Kartuzy. Burza wokół budżetu na 2019 rok

poniedziałek, 31 grudnia 2018 r., 16:33
fot. MD-Z

Po długiej i burzliwej dyskusji kartuscy radni przyjęli podczas piątkowej sesji plan finansowy na 2019 rok. Nad tym, czy zaakceptować przyszłoroczny budżet debatowano do momentu samego głosowania. Ostatecznie radnym i burmistrzowi udało się wypracować kompromis. - To taka forma prezentu od radnych na urodziny - powiedział po głosowaniu przewodniczący rady.

"Zagłosuję przeciw, chyba, że mnie pan przekona" - to zdanie kilkukrotnie padało podczas piątkowych obrad Rady Miejskiej w Kartuzach. Członkowie rady tego dnia podejmowali najważniejszą uchwałę w roku. A procedowaniu jej towarzyszyła bardzo burzliwa dyskusja. Do ostatniej chwili przed głosowaniem nie było wiadomo, czy przyszłoroczny budżet zostanie przyjęty. Radni mieli do niego sporo uwag. Ich zdaniem, burmistrz nie ujął w budżecie wszystkich sugestii i propozycji, które zgłosili w ramach autopoprawek. Radny Andrzej Dawidowski miał zastrzeżenia, co do sumy zabezpieczonej na rozbudowę szkoły w Prokowie.

- Jeżeli chodzi o salę gimnastyczną w Prokowie rozmawialiśmy o roku 2019, tymczasem zadanie rozpisane jest na tyle lat, że nie wiem, czy dożyjemy - mówił radny.

- Mamy kilka projektów sal gimnastycznych. Nie da się wpisać w jednym roku wszystkich. Na ten cel chcemy pozyskać dofinansowanie, na dwie nie otrzymamy wsparcia. Zasada przy dotacji jest prosta - jedna na rok, więc nie zrobimy dwóch. Jeśli gmina ma możliwość skorzystania z dotacji 33-procentowej, to warto. Wy państwo możecie zdecydować, co będzie pierwsze - mówił burmistrz.

Spór o strażnicę

W inwestycjach zaplanowanych w Prokowie ujęto m.in. modernizację poddasza szkoły oraz rozbudowę strażnicy OSP.

- Chciałbym powiedzieć, że OSP zadowoli grupkę 30-40 osób, a z sali gimnastycznej korzysta codziennie około 100, bo tyle mamy uczniów i trzeba tymi kategoriami myśleć - mówił radny Dawidowski.

- Sala na pewno zadowoli dzieci, które będą ćwiczyć w lepszych warunkach, ale ochotnicza straż pożarna służy bezpieczeństwu wszystkich mieszkańców i służy ratowaniu życia ludzkiego. Jedno życie ludzkie, które pojadą uratować jest więcej warte niż ileś dzieci ćwiczących na sali. Nie mówię, że nie chcemy tego zrealizować tylko wydłużyć w czasie - odpowiedział burmistrz.

- Mamy strażnicę i ona się nie sypie. Nie potrzebujemy marmurów na podłodze, by uratować komuś życie. Naprawdę nie jest aż w takim stanie, by wydawać na nią milion złotych. Chcemy przy szkole zrobić coś, co zadowoli więcej ludzi. Proszę o rzeczową dyskusję - powiedział radny Dawidowski.

- Opieram się o spotkania z mieszkańcami i ich sugestie. Jednostka może wygląda tak a nie inaczej, ale dobrze pan wie, że podtapia ją każdy deszcz, a warunki w kuchni na poddaszu nie pozwalają działać - zaznaczył burmistrz.

Debata nad kompromisem

- Szkoda, że ta dyskusja trwa dopiero teraz. Szkoda, że nie spotkaliśmy się wcześniej. Przewodniczący proponował spotkanie z częścią radnych. Jestem otwarty na każde spotkanie i wcześniej kluby przychodziły dyskutować. Dziś mówicie, że jeśli czegoś do budżetu nie włożymy to nie zagłosujecie. To szantaż polityczny i zgadzam się na niego, bo tak musimy to przyjąć - mówił burmistrz Mieczysław Gołuński.

