Mateusz Kwidziński pokonał rowerem 100 km na 100-lecie odzyskania niepodległości

sobota, 10 listopada 2018 r., 17:14
fot. MD-Z

W ciągu czterech godzin i trzech kwadransów przejechał na rowerze 100 km wokół Łapalic. Aby pokonać ten dystans musiał wykonać aż dziesięć pętli wokół tej miejscowości. W ten sposób Mateusz Kwidziński, członek OSP Łapalice, postanowił uczcić 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

- Stwierdziłem, że przy okazji obchodów 100-lecia, tę naszą wolność warto byłoby świętować troszeczkę inaczej. Chciałem, by te kilometry były też wyrazem hołdu dla moich przodków. Wszyscy moi pradziadkowie urodzili się w czasie, gdy Polski na mapach Europy nie było, dlatego czułem, że jestem im coś winien - opowiada pan Mateusz.

Mateusz Kwidziński jest mieszkańcem Kartuz. Pracuje jako strażak w komendzie PSP w Gdyni, od wielu lat jest też aktywnym członkiem OSP Łapalice. Swój wyczyn zadedykował również swojej jednostce.

- W statutowych zadaniach naszej jednostki mamy nie tylko ochronę przeciwpożarową, ale również promocję zdrowego trybu życia i wartości patriotycznych. Chciałem pokazać jako strażak-ochotnik, że można również w taki sposób uczcić narodowe święto - wyjaśnia.

Przygotowania do startu Mateusz rozpoczął wiosną. Przez ten czas na treningach pokonał łącznie 2.200 km.

- Gdyby nie te treningi to pewnie nie dałbym rady pokonać tego dystansu. Ścigałem się kiedyś amatorsko w klubie Cartusia razem z moim bratem Pawłem i świętej pamięci przyjacielem Dawidem Hirszem. Miłość do roweru mi pozostała i dziś mogłem ją pokazać - mówił pan Mateusz.

Rowerzysta wystartował w sobotę o godz. 9.07 z placu przy strażnicy OSP w Łapalicach. Trasa, zgodnie z założeniem akcji biegła wokół Łapalic. Pan Mateusz dziesięciokrotnie pokonał pętlę o długości 10 km. Trasa wiodła m.in. przez ul. Marcina, Prokowską, Słoneczną, Kartuską, Rzemieślniczą, Podgórną, Zamkową i Turystyczną.

- Najtrudniejsze było ostatnie dziesięć kilometrów, było gorsze niż te poprzednie 90 km. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak trudno. Teraz jednak czuję ogromną satysfakcję - dodał.

- Tę wyprawę chciałbym zadedykować mojej żonie Kasi, dziecku, które wkrótce przyjdzie na świat, a także rodzicom i dziadkom. Patriotyzm we mnie zaszczepił mój dziadek śp. Stanisław Zieliński, zawsze mówił, że najważniejsze wartości to "Bóg, honor i ojczyzna". Za to jestem mu ogromnie wdzięczny - podkreślił na zakończenie.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.