Miechucino. Pół wieku w miłości - Złote Gody Bogumiły i Mariana Lemannów

wtorek, 15 maja 2018 r., 12:15
fot. AL

Upłynęło pół wieku od chwili, gdy przed Bogiem ślubowali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Wspólne życie na dobre i złe, w zdrowiu i w chorobie. Wytrwali w przysiędze. Dziś mogą służyć za wzór dla innych par. Bogumiła i Marian Lemannowie z Miechucina w kwietniu świętowali jubileusz Złotych Godów. Z tej okazji prezydent RP odznaczył ich medalami za długoletnie pożycie małżeńskie. W poniedziałek jubilatom wręczył je wójt Chmielna Jerzy Grzegorzewski.

Para wzięła ślub rok od momentu poznania. Choć od chwili, gdy spojrzeli na siebie po raz pierwszy minęło 51 lat, małżonkowie doskonale pamiętają tę chwilę. Jest dowodem tego, że miłość od pierwszego wejrzenia naprawdę istnieje.

- Poznaliśmy się przed gospodą w Sierakowicach. Była niedziela, wyszliśmy z kościoła. Marian szedł przede mną, nagle obrócił się i spojrzał na mnie. Krótko potem przyjechał w odwiedziny. I tak się zaczęło - opowiada pani Bogumiła.

Rok później stanęli na ślubnym kobiercu. 14 kwietnia 1968 roku złożyli przysięgę przed urzędnikiem stanu cywilnego, a dzień później ślubowali przed Bogiem w chmieleńskim kościele w obecności rodziny i przyjaciół.

- Pamiętam ten dzień, jakby było to wczoraj. Pogoda była piękna. Świeciło słońce. Jechaliśmy samochodem Warszawą. Wówczas perspektywa przeżycia wspólnie 50 lat była tak odległa. Dziś możemy powiedzieć, że to pół wieku minęło jak jeden dzień - wspomina pani Bogumiła.

Ich wspólna droga pełna była zarówno chwil radosnych i pełnych szczęścia, jak i momentów trudniejszych. - Jak to w życiu - przyznają. Najważniejsze, że nawet w trudnych chwilach zawsze mogli liczyć na siebie nawzajem. Recepta na udane wspólne życie ich zdaniem jest prosta.

- Miłość, cierpliwość, zrozumienie i rozmowa - przyznają zgodnie.

Małżonkowie wychowali troje dzieci. Pani Bogusia czterdzieści lat przepracowała w handlu. Pan Marian pracował w branży budowlanej, przez dwa lata pracował w Libii, dostał kontrakt przy budowie dróg. Potem jeździł taksówką. Dziś mogą cieszyć się życiem na emeryturze i dorastającymi wnukami. Doczekali się czterech uroczych wnuczek i czworo wnuków.

- Czego moglibyśmy sobie życzyć? Przede wszystkim zdrowia. Ono jest najważniejsze - podkreślają.

Zacnych jubilatów w poniedziałek odwiedził wójt Chmielna Jerzy Grzegorzewski wraz z przedstawicielką Urzędu Stanu Cywilnego.

- Przede wszystkim gratuluję takiej okrągłej, 50, rocznicy ślubu, jak widzę w dobrym zdrowiu i samopoczuciu. Z okazji złotych godów w imieniu swoim jak i całego samorządu składam najserdeczniejsze gratulacje oraz życzenia spokoju, pomyślności, zdrowia na dalsze lata wspólnego życia - życzył wójt Jerzy Grzegorzewski.

Wójt wręczył jubilatom gratulacje, kwiaty upominek oraz medale za długoletnie pożycie małżeńskie nadane przez Andrzeja Dudę, prezydenta RP.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.