wracam jak do swojego domu. To dla mnie bardzo cenne - tłumaczy Paweł Skorowski.

Przez lata, które Józef Skorowski pracował jako kierownik szkoły i nauczyciel, wywarł ogromny wpływ na życie mieszkańców. Wśród nich są jeszcze jego uczniowie. Dąb Pamięci i tablica będą przypominać o zamordowanym przez NKWD bohaterze.

- Żałuję bardzo, że mąż nie doczekał tego momentu. Był inicjatorem tej akcji i mam nadzieję, że widzi to wszystko z góry - dodała na zakończenie Maria Skorowska, żona Jerzego Skorowskiego.

Uroczystość została przygotowana przez Irenę Warmowską, Brygidę Knopik i Katarzynę Myszk. Jak zapowiedział dyrektor szkoły, prawdopodobnie jeszcze w tym roku zostanie wydana kronika, która do 1921 roku pisana była w języku niemieckim. Ma to być kolejny krok do tego, aby uczniowie mieli okazję poznać historię lokalnej społeczności.

DS

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.