Żukowo. Kaszubska Lilia 2018 dla hafciarki Bernadety Reglińskiej

czwartek, 4 października 2018 r., 18:51
fot. Longina Templin

Po raz kolejny żukowski oddział Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego przyznał Kaszubską Lilię. W tym roku wyróżnienie wręczono Bernadecie Reglińskiej, jednej z najbardziej znanych, docenianych i utytułowanych hafciarek żukowskiej gminy. Nagrodę tę otrzymują osoby szczególnie zasłużone dla miejscowej kultury i tradycji.

Wyróżniona hafciarka otrzymała nagrodę w formie haftowanego obrazu (znajduje się na nim lilia i motywy w złocie i srebrze nawiązujące do tradycji norbertańskiego haftu). Jest on kompozycją autorstwa Renaty Delevaux z Rekowa.

Burmistrz Wojciech Kankowski wręczając bukiet róż, złożył Bernadecie Reglińskiej w imieniu swoim i samorządu najserdeczniejsze życzenia i podziękowania. Do gratulacji dołączył przewodniczący rady Witolda Szmidtke i prezes żukowskiego oddziału ZKP Józefa Belgrau. Przybyli na uroczystość członkowie zrzeszenia odśpiewali jej tradycyjne "Sto lat".

Bernadeta Reglińska nie ukrywała swojego wzruszenia i zaskoczenia, ponieważ była przekonana, że będzie to "zwykłe" spotkanie żukowskiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego. Zrzeszeńcy postanowili zrobić jej niespodziankę.

Kiedy Bernadeta Reglińska miała siedem lat, rozpoczęła swoją przygodę z haftem kaszubskim. Pod okiem mamy Moniki Hildebrand, która była uczennicą znanych sióstr Ptachówien, stawiała pierwsze kroki w tym zawodzie.

- Chociaż minęło już wiele lat od śmierci mamy, nadal nie mogę pogodzić się z jej odejściem. Podczas haftowania zawsze jest obecna w moich myślach. Gdyby dzisiaj żyła, chyba byłaby ze mnie dumna - wyznała pani Bernadeta.

Pani Bernadeta jest twórcą ludowym. Wymaga się więc od niej nie tylko haftowania, ale przede wszystkim umiejętności samodzielnego skomponowania wzorów, a dopiero potem ich wyszywania. Wymyślone przez nią wzory wykorzystuje do haftowania strojów kaszubskich, obrusów, serwetek, bieżników, poduszek, zasłon, serdaków, czepków, opasek, a nawet sukienek. Jej prace (bieżnik i obrus) znajdują się w Muzeum Parafialnym w Żukowie.

Żukowska hafciarka wysoko sobie ceni udział w Wojewódzkim Konkursie Haftu Kaszubskiego - Linia. Uczestniczyła we wszystkich jego edycjach, zdobywając wysokie lokaty. Ma na swoim koncie liczne dyplomy i odznaczenia, a wśród nich Srebrny Krzyż Zasługi, który otrzymała w 2004 roku, a w czerwcu 2008 roku wręczono jej medal Gulgowskich za zasługi w upowszechnianiu kultury i sztuki ludowej Kaszub.

Hafciarstwo to ciężki kawałek chleba. Wymaga czasu, cierpliwości i dokładności. Po latach pracy bolą palce, nadgarstki i łokcie. Chociaż zdarzają się chwile zniechęca, to nie wyobraża sobie dnia bez swoich serwetek czy obrusów. Haftowanie to przecież całe jej życie

- Bardzo chętnie pracuję z uczniami w szkołach żukowskiej gminy. Od 15 lat uczę ich haftu kaszubskiego. Na "edukacyjnym koncie" mam ich już około 750. Moi podopieczni zdobywają wysokie nagrody w Wojewódzkim Konkursie Haftu Kaszubskiego - Linia. To dla mnie duża satysfakcja i zachęta do dalszej pracy - stwierdziła nasza rozmówczyni.

L.T.

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.