Samochód w upalne dni może zmienić się w śmiertelną pułapkę

środa, 8 sierpnia 2018 r., 15:03
fot. MD-Z

W środę na Rynku w Kartuzach pojawił się samochód "pułapka". Umieszczono w nim termometry, które mają pokazać, jak szybko w zamkniętym pojeździe wzrasta temperatura. To wspólna akcja kartuskiej Straży Miejskiej i Urzędu Miejskiego. Jej celem jest uzmysłowienie mieszkańcom zagrożeń, jakie płyną z pozostawienia w samochodzie nawet na chwilę dziecka lub zwierzaka. Może to być śmiertelnie niebezpieczne.

W ustawionym na Rynku samochodzie temperatura błyskawicznie wzrosła do 50 stopni Celsjusza, czyli do końca skali termometru. Ilość tlenu w takim pojeździe gwałtownie maleje. Wystarczy chwila, zaledwie kilka minut, by organizm się przegrzał. Pozostawienie w takim pojeździe dziecka czy zwierzęcia może być śmiertelnie niebezpieczne.

Straż Miejska w Kartuzach we współpracy z Urzędem Miejskim po raz drugi zorganizowała akcję, której celem jest uświadomienie mieszkańcom, jak niebezpieczny może stać się zamknięty samochód.

Mimo licznych akcji informacyjnych i apeli służb, wciąż dochodzi do sytuacji, w których ktoś "na chwilę" pozostawiania w pojazdach dzieci czy zwierzęta. W ostatnich latach w Polsce odnotowano też takie, które zakończyły się tragicznie.

- Chcemy ludziom uświadomić, jakie mogą być konsekwencje pozostawienia dziecka czy zwierzęcia w aucie. Nawet jeśli ktoś myśli, że zostawia dziecko tylko na chwilę, na szybkie zakupy, to nigdy nie wiemy, ile ostatecznie nas może nie być. Kolejka w sklepie może się wydłużyć, kasjerka może nie mieć drobnych. Temperatura wzrasta wewnątrz błyskawicznie, a przy takim upale nie pomoże nawet uchylone okno - mówi komendant Krzysztof Pawłowski.

Komendant apeluje, by nie pozostać obojętnym, jeśli widzimy w pojeździe dziecko lub zwierzę.

- Jeśli jesteśmy świadkami pozostawienia dziecka w samochodzie, to najważniejsze jest to, abyśmy nie pozostawali biernymi, tylko wykazali jakąkolwiek reakcję. Wystarczy, że zadzwonimy pod numer alarmowy i zgłosimy ten fakt - mówi Krzysztof Pawłowski.

- W przypadku, gdy z dzieckiem lub zwierzakiem nie ma żadnego kontaktu, to mamy przesłanki do tego, by samemu wybić szybę w pojeździe. Nie będziemy odpowiadali za zniszczenie mienia, gdyż jest to stan wyższej konieczności - zaznacza.

Jak podkreśla, przed wybiciem szyby warto taką sytuację udokumentować np. robiąc zdjęcie komórką lub znaleźć świadka. Wówczas mamy dowód. Najlepiej jednak przed wybiciem szyby udokumentować zastaną sytuację - znaleźć świadka bądź zrobić zdjęcie telefonem komórkowym.

- Pamiętajmy jednak, żeby w pierwszej kolejności wezwać pomoc. Gdy wybijemy już szybę, należy jak najszybciej w jakikolwiek sposób ochłodzić dziecko - wyjaśnia.

Wbrew pozorom nawet pozostawienie w samochodzie uchylonej szyby, to nie wystarczy. Temperatura na zewnątrz powoduje, że samochód wewnątrz nagrzewa się jak piekarnik.

Samochód pułapka na kartuskim Rynku będzie stać do godziny 16.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.