Brunonek Labuda - mały wojownik z Banina potrzebuje pomocy

niedziela, 28 października 2018 r., 10:00
fot. nadesłane

Brunon w styczniu skończy trzy latka. Mały mieszkaniec Banina ma dziecięce porażenie mózgowe. Szansą na jego rozwój jest specjalistyczna rehabilitacja oraz sprzęt dostosowany do jego potrzeb. Koszty terapii i sprzętu przekraczają jednak możliwości finansowe rodziców chłopca, dlatego też potrzebne jest wsparcie naszych czytelników o wielkich sercach.

O Małym Wojowniku z Banina pisaliśmy na naszych łamach już dwukrotnie. Tuż po porodzie u Brunonka zdiagnozowano mózgowe porażenie dziecięce z padaczką lekooporną, głębokim niedosłuchem oraz niedowidzeniem.

- Nasz syn jest dzieckiem leżącym, ale jest z nami. Reaguje na naszą obecność, nauczyliśmy się obserwować jego reakcje i wiemy, kiedy ma swoje humorki, kiedy jest zadowolony i kiedy pojawia się ból. Mimo wstępnej diagnozy, która skazywała naszego syna na życie "w odcięciu", Brunon czuje, porusza się, dostaje i ofiarowuje tyle miłości, ile jest w stanie pomieścić jego małe serce - podkreślają rodzice chłopca.

- Jego uśmiech wynagradza mi wszystko to, czego jeszcze nie doświadczyliśmy: pierwsze niezdarne kroki, pierwsze słowo MAMA. Jednak nie trzeba długo czekać, by uśmiech zastąpiło cierpienie. Wiem, jak postąpić, wiem, co robić, gdy kolejny raz mierzyć musimy się z atakiem padaczki. Jednak każdy atak przynosi ze sobą ogromny lęk, jaki towarzyszył nam, gdy atak pojawił się po raz pierwszy. Serce matki pęka, gdy musi spoglądać na jego małe ciało szargane przez kolejny atak padaczkowy… Miliony kawałków muszą wtedy błyskawicznie połączyć się w całość, by zareagować, by pomóc - pisze mama chłopca.

Brunonek wymaga specjalistycznej pomocy i rehabilitacji. Każdorazowo informacja o tym, że potrzebuje pomocy poruszała serca naszych czytelników i pobudzała falę pomocy. Dzięki środkom zebranym podczas styczniowej zbiórki dwulatek w kwietniu był na specjalnym turnusie, jego rodzice mogli też kupić mu sprzęt rehabilitacyjny - ortezy na rączki i specjalną kamizelkę stabilizującą. W czerwcu mały wojownik przeszedł operację wszczepienia implantu ślimakowego, który poprawi jego słuch.

- Serdecznie dziękujemy za każde wsparcie. Dzięki zbiórkom Brunon we wrześniu był na turnusie rehabilitacyjnym z metody Vojty. Dzięki otrzymanemu wsparciu możemy również chodzić na terapie do surdologopedy, neurologopedy, na terapię ręki oraz zajęcia z nauki prawidłowego jedzenia. Brunon uczestniczy też w zajęciach z rehabilitacji ruchowej metodą Bobaty oraz Vojty - informuje mama Brunona, Barbara.

Rodzice chłopca robią, co w ich mocy, by zapewnić mu jak najpełniejszy i jak najlepszy rozwój.

- Ciężko jest przewidzieć, jaki będzie jego stan za kilka lat. Nasz mały wojownik jest pod opieką wielu specjalistów. Żyjemy dniem dzisiejszym, celebrujemy każdą chwilę spędzoną wspólnie i staramy się zapewnić jak najlepszą rehabilitację i terapię - piszą rodzice Małego Wojownika.

Jak już pisaliśmy, Brunonek pilnie potrzebuje specjalistycznego wózka. Jest on wyposażony m.in. w specjalne telepy boczne, zagłówki, kamizelkę stabilizującą, pasy odwodzące i specjalny podnóżek. Będzie Brunonkowi służył do około piątego roku życia i pomoże w utrzymaniu prawidłowej postawy. To bardzo ważne, jeśli Brunonek ma w przyszłości siedzieć lub nawet chodzić. Niestety kosztuje on aż 15 tys. zł.

Wózek już jest zamówiony, niestety do potrzebnej kwoty wciąż brakuje 10 tys. zł. Brunonek potrzebuje też tzw. pionizatora, ten z kolei kosztuje 11 tys. zł.

Brunonek ma swój profil na Facebooku - Brunon Labuda - mały wojownik. Tam można znaleźć aktualne informacje o życiu chłopca, etapach rehabilitacji.

Brunonkowi można pomóc wpłacając pieniądze na platformie pomagam.pl/Wózek dla dzielnego Wojownika.

Zbiórkę na zakup wózka można też wesprzeć za pośrednictwem fundacji, której Brunonek jest podopiecznym - kliknij tutaj.

Chętni mogą też przekazać na jego rzecz środki z 1 proc. Podając w rubryce KRS nr: 0000308316, a w rubryce "Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%" podać: Brunon Labuda L/44.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.