Jest ugoda między byłym sekretarzem a wójtem Sulęczyna - gmina zapłaci 20.000 zł

czwartek, 31 stycznia 2019 r., 18:53

Ugodą zakończył się proces o odszkodowanie za bezprawne zwolnienie z pracy, który Urzędowi Gminy Sulęczyno wytoczył były sekretarz. Gmina zapłaci Wiesławowi Ulatowskiemu 20.000 zł. To jeszcze nie koniec sprawy. Były sekretarz zapowiada pozwanie wójta.

Przypomnijmy, że w lipcu 2017 roku wójt gminy Sulęczyno Bernard Grucza w trybie natychmiastowym zwolnił sekretarza Wiesława Ulatowskiego. Ten uznając, że dokonał tego z naruszeniem prawa, wytoczył wójtowi proces domagając się przywrócenia do pracy i odszkodowania.

Po ponad rocznym procesie toczącym się przed Sądem Rejonowym w Kartuzach strony zawarły ugodę, o czym poinformowano podczas czwartkowej sesji Rady Gminy Sulęczyno.

- Na ostatniej rozprawie doszło do zawarcia ugody, w ramach której wójt wyraził zgodę na zmianę trybu rozwiązania stosunku pracy na porozumienie stron, a z uwagi na to, że doszło do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, w wyniku negocjacji ustaliliśmy, że pan Ulatowski w ramach odszkodowania dostanie kwotę 20.000 zł - wyjaśniał radnym radca prawny gminy Sulęczyno Andrzej Skibicki.

- Gdyby wójt półtora roku temu zwolnił pana Ulatowskiego, tak jak innych pracowników z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia, to gmina poniosłaby koszty w wysokości ponad 40.000 zł. Nie można więc mówić o żadnej stracie. To jest bardzo duży zysk gminy. Nie dość, że zamiast wstępnie 40.000 zł, gmina wypłaciła pracownikowi, z którego i tak już nie było żadnych korzyści, 20.000 zł, to jeszcze przez 18 miesięcy etat sekretarza był nieobsadzony, dzięki czemu gmina zaoszczędziła w granicach 150.000 zł. Wójtowi można wyrazić tylko duże słowa uznania, że wytrzymał półtora roku bez sekretarza, a pracownicy bardzo chętnie wykonywali dodatkowe prace. Rozwiązanie umowy z panem Ulatowskim zdecydowanie poprawiło klimat pracy i atmosferę w urzędzie i zwiększyło wydajność i chęci do pracy pracowników - podsumował mecenas.

Jak podaje z kolei sędzia Łukasz Zioła, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, gmina ma zapłacić byłemu sekretarzowi odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie z nim stosunku pracy.

- Sprawa zakończyła się umorzeniem postępowania w dniu 24 stycznia z powodu zawarcia ugody sądowej między powodem Wiesławem Ulatowskim i pozwanym Urzędem Gminy Sulęczyno. W ramach zawartej ugody pozwany - Urząd Gminy Sulęczyno zobowiązał się do zapłaty powodowi kwoty 20.000 zł tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia oraz do wydania nowego świadectwa pracy z adnotacją, iż ustanie stosunku pracy nastąpiło za porozumieniem stron - informuje sędzia Łukasz Zioła.

Były sekretarz Wiesław Ulatowski podkreśla, że do zawarcia ugody skłoniły go jedynie tragiczne wydarzenia, do których doszło w Gdańsku. Zamierza jednak dalej walczyć o odszkodowanie, ale już prywatnie od Bernarda Gruczy.

- Zgodziłem się na ugodę tylko dlatego, że prosił mnie o to sąd i aby przerwać tę falę nienawiści. Tylko tragiczne wydarzenia związane ze śmiercią śp. Pawła Adamowicza, skłoniły mnie do tego, by dalej nie kontynuować tej sprawy i ją zakończyć. Moim zdaniem wójt wyrządził mi bardzo wielką krzywdę. Sąd nie potwierdził żadnych zarzutów, które kierował wobec mnie wójt. Będę ubiegał się o dalsze sprawy odszkodowawcze, ale już nie w sądzie pracy, ale na drodze cywilnej. Nie chcę jednak rościć odszkodowania od gminy, bo obecnie za błędy pana wójta muszą zapłacić mieszkańcy. Chcę, aby konsekwencje poniosła ta osoba, która tak postąpiła, a więc wójt osobiście - przyznaje Wiesław Ulatowski.

W przyszłym tygodniu ma wydać szersze oświadczenie w tej sprawie.

Tymczasem podczas czwartkowej sesji sulęczyńscy radni dokonali przesunięć w budżecie, by samorząd mógł wywiązać się z warunków zawartego porozumienia. Uchwałę poparło 10 radnych, czterech - Grzegorz Bielicki, Maria Łukowicz, Grażyna Las i Robert Dera - wstrzymało się od głosu.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.