Przebiegli ultramaraton, aby pomodlić się w Sianowie

poniedziałek, 16 kwietnia 2018 r., 12:53
fot. DS

Przebiegli 62 kilometry, aby pomodlić się u Królowej Kaszub. 19 maratończyków oraz ultramaratończyków w niedzielę zmierzyło się z trasą z Bytowa do Sianowa. Ten wyjątkowy bieg to dla nich przedsmak pielgrzymki na Jasną Górę, w którą w tym roku niektórzy z nich wybiorą się po raz 29.

Słońce, brak wiatru i bardzo zróżnicowany, momentami górzysty teren. Jak mówią organizatorzy, tak ciepło podczas Pielgrzymki Maratońskiej z Bytowa do Sianowa, jeszcze nie było. Trasa niełatwa, którą pokonali w dziewięć godzin. Po drodze była modlitwa i krótkie przystanki na łyk wody i coś do jedzenia. Pielgrzymów przywitali m.in. mieszkańcy Gowidlina i Sulęczyna, gdzie parafianie oczekiwali na nich przed mszą. Po drodze pielgrzymi modlili się też przy Ołtarzu Papieskich w Sierakowicach.

- Do celu mamy jeszcze 18 kilometrów. Biegniemy od ósmej rano i dzisiaj rzeczywiście nie jest łatwo. Od kiedy organizuję Pielgrzymkę Maratońską do Sianowa, takiej pogody jeszcze nie mieliśmy. Jest ciepło, więc biegnie nam się dosyć ciężko - tłumaczył Stanisław Majkowski, prezes Klubu Biegacza Goch.

Pan Stanisław śmieje się, że jego wiek odpowiada liczbie pielgrzymkowych kilometrów. Ten 62 - kilometrowy odcinek pokonali też starsi pielgrzymi. Po raz kolejny na starcie w Bytowie pojawiło się małżeństwo z Wałcza, pani Irena i jej 65- letni mąż, Mirosław. Mimo, że aby wystartować w biegu, najpierw muszą przejechać prawie 150 kilometrów, chętnie w pielgrzymce uczestniczą.

- Jesteśmy trzeci raz na Pielgrzymce Maratońskiej. Podoba nam się przesłanie tego biegu, a z bytowskim klubem związani jesteśmy od lat. Uczestniczymy w pielgrzymce do Częstochowy. Przyjaciele namówili nas również na ten dystans. Dla nas jest to zupełnie inny rodzaj biegu. Atmosfera różni się od tej, która panuje na tradycyjnych maratonach - opowiada Irena Lasota, maratonka z Wałcza.

- Słowa św. Alberta Chmielowskiego, które mieliśmy na koszulkach, w stu procentach oddają to, co czułam podczas biegu. Boga trzeba tak kochać, by bolały mięśnie i kości - tak o swoim debiucie w pielgrzymce opowiada Natalia Lewandowska z Kartuz, dla której był to pierwszy ultramaraton.

- Dobiegłam, ale było naprawdę ciężko - dodaje Natalia.

W Sierakowicach do biegu dołączyli najmłodsi uczestnicy - pięciomiesięczny Iwo, jego 7 - letnia siostra Nina oraz ich mama. Dla pani Adrianny był to powrót na dłuższy dystans po ciąży. Mimo trudności, bardzo chciała w pielgrzymce uczestniczyć.

Biegacze pokonują trasę w skupieniu i modlitwie. Co ważne, biegną tym samym tempem i nikt się z nikim nie ściga. Ważna jest dla nich intencja, w której biegną - aby uczcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej, podziękować za beatyfikację Jana Pawła II i pomodlić się każdy w swojej sprawie.

- Ten bieg różni się od pozostałych przede wszystkim obecnością księdza i modlitwy. Taki wysiłek połączony z modlitwą wyzwala w człowieku tłumione, a czasami skrywane głody duchowych wartości i przede wszystkim je zaspakaja. Atmosfera w pielgrzymkach biegowych jest rewelacyjna. Ludzie sportu są tytanami ducha. To nie są zwyczajni ludzie, dlatego osobiście się cieszę, że opatrzność boża pozwoliła mi się z tymi pielgrzymkami zetknąć i w nich uczestniczyć - tłumaczy ks. Krzysztof Szary, współorganizator biegu.

Pielgrzymka Maratońska do dla Klubu Biegacza Goch rozgrzewka przed pielgrzymką do Częstochowy. W tym roku na Jasną Górę pobiegną już po raz 29. Razem z nimi w trasę wybierze się ksiądz Krzysztof Szary, który towarzyszy pielgrzymom od samego początku.

Mimo trudnych warunków 8. Pielgrzymka Maratońska do Królowej Kaszub dobiegła w komplecie. Z Bytowa pielgrzymi wybiegli kilka minut po ósmej. Do Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Kaszub w Sianowie dotarli o godzinie 17.45 . Więcej informacji o kolejnych pielgrzymkach biegowych można znaleźć na stronie klubu.

DS

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.