Kartuzy. Uczcili rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego

środa, 1 sierpnia 2018 r., 20:54
fot. MD-Z

Gdy wybiła siedemnasta, "Godzina W" w Kartuzach, tak jak i we wszystkich miastach w Polsce, rozbrzmiały syreny przypominające o wybuchu Powstania Warszawskiego i bohaterskiej walki sprzed 74 lat. W stolicy Kaszub burmistrz, radni, przedstawiciele związku piłsudczyków i towarzystwa upiększania Kartuz, a także członkowie koła PiS uczcili te wydarzenia składając kwiaty pod pomnikiem "Inki".

1 sierpnia 1944 roku, punktualnie o godz. 17 w pogrążonej w wojnie stolicy rozpoczęto Powstanie Warszawskie. Nierówna walka z hitlerowskim okupantem trwała 63 dni.

Szacuje się, że straty wojsk polskich w Powstaniu wyniosły - 16 tys. zabitych i zaginionych oraz 20 tys. rannych. Kolejne 15 tys. wzięto do niewoli. Jak podają źródła, w wyniku nalotów, ostrzału artyleryjskiego, ciężkich warunków bytowych oraz masakr urządzanych przez oddziały niemieckie zginęło od 150 tys. do 200 tys. cywilnych mieszkańców Warszawy.

- Starty były bardzo duże, zwłaszcza wśród ludności cywilnej. Na samej Woli w ciągu pięciu dni zginęło 60 tysięcy osób - mężczyzn, kobiet i dzieci. Kolejnym miejscem kaźni była Ochota, tam zginęło w granicach 15 tysięcy Polaków - historię przypominał Kazimierz Socha-Borzestowski, inicjator obchodów, przewodniczący Towarzystwa Upiększania Kartuz i członek związku piłsudczyków.

Powstanie Warszawskie to jedno z najważniejszych wydarzeń w XX wieku w historii Polski. Z powodu tragicznych skutków, olbrzymich strat w ludziach, zniszczeń, jakie dokonano w jego trakcie decyzja co do słuszności jego rozpoczęcia wciąż budzi wiele dyskusji. Niewątpliwym jest jednak to, że Powstańcy wykazali się niesamowitą i godną największego uznania odwagą, z poświęceniem walcząc o wolną Polskę do samego końca.

- Czy warto było ? Jest jedna podstawowa rzecz - Warszawiacy rwali się do walki. Mieli dość okupacji niemieckiej, dlatego podjęli walkę. Polska chciała pomóc walczącej Warszawie, ruszały oddziały partyzanckie Armii Krajowej z województw lubelskiego, kieleckiego i z Małopolski. Po drodze jednak były rozbrajane przez sowietów, armię ludową, wojsko i nie docierały. Warto nadmienić, że samo powstanie nie obejmowało tylko Warszawy, ale również Legionowo i Puszczę Kempinowską. Tam dotarło z pomocą zgrupowanie z Wileńszczyzny - mówił Kazimierz Socha-Borzestowski.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.