Wkrótce Kaszubska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Jak się przygotować?

piątek, 7 czerwca 2019 r., 10:46
fot. internet

Jest wyjątkowa, bo najdłuższa w Polsce - Kaszubska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Ruszy 25 lipca z Helu i będzie trwała 19 dni. Dlaczego warto pójść, czego się spodziewać i jak przygotować? Z kierownikiem Pielgrzymki, księdzem Robertem Jahnsem rozmawiała Paulina Młotkowska.

Najdłuższa Kaszubska Piesza Pielgrzymka wystartuje z Helu 25 lipca. To już 38. pielgrzymka. Jaka będzie?

Na pewno wyjątkowa i niepowtarzalna! Prawda, że wyruszamy co roku w tym samym dniu: 25 lipca, pokonujemy tę samą trasę i tyle samo, tj. 638 km. Ale każda pielgrzymka jest inna. Dotyczy to po pierwsze hasła, pod którym pielgrzymujemy i które jest takim głównym tematem, jaki staramy się zrozumieć i pogłębić w codziennej modlitwie, refleksji nad Słowem Bożym i konferencjach. W tym względzie chcemy być w jedności z całym Kościołem w Polsce i wędrujemy rozważając hasło danego roku duszpasterskiego, a brzmi ono w tym roku: "W mocy Bożego Ducha". Tegoroczne pielgrzymowanie będzie więc dla nas szansą, by Ducha Świętego zaprosić, by otworzyć się na Jego działanie, przyjąć Jego moc i dać o Nim świadectwo.

Ale ta wyjątkowość i niepowtarzalność wynika też z tego, że co roku jesteśmy trochę inną grupą: wędrują z nami nowe osoby, z Kaszub i z "zagranicy", a my sami, którzy