Dzień Wszystkich Świętych na cmentarzu w Kartuzach

czwartek, 1 listopada 2018 r., 18:45
fot. MD-Z

Setki zniczy zapłonęły w czwartek na cmentarzach w całym kraju. Pierwszy i drugi listopada to wyjątkowe, przepełnione zadumą dni. To czas, w którym wspominamy tych, którzy już odeszli, których często zabrakło zbyt szybko. Okres ten w sposób wyjątkowy wypełniony jest refleksją nad przemijaniem. W Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny wierni ruszają na cmentarze, by oddać pamięć swoim najbliższym.

"Śpieszmy się kochać ludzi... tak szybką odchodzą..." - słowa wiersza księdza Jana Twardowskiego znakomicie oddają nastrój listopadowych dni, kiedy tysiące ludzi w sposób szczególny wspomina swoich bliskich. Odwiedzają groby bliskich, zapalają znicze, modlą się, uczestniczą mszach świętych i w nabożeństwach odbywających się na cmentarzach. Setki wiernych jak co roku przybyły w środowe popołudnie na cmentarz przy kolegiacie w Kartuzach, odbyło się tam nabożeństwo w intencji zmarłych.

- Każdy z nas mógłby dziś wypowiedzieć słowa: Umarł ktoś, kogo kochałem. Pozostało puste miejsce przy stole i pustka w moim sercu. Tak ciężko mi Panie… Ale przecież Ty wiesz, umarł również ktoś kogo ty kochałeś. Zamknęła się księga życia i smutkiem napełnia nas myśl, że pozostało tylko puste miejsce przy stole i pustka w sercu, a oczy wypełniły się łzami. I zapełniło się kolejne miejsce na cmentarzu. Tyle tutaj grobów, które zamykają w sobie historię życia, przebyte ziemskie drogi, wspomina radosne, ale i bolesne sprawy. Zakończone i te, których zamknąć nie zdążyli. W blasku palących się zniczy, wśród zgromadzonych przy grobach i kolumbariach, stoi wzruszony Jezus. Jest tak obecny, jak przy grobie Łazarza. Nie składa kondolencji, ale płacze z tymi, którzy płaczą i wzruszony zapewnia nas, że jak przez śmierć podobną do jego śmierci zostaliśmy z nim złączeni w jedno, tak samo zostaniemy z nim złączeni w jedno przez zmartwychwstanie - mówił podczas homilii na cmentarzu ks. Piotr Krupiński, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kartuzach.

- Nie ma ucieczki przed śmiercią, która kończy ziemską drogę naszego życia. Przez tę bramę przejdzie każdy z nas, jak przeszli przez nią Ci, których dziś, stając na tym cmentarzu przywołujemy w pamięci, we wspomnieniach, ale przede wszystkim w modlitwie, bo najważniejsze i najpiękniejsze jest to Panie, że ty też ich kochałeś i kochasz nadal i w Tobie będą żyli na wieki. W to wierzymy. Jak, napisał poeta: "Wierzymy, że powstaliśmy z miłości i w miłość się obrócimy" - podkreślał.

- Te zapalone znicze niech przywołują tych, których kochaliśmy. Od których doświadczyliśmy tak wiele miłości, ale też i tych, których kochaliśmy za mało albo wcale. Na których może nie zwróciliśmy nawet w życiu uwagi. Ileż to razy bierzemy udział w pogrzebie i tam znajdujemy piękne słowa - ukochanej żonie, mamusi, babci... Ci, których się kocha nigdy nie odchodzą. Pozostają w naszej pamięci, w naszych sercach. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jak bardzo w to chcemy wierzyć i wierzymy, że są z nami, tylko w innej postaci i do końca tego nie jesteśmy w stanie zrozumieć - kontynuował.

- Niech na cmentarz, na groby naszych bliskich prowadzi nas dziś miłość. Nawet jeśli za życia otrzymaliśmy od tych, którzy odeszli jedynie gorycz, smutek czy krzywdę. A może było tak, że ktoś kto odszedł z mojej strony doznał upokorzenia czy cierpienia? Może nie zdążyliśmy tu na ziemi czegoś rozwiązać lub załatwić. Tym trudniej przy jego grobie stanąć. A może staniemy przy grobie kryjącym doczesne szczątki kogoś, kto w ludzkim rozumieniu odszedł będąc daleko od Boga. Przystańmy na tej ziemi, bo to ziemia święta, tu spoczywają ciała, które były świątynią Ducha Świętego. Twoje przyjście na cmentarz to nie tylko dobry uczynek. To wymiana. To nie tylko ty do nich przemawiasz. Oni do ciebie też przemawiają, przekazując ci swoją mądrość i miłość. Tu przeżywamy mimo spotkania ze śmiercią, piękną lekcję życia - mówił kapłan.

2 listopada w Dzień Zaduszny, po mszy św. o godz. 16 w Kolegiacie, wyruszy procesja żałobna na dolny cmentarz z udziałem orkiestry strażackiej. Po procesji odprawiona zostanie msza św. w intencji zmarłych strażaków zawodowych, członków OSP Kartuzy, członków orkiestry strażackiej, emerytów i rencistów braci strażackiej.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.