Kartuzy wolne od fetoru - eksperyment na Karczemnym wypalił?

piątek, 10 sierpnia 2018 r., 13:15
fot. nadesłane/Artur Socha

Wysokie temperatury utrzymują się od wielu dni w całej Polsce. W wielu jeziorach w całym powiecie upały powodują zakwity sinic. Problem ten rokrocznie od wielu lat dotyczył również Kartuz. Wraz z kwitnącymi sinicami w mieście unosił się straszny fetor. W ubiegłym roku gmina zamontowała na wodach jeziora rezonator, który miał ograniczyć zakwity. Jego skuteczności nie dało się zweryfikować, bo lato 2017 było chłodne i upłynęło pod znakiem intensywnych opadów deszczu. W tym roku mimo upałów, Kartuzy są wolne od przykrego zapachu. Czy to skutek starań kartuskiego magistratu?

Przypomnijmy, że w kwietniu ubiegłego roku na Jeziorze Karczemnym zamontowano rezonator. Urządzenie zwiększa ilość rozpuszczanego w wodzie tlenu, dzięki czemu mogą się w niej rozwijać tzw. bakterie tlenowe, które rozkładają zalegającą na dnie materię organiczną i poprawiają warunki do rozwoju roślin i zwierząt. Dzięki zwiększeniu aktywności bakterii woda się oczyszcza, a w efekcie ograniczone zostać miały zostać zakwity glonów i sinic. Rezonator działał na jeziorze przez cztery miesiące.

Przypomnijmy, że sinice dawały się we znaki mieszkańcom Kartuz od lat. Wraz z nastaniem lata nad Jeziorem Karczemnym roznosił się bardzo nieprzyjemny zapach. Upały prowadziły do intensywnego rozwoju glonów, czyli jednokomórkowych organizmów roślinnych zwanych fitoplanktonem, tzw. sinic. Komórki te unoszą się w toni wodnej tworząc zawiesinę nadającą zbiornikom charakterystyczną barwę (zieloną, niebieską do brunatnej) i przykry zapach. Jego intensywność zależy od ilości i rodzaju glonów.

Ubiegłoroczne lato upłynęło jednak pod znakiem intensywnych opadów deszczu. Było chłodne, więc trudno było ocenić, czy działanie sprzętu przyniosło oczekiwany skutek. Gmina przed zamontowaniem urządzenia pobrała próbki wody, by porównać je po zakończeniu pracy rezonatora. Wyniki poddano analizie, okazało się jednak, że nie można jednoznacznie stwierdzić, że działanie rezonatora jest skuteczne. Co prawda, mieszkańcy Kartuz, przed rokiem roku nie odczuli nieprzyjemnych skutków zakwitu sinic, co jednak było przede wszystkim efektem warunków atmosferycznych, które nie sprzyjały ich rozwojowi.

Nastało kolejne lato. Dni są upalne, w wielu jeziorach w całym powiecie pojawiają się sinice. Wydaje się jednak, że w tym roku problem ten nie dotyczy Jeziora Karczemnego, a przynajmniej w mniejszym stopniu niż w latach poprzednich. Jak się dowiedzieliśmy, sinice pojawiają się, ale w znacznie mniejszej ilości i nie kwitną tak intensywnie.

- Sami jesteśmy pozytywnie zaskoczeni tą sytuacją. Może być dowód na to, że natlenianie, które w ubiegłym roku wykonaliśmy rezonatorem, mogło przyczynić się do zmiany stosunku tlenu w wodzie. Może to być efekt skuteczności tamtego przedsięwzięcia. We wszystkich innych jeziorach dochodzi do zakwitów, a u nas nie. Trudno nam się do tego odnieść, bo rok temu cały czas padało, w tym roku pogoda jest diametralnie różna, mamy suszę - mówi burmistrz Mieczysław Gołuński.

Jak dodaje, gmina zleciła specjalistycznym firmom wykonanie badań na jeziorze. Są one potrzebne do programu rekultywacji Karczemnego, który realizować będzie samorząd. Wyniki pokażą, czy brak sinic, a co za tym idzie, również brak fetoru, jest zasługą działania rezonatora. Najważniejsze jest jednak to, że mieszkańcy podczas upałów nie muszą dodatkowo męczyć się z przykrymi zapachami z jeziora.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.