Żukowo. Odnowiono tablicę upamiętniającą rodzinę Ptachów

sobota, 14 kwietnia 2018 r., 09:52
fot. Longina Templin

W lipcu 1989 r. uroczyście odsłonięto umieszczoną na kamieniu tablicę, upamiętniającą rodzinę Ptachów: Zofię, Jadwigę i Roberta. Po 29 latach postanowiono tablicę odnowić. Z tej okazji w piątkowe popołudnie odbyła się uroczystość, w której wzięli udział żukowscy samorządowcy, członkowie Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego, hafciarki i uczniowie.

Na tablicy znajduje się napis: "Dom rodziny Ptach - Zofii (1896-1970) i Jadwigi (1902-1968) - twórczyń szkoły haftu kaszubskiego, kontynuatorek hafciarskich tradycji norbertanek i ich ojca Roberta (1860-1940) współzałożyciela Banku Ludowego w Żukowie".

Podczas uroczystości o zasługach rodziny Ptachów mówił Eugeniusz Pryczkowski. Robert Ptach oprócz zasług przy powstawaniu Banku Ludowego, działał w kilku organizacjach polskich w Żukowie. Był zaangażowany w budowaniu żukowskich struktur samorządowych odradzających się po I wojnie światowej. Współdziałał w wyborach do polskiego parlamentu. Po wybuchu II wojny światowej został zamordowany przez hitlerowców, a jego córki Zofia i Jadwiga przeszły gehennę obozów koncentracyjnych.

- W ubiegłym roku, kiedy zaczęliśmy się zastanawiać, jak uhonorować stulecie naszej niepodległości, wspomniała mi radna Brygida Treder, że ten obelisk jest trochę zaniedbany. Wówczas pomyślałem, że trzeba będzie rozpocząć to świętowanie od wydarzeń lokalnych, a przede wszystkim poszanowania ludzi zasłużonych dla tej ziemi. I to jest to miejsce, które musimy odpowiednio wyeksponować. Przez to chcemy podziękować rodzinie, która poniosła ogromną cenę za swoje zaangażowanie na rzecz niepodległości - powiedział burmistrz Wojciech Kankowski.

- Niech to dzisiejsze odrodzenie tego miejsca, będzie ukłonem dla całej rodziny, ale też niech będzie podziękowaniem tym, którzy w 1989 roku, a więc u schyłku Polski Ludowej, pokazywali jak ważne dla danej społeczności i miejscowości jest honorowanie swoich bohaterów gminy, ale też Polski. Myślę o nieżyjących już Kazimierzu Bańczyku i Antonim Grzędzickim oraz o tych, którzy dzisiaj są z nami - Albinie Bychowskim i Edmundzie Lewańczyku - dodał szef żukowskiego magistratu.

Wykonanie tego projektu nie było takie proste, o czym wspomniał Albin Bychowski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Żukowie.

- Realizowaliśmy ten pomysł w czasach dawnego systemu. Nie było łatwo. Trudno było oficjalnie z czymkolwiek się przebić. Dlatego wzięliśmy sprawy w swoje ręce i udało się nam doprowadzić do finału tego zadania. Zaangażowanych było bardzo dużo osób i dzięki temu ten pomnik powstał - przypomniał Albin Bychowski.

Po przemówieniach odmówiono modlitwy, a ks. prałat Stanisław Gackowski udzielił uczestnikom uroczystości błogosławieństwa.

Z odnowionej tablicy cieszą się żukowskie hafciarki. W uroczystości udział wzięły: Bernadeta Reglińska, Małgorzata Gruba, Jadwiga Wandtke, a Wandę Dzierzgowską reprezentował mąż Roman.

Na uroczystości nie zabrakło też pocztów sztandarowych żukowskiego, banińskiego i kolbudzkiego oddziału ZKP.

Na zakończenie w części artystycznej wystąpił zespół Mùlczi z miszewskiej podstawówki.

L.T.

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.