Największe mity o robotach

poniedziałek, 25 czerwca 2018 r., 09:09
fot. nadesłane

O robotach było naprawdę głośno, kiedy podbijały rynek i kiedy na nim debiutowały. Było to coś nowego, godnego uwagi każdej mniejszej i większej gazety. Pracę wykonywało w końcu coś, co nie było człowiekiem, a mimo wszystko radziło sobie dobrze. Jednych to ekscytowało, a innych przerażało. Ci drudzy wykreowali kilka stereotypów o robotach, które z biegiem czasu zupełnie odrywają się od rzeczywistości.

Mitów o robotach jest wiele. Skąd się biorą? Najczęściej są to przestarzałe wyobrażenia ukształtowane w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kiedy roboty debiutowały. Przeciwnicy nowych technologii

Brak ludzkiej twarzy

MIT: Roboty to ociężałe stworzenia, którym do człowieka dalej niż bliżej. Faktycznie, kiedyś tak było. Roboty stały w kącie firmy, ogrodzone od wszystkich i wszystkiego wielką, metalową kratą. Podejście do monstrum nie należało do najprzyjemniejszych, bo panowała tam ekstremalnie wysoka temperatura, w powietrzu unosił się zapach spalin, a uszy drażnił głośny szum. Wszystko to się zmieniło.

Roboty są teraz produkowane jako lekkie konstrukcje, które nie zajmują przesadnie dużo miejsca i nie wymagają ogrodzeń bezpieczeństwa. Zmieniła się myśl technologiczna, która nakazuje producentom robotów redukcję rozmiaru z każdej możliwej strony. Liczą się funkcjonalności i… ludzka twarz.

Dopełnieniem obalenia mitu o braku ludzkiej twarzy jest istnienie robotów współpracujących. To roboty stworzone do współpracy z człowiekiem ramię w ramię.

To bardzo wydajna forma pracy, która jest odpowiedzią na niemożliwe do pełnej robotyzacji sektory. Coboty to roboty przemysłowe XXI wieku.

Wypadki

MIT: Roboty zabijają swoich twórców i dążą do przejęcia nad nami władzy. To przekonanie wykreowane przede wszystkim w filmach science-fiction. Wizja złych robotów, które w połączeniu z siecią komputerową pokroju Skynet dąży do zagłady świata ludzkiego to po prostu efekt bujnej wyobraźni reżyserów i scenarzystów. Jeśli chodzi o przejęcie władzy przez roboty, jesteśmy jeszcze daleko od takiego punktu.

Oczywiście, istnieje już sztuczna inteligencja, w Japonii zdarzyło się, że zgłoszono kandydaturę robota na burmistrza, ale nie ma praktycznych szans i możliwości, żeby władza wpadła w ręce robotów. Jeszcze nie teraz.

Czy roboty zabijają? Zdarzało się, niestety były takie przypadki, w których śmierć nastąpiła wskutek błędu robota lub niesprawnej jego części, jednak takie sytuacje będą coraz częściej stawały się tylko przeszłością.

Nowa myśl technologiczna, według której budowane są XXI-wieczne roboty, zakłada odchudzenie konstrukcji maszyn i zwiększenie poziomu bezpieczeństwa przy jednoczesnym wzroście uniwersalności zastosowań robota. Roboty przemysłowe ważą mało, od 11 do 30 kilogramów i w 80% zastosowań są używane bez dodatkowych osłon bezpieczeństwa. Dodatkowo zainstalowane są w nich najnowocześniejsze czujniki bezpieczeństwa, które ograniczają ich prędkość ruchów gdy tylko wykryją w pobliżu obecność operatora. Mała masa i małe przyspieszenie wywołuje małe siły, co uniemożliwia jakiekolwiek groźne w skutkach wypadki.

Złodzieje pracy

MIT: Człowiek stworzył roboty, nie myśląc o tym, że za kilka lat pozbawią nas pracy

Roboty są w stanie zrobić większość czynności w przeciętnym zakładzie produkcyjnym. Radzą sobie samodzielnie wystarczy je podłączyć do prądu. Na dłuższą metę są tańsze niż utrzymanie kilku pracowników - takie myślenie utrzymuje się od początku pojawienia się robotów. Prawda jest jednak inna. Nie ma wystarczających dowodów, żeby postawić taki wniosek. Faktem jest, że roboty potrafią robić to samo co ludzie, czasami nawet szybciej i dokładniej, lecz, paradoksalnie, nie są w stanie nas zastąpić.

Historia już kilkukrotnie pokazała, że próby przesadnej automatyzacji wiążą się z klęską. Roboty robią to co my, ale mimo wszystko brakuje w tym ludzkiego akcentu.

Potwierdza to się też w robotach produkowanych na rynek XXI wieku. Nowe roboty przemysłowe, którymi coraz częściej są roboty współpracujące, nie chcą zastępować ludzi tylko pracować z nimi. Jak pokazują różne case study to właśnie hybryda ludzkich rąk i siły wykonawczej robotów jest najefektywniejsza w ogólnym rozrachunku.

Wszystkie powyższe mity nie mają już dzisiaj prawa bytu. A przynajmniej mieć nie powinny. Roboty mają naprawdę dobre intencje. Nie blokujmy postępu technologicznego utartymi stereotypami.

KOMENTARZE
Możliwość komentowania została wyłączona.