Kartuzy. Widowiskowa rekonstrukcja historyczna na święto miasta

poniedziałek, 8 października 2018 r., 07:30
fot. MD-Z

W niedzielne popołudnie mieszkańcy Kartuz i pasjonaci historii mieli okazję odbyć krótką podróż w czasie i zobaczyć zarys tego, co działo się na kartuskiej ziemi na początku września 1939 roku. Rekonstrukcję przypominającą losy Kartuskiego Batalionu Obrony Narodowej przygotowano w ramach obchodów święta miasta oraz 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Organizatorami rekonstrukcji byli Muzeum Kaszubskie w Kartuzach oraz gmina Kartuzy, we współpracy ze Stowarzyszeniem Rekonstrukcji Historycznej Fort, które przygotowało całą inscenizację. Na początku rekonstruktorzy przybliżyli historię powstania Batalionów Obrony Narodwej.

- Obrona Narodowa staje się coraz bardziej modna wśród odtwarzających, bo jest taka bardziej swojska. W momencie, kiedy mamy do czynienia z coraz większym zainteresowaniem lokalną historią, kiedy wychodzi coraz więcej książek, traktujących o historii, która się działa tuż za naszym progiem, zaczynamy zauważać obronę narodową i jej kartuski batalion - opowiadał rekonstruktor ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej Fort, która organizowała wydarzenie.

- Obrona Narodowa to w wojsku przedwrześniowym pewien fenomen. Zazwyczaj było tak, że jeżeli ktoś pochodził z "Korytarza Pomorskiego" to jechał do jednostki albo na Śląsk albo na Kresy i odwrotnie, dlatego między innym załogę z Westerplatte tworzy żołnierze z kieleckiego, chodziło o to, żeby nie byli związani za bardzo z regionem, bo to ułatwiało walkę - dodał.

W 1937 roku stwierdzono, że trzeba stworzyć oddziały wspomagające, które będą uzupełniać główne, regularne wojsko.

- Miało to być tzw. tanie wojsko, uzbrojone w to, co zostało po wielkiej modernizacji armii, przeprowadzonej w latach trzydziestych, broń z pierwszej wojny światowej, stare hełmy. Z tych rezerw tworzono bataliony obrony narodowej - mówił.

Jak dodał Kartuski Batalion podlegał brygadzie Obronie Narodowej w Gdyni, a jego pierwszym dowódcą był Edmund Śmidowicz. Oddziałem tym administracyjnie i od strony wyposażenia zajmował się I Morski Pułk Strzelców z Wejherowa.

- Tak się potem złożyło, że po obronie Kartuz batalion walczył o Gdynię i Kępę Oksywską - dodał.

Podczas rekonstrukcji przypomniano wydarzenia z pierwszych dni września 1939 roku.

"…1 września przed godz. 5 rano żołnierze dowiedzieli się o wybuchu wojny. Ok. godz. 5:30 nad pozycjami batalionu przeleciały niemieckie samoloty. O godz. 8:00 III pluton 2 kompanii obsadził wzgórza przy szosie Kartuzy-Przodkowo zajmując pozycje obronne pozostawione przez baon ON "Gdynia II", który skierowano w stronę Kościerzyny. Pluton kolarzy stoczył walkę z niemieckim oddziałem rozpoznawczym, tracąc kilku zabitych i rannych…"

W kolejnych scenach przybliżono przebieg walk z 3,4 i 5 września, które toczyły się w rejonie Somonina, Ręboszewa i Żukowa. Nie zabrakło efektownych wybuchów, na które z przejęciem reagowali zwłaszcza najmłodsi widzowie.

W ostatniej scenie zaprezentowano, jak po zajęciu miasta wojsko niemieckie wyłapało niedobitków WP oraz ludność cywilną na podstawie list proskrypcyjnych. Rozkazano im wsiąść na ciężarówkę i wywieziono... Widowisko zakończyła dźwięk wystrzału z karabinów...

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.