Wywołał nie tylko alarmy bombowe. 28-latek odpowie też za dwa podpalenia

czwartek, 11 kwietnia 2019 r., 09:03
fot. archiwum

Zarzuty wywoływania alarmów bombowych tj. zdarzeń zagrażających życiu i zdrowiu wielu osób i znacznych rozmiarów, ale ze świadomością tego, że zagrożenie nie istnieje oraz dokonania dwóch podpaleń usłyszał w środę 28-letni mężczyzna. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowy areszt. Zarząd jednostki OSP, w której służył 28-latek, zawiesiła go w prawach członka OSP.

Kartuscy śledczy zdecydowali o przedstawieniu zarzutów 28-latkowi oraz skierowania do sądu wniosku o jego tymczasowe aresztowanie. Podejrzany przyznał się zarówno do fałszywych alarmów bombowych, jak i dokonania dwóch podpaleń. Złożył też wyjaśnienia.

- Mężczyzna usłyszał zarzut z art. 224a kk, a więc wywoływania alarmów bombowych tj. zdarzeń zagrażających życiu i zdrowiu wielu osób i znacznych rozmiarów, ale ze świadomością tego, że zagrożenie nie istnieje oraz dokonania zniszczeń w skutek podpaleń, wiaty ze słomą oraz domku typu holenderskiego na terenie gminy Żukowo - podaje Marek Kopczyński, Prokurator Rejonowy w Kartuzach.

Jak dodaje, mężczyźnie grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności. 28-latek jako strażak-ochotnik uczestniczył w akcjach ratowniczych i ewakuacyjnych podczas obu alarmów bombowych.

W związku z zatrzymaniem 28-latka, który służył jako strażak-ochotnik w Ochotniczej Straży Pożarnej w Sulminie, zarząd jednostki zdecydował o jego zawieszeniu.

- Z ogromną przykrością i niedowierzaniem przyjęliśmy informację o zatrzymaniu członka Ochotniczej Straży Pożarnej w OSP Sulminie podejrzanego o udział w nikczemnym i hańbiącym nasza służbę działaniu. Do momentu zatrzymania Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej nie posiadał jakichkolwiek informacji wskazujących na możliwość zaistnienia takiej sytuacji, w której działania jednej osoby przyniosły ujmę honorowi strażaka - podkreśla Zarząd OSP Sulmin.

- Dla wszystkich naszych członków zdarzenie to stanowi wielki wstrząs i szok, gdyż takie zdarzenie w naszej długoletniej historii nie miało nigdy miejsca Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Sulminie na podstawie statutu w dniu 9 kwietnia 2019 roku podjął uchwałę w sprawie zawieszenia osoby w prawach członka naszej organizacji do czasu wyjaśnienia przez upoważnione instytucje zaistniałego zdarzenia. Mamy nadzieję, że powstała sytuacja nie podważy zaufania mieszkańców do pełnionej przez nas służby - podsumowuje.

28-latek w Ochotniczej Straży Pożarnej w Sulminie służył niespełna rok. Nie jest też rdzennym mieszkańcem Sulmina.

Przypomnijmy, że alarmy bombowe w kilku instytucjach na terenie gminy Żukowo ogłaszano aż dwukrotnie. 15 lutego zgłoszenia o podłożeniu ładunków dotyczyły Urzędu Gminy w Żukowie, Szkoły Podstawowej w Niestępowie oraz Galerii Sulmin.W urzędzie wiceburmistrz podjął decyzję o ewakuacji wszystkich pracowników. Ewakuowano też osoby przebywające w szkole w Niestępowie.

Z kolei 29 marca informacje o podłożeniu ładunków dotyczyły szkół w Niestępowie, Glinczu, Leźnie i Żukowie, a także nieczynnego urzędu pocztowego w Przyjaźni, ośrodka jeździeckiego w Niestępowie oraz urzędu gminy w Żukowie. Łącznie ewakuowano 1100 osób oraz 25 koni.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.