- Prosiliśmy o to, by z kwoty przeznaczonej na remont dróg gminnych w wysokości miliona złotych zdjąć określone kwoty na przebudowę innych ulic. Chcieliśmy przeznaczyć po dodatkowe 100.000 zł na przebudowę ulicy Cichej w Prokowie, na Starowiejską w Kiełpinie i przebudowę ulicy w Staniszewie. Na wykup nieruchomości miało być 500.000, jest 400.000 zł, na oświetlenie w sołectwach chcieliśmy, by przeznaczono 600.000 zł, a o tym jakie gigantyczne potrzeby są w tym zakresie dyskutowaliśmy niejednokrotnie. Nie było mowy, by z kanalizacji w Brodnicy Górnej zdjąć 400.000 zł - mówił Mariusz Treder.

- Mówienie dziś o budżecie "Poczekajmy", gdy dobrze państwo wiedzą, że powinno to nastąpić do końca roku, a w uzasadnionych wypadkach można czas ten o miesiąc wydłużyć. Dyskusja na godzinę przed nie rozwiązuje żadnego problemu. Jeśli mamy coś dopisać, z czegoś trzeba zdjąć. To, co mogłem zrobić, zrobiłem. Przygotowałem budżet najstaranniej, jak mogłem to zrobić. Jeżeli z państwa strony nie ma woli i chęci to niestety nic nie poradzę - mówił burmistrz.

Inwestycje 2019

Budżet gminy Kartuzy na 2019 roku po stronie dochodów zamknięty zostanie kwotą około 188,3 mln zł, natomiast po stronie wydatków kwotą około 202,2 mln złotych. Deficyt w wysokości około 13,9 mln zł zostanie pokryty z emisji obligacji na kwotę 3,9 mln zł oraz z wolnych środków w wysokości 10 mln zł.

Na inwestycje gmina Kartuzy planuje przeznaczyć w przyszłym roku niespełna 47,8 mln złotych. Wśród zadań, które ujęto w planie inwestycyjnym na 2019 roku wymienić można m.in. budowę hali sportowej z łącznikiem w SP nr 2 w Kartuzach (2.000.000 zł), adaptację i modernizację pomieszczeń dla dzieci w wieku przedszkolnym w w Brodnicy Górnej (1,1 mln zł), kontynuację prac przy kompleksowej rewitalizacji centrum Kartuz, zagospodarowanie wód deszczowych w Kartuzach, budowę skateparku w Kartuzach (1,1 mln zł), adaptację zabytkowego budynku w Kiełpinie na cele kulturalne, budowę kanalizacji w Brodnicy Górnej (2 mln zł) budowę ul. Pogodnej w Grzybnie (600 tys. zł) i budowę ul. Topolowej w Borowie (600 tys. zł), budowę przystanków autobusowych przy dworcu integracyjnym, kontynuację budowy nowego stadionu. Milion złotych zaplanowano na budowę bezkolizyjnego skrzyżowania drogi wojewódzkiej nr 211 z torami kolejowymi w ciągu ul. Gdańskiej w Kartuzach.

Planowane na koniec 2019 roku zadłużenie będzie oscylowało wokół kwoty 78 mln zł, co stanowi około 42 proc. planowanych dochodów.

Budżet w prezencie

Ostatecznie za przyjęciem budżetu głosowało 17 osób, jedna była przeciw, trzy wstrzymały się od głosu.

- Gratuluję panie burmistrzu, myślę, że to też forma prezentu od radnych na urodziny, będzie trochę spokoju. Proszę przyjąć prezent od radnych - mówił Mariusz Treder.

-Bardzo dziękuję państwu za przyjęcie budżetu po wielkich bólach i kompromisach. Proponuję, byśmy przed każdym budżetem siadali i rozmawiali o naprawdę ważnych rzeczach. Bardzo proszę przyjmijmy zasadę - twórzmy coś, co się tworzy na cztery lata, a nie na jeden rok. My też nie mamy zakończyć kadencji na pięć lat, a stworzyć możliwości takie, że każdy, kto po nas przyjdzie mógł kontynuować to dzieło. Bardzo dziękuję za rozsądek. Dziękuję za prezent, który otrzymałem, ale to państwa prezent dla mieszkańców, ja go będę tylko realizować - zaznaczył burmistrz.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.