Czeczewo. Sołtysuję, bo mam potrzebę służenia mieszkańcom

poniedziałek, 8 października 2018 r., 13:00
Zofia Toporek, sołtys Czeczewa Zofia Toporek, sołtys Czeczewa fot. Longina Templin

Na ostatnim wrześniowym zebraniu wiejskim po raz kolejny wybrano Zofię Toporek na sołtysa i to jednogłośnie. Od tego momentu rozpoczęła się jej czwarta już kadencja. Pełni też funkcję naczelnika kobiecej drużyny OSP. Od dzieciństwa zajmowała się pracą na roli, bez której nie wyobraża sobie życia. Kocha zwierzęta. Jej ulubieńcem jest czworonożny przyjaciel Lucek.

Kiedy przybyła do Czeczewa, drużyna kobieca OSP nie miała mechanika motopompy. Zdecydowała wówczas, że zrobi kurs przygotowujący do pełnienie tej funkcji, jak również naczelnika, którym została po śmieci Agnieszki Delke i jest nim do dzisiaj. Strażacy mają na swoim koncie wiele sukcesów. Ostatnim jest III miejsce w Wojewódzkich Zawodach Sportowo - Pożarniczych OSP w Gniewinie.

Tegoroczne pieniądze, które są do dyspozycji sołectwa, przeznaczono na remizę. W tym roku wymalują tam dużą salę i zakupione będą meble kuchenne.

- Z chwilą, gdy wójtem został Andrzej Wyrzykowski, rozpoczęły się turnieje, pikniki rodzinne i dożynki, które stały się dobrym sposobem na integrację naszego sołectwa. Od początku bierzemy w nich udział - mówi Zofia Toporek.

W turniejach sołectw kilkakrotnie zdobywano I miejsca. Na trzecim turnieju sołectw w 2005 roku po raz pierwszy wywalczono Grand Prix. Potem jeszcze kilka razy powtórzono ten sukces. Uczestnicy tych zmagań zawsze starają się być w czołówce.

- W przygotowania trzeba włożyć trochę energii. Jest dużo pracy, ale chętnych nie brakuje. Nikt nie odmawia udziału w tej imprezie. W ostatniej edycji, która odbyła się w kwietniu tego roku, w samej prezentacji sołectwa brało udział 40 osób, a razem z kibicami stanowiliśmy największą, bo ponad stuosobową grupę wśród uczestników z całej gminy - dodaje pani sołtys.

W Czeczewie jest jeszcze sporo gospodarstw i to dobrze utrzymanych, ale z pracy na nim utrzymuje się tylko... jeden rolnik. Pozostali je zachowali, ale muszą wspomagać się dodatkową pracą poza rolnictwem. Starają się jak najlepiej je utrzymywać i o nie dbać, w czym bardzo często pomaga młode pokolenie. Jeżeli wydzielają działki, to raczej dla najbliższej rodziny. Ci, którzy nie mają spadkobierców, decydują się na sprzedaż ziemi przybyszom. Ale to wyjątki. Napływowi mieszkańcy skorzystali głównie z terenów należących do gminy lub kościoła.

Po ślubie w 1972 roku Zofia Toporek zamieszkała w Czeczewie i odtąd wspólnie z mężem Eugeniuszem wspólnie prowadzili prawie ośmiohektarowe gospodarstwo. Teraz zajmuje się nim córka, ale w miarę sił i możliwości dogląda je pani Zofia, które nie wyobraża się życia bez takiego właśnie zajęcia. W przyszłości najprawdopodobniej obejmie je wnuczka Klaudia, aktualnie uczennica przodkowskiego Technikum Rolniczego.

Z czego jestem zadowolona? - Mamy kościół, a przy nim parking. Jest szkoła, OSP, dwa sklepy, dwie restauracje, z których jedna oferuje sale na imprezy. Ale nasz największy kapitał to... życzliwi ludzie -uważa nasza rozmówczyni.

Czego jeszcze brakuje? - Drogi mamy w miarę dobre, nawet te szutrowe są nieźle utrzymywane, ale największym naszym marzeniem jest, aby rondo było z prawdziwego zdarzenia. Jest ono skrzyżowaniem, które łączy drogę powiatową z czterema drogami gminnymi. Ich nawierzchnia jest asfaltowa, ale bogata w dziury. Na szczęście od czasu do czasu są one łatane, ale to nie rozwiązuje problemu. Ponadto nie ma przejść dla pieszych. To dla nas największy problem - twierdzi pani sołtys.

Zofia Toporek jest osobą bardzo komunikatywną, towarzyską, gościnną i z dużym poczuciem humoru. Dzięki temu szybko nawiązuje znajomości z mieszkańcami i zdobywa ich zaufanie.

Dlaczego zdecydowałam się na sołtysowanie? - Dla mnie najbardziej liczy się kontakt z ludźmi i ich towarzystwo. Pełniąc funkcje sołtysa, interesuje mnie wszystko co dzieje się w sołectwie i przodkowskiej gminie. Mam powody do zadowolenia i satysfakcji z naszych dokonań podczas turniejów i zawodów strażackich. Mam po prostu wielką potrzebę służenia naszym mieszkańcom i to się udaje - spuentowała naszą rozmowę Zofia Toporek.

L.T.

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.