Zmiany w zakresie przerw na karmienie podczas pracy

piątek, 7 czerwca 2019 r., 10:03

Trwają obecnie prace nad zmianami w zakresie zasad obowiązywania w polskim ustawodawstwie przerw na karmienie podczas pracy. Rozważane są kwestie limitowania wieku dziecka, jak i dostępności ustawowej przerwy dla matek karmiących sztucznie.

 

Jakie zasady odnośnie karmienia dziecka obowiązują obecnie?
 
W chwili obecnej polskie przepisy w zakresie przerw ma karmienie są dość precyzyjne i przysługują matce karmiącej dziecko naturalnie. Oto podstawowe kryteria:
·  pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w pracy, wliczanych do czasu pracy
·  jeśli dana osoba karmi więcej niż jedno dziecko, ma prawo do dwóch przerw w pracy, po 45 minut każda
· na wniosek pracownicy przerwy mogą być udzielane łącznie
· dla osoby, która pracuje krócej niż 4 godziny dziennie, nie przewidziano przerwy na karmienie
·  pracownica, której czas pracy nie przekracza 6 godzin dziennie, ma prawo do jednej przerwy na karmienie
 
Kto i nad jakimi zmianami obecnie pracuje?
 
Przedstawiciele rządu, pracodawców i związków zawodowych pracują nam zmianami w tym zakresie w ramach Rady Dialogu Społecznego (RDS). Przedmiotem zainteresowania jest kwestia określenia odpłatności za zaświadczenie lekarskie o laktacji (na żądanie pracodawcy), ograniczenie czasu, w którym przysługuje przerwa na karmienie oraz sprawa rozszerzenia uprawnień na rodziców karmiących dziecko sztucznie.
 
Pismo z prośbą o zajęcie stanowiska przez RDS skierował Stanisław Szwed, Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wcześniej kwestie te konsultowane były z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) oraz Ministerstwem Zdrowia (MZ).
 
Natomiast geneza tej sprawy to wystąpienie Pana Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) do Pani Elżbiety Rafalskiej, ówczesnej Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS). Kwestie, które zaniepokoiły RPO to:
· brak powiązania pomiędzy wiekiem dziecka, a uprawnieniem do przerwy na karmienie
· brak wymogów udowodnienia faktu karmienia piersią
· nie objęcie przepisem rodziców karmiących dziecko sztucznie
 
 Jakie negatywne konsekwencje wywoływały obecnie obowiązujące przepisy?
 
Z uwagi na to, iż kodeks pracy nie wymagał przedłożenia pracodawcy stosownego zaświadczenia lekarskiego o karmieniu dziecka, wystarczające powinno być samo oświadczenie pracownicy. Natomiast z samej doktryny prawa pracy wynika, iż zatrudniający może domagać się takich zaświadczeń. Z uwagi na powyższe i brak jednoznacznych regulacji ustawowych, niektórzy pracodawcy zaczęli sami limitować maksymalny czas korzystania z przerw, w trakcie którego honorowane jest oświadczenie. Po jego upływie zaczęli domagać się od karmiących nadal pracownic stosownych zaświadczeń lekarskich, zmuszając je tym samym do wizyt u lekarza.
 
Zdaniem RPO rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie zasady, iż to pracodawca ponosi koszt wydania zaświadczenia (jak to ma miejsce choćby w Niemczech). Ponadto padły sugestie, iż należałoby rozważyć rozszerzenie prawa do przerwy także na rodziców, którzy korzystają ze sztucznego pokarmu. W ten sposób rodzice adopcyjni czy też matki, które utraciły pokarm nie byliby pozbawieni uprawnień.
 
Jakie są opinie w tym zakresie ze strony MZ oraz MSWiA?
 
Wystąpienie RPO uwidoczniło wątpliwości interpretacyjne, jakie są w związku ze stosowaniem przepisów odnośnie przerwy w pracy na karmienie.
 
Zdaniem MZ do potwierdzenia faktu karmienia piersią wystarczające powinno być oświadczenie pracownicy. Jednocześnie ministerstwo potwierdziło, iż ewentualne zaświadczenie lekarskie o laktacji nie przysługuje w ramach finansowania ze środków publicznych. Tym samym może być wydane tylko na życzenie i koszt pracownicy. Jednocześnie urzędnicy uznali, że wprowadzenie obowiązku dostarczania takich zaświadczeń, wraz z przerzuceniem kosztu na pracodawcę, byłoby nieracjonalne. Nie wiadomo bowiem jaki lekarz miałby takie zaświadczenie wydawać ani w jaki sposób pracodawca miałby je opłacać (ten dokument nie zalicza się do świadczeń medycyny pracy). Ponadto, wprowadzenie takiego obowiązku uniemożliwiłoby rozszerzenie uprawnień do przerwy w pracy na osoby karmiące sztucznie.
 
Z kolei MSWiA jako uzasadnione uznało wprowadzenie limitu okresu czasu, przez który kobieta ma prawo do żądania przerw na karmienie. Jako wskazówkę można by uznać stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), które zaleca wyłączne karmienie piersią do ukończenia 6-go miesiąca życia oraz łączenie karmienia piersią z innymi pokarmami do ukończenia 24-go miesiąca życia.
 
Jednocześnie godnym rozważenia jest według MSWiA wprowadzenie przepisu, zgodnie z którym przerwa przysługuje każdej matce wychowującej dziecko do 2-go roku życia, niezależnie od tego, czy jest ono karmione piersią, czy też sztucznie.
 
Zatem co dalej z tymi proponowanymi zmianami?
 
Te propozycje trafiły obecnie do RDS. Głosy, które obecnie da się już usłyszeć, mówią o przeróżnych wątpliwościach w tym zakresie. Oto niektóre z nich:
· Zdaniem związkowców, jeśli pracodawcy żądają zaświadczeń o karmieniu piersią, powinni za nie zapłacić. Ponadto należy pomyśleć o jakimś rozwiązaniu dla tych rodziców, którzy nie mogą karmić, by nie byli dyskryminowani.
· Zdaniem pracodawców, korzystanie z przerw jest najczęściej oparte o zasadę wzajemnego zaufania. Tymczasem pracodawcy publiczni domagają się zaświadczeń, co z kolei nie powinno być przyczynkiem do obciążania kosztami wszystkich pracodawców. Ponadto powinny zostać przedstawione ekspertyzy lekarskie, by móc się wypowiadać w takich kwestiach, jak wprowadzenie limitu wieku dziecka czy ewentualne rozszerzenie uprawnienia na rodziców karmiących sztucznie.
 
Podsumowując, na ostateczne rozwiązanie i projekt należy jeszcze poczekać. Tym niemniej powinniśmy spodziewać się zmian w tym zakresie. Nie wiadomo jednak w jakim kierunku one podążą.

Autor: Szukam Pracy - darmowe ogłoszenia o pracy.

[video]

KOMENTARZE
Możliwość komentowania została wyłączona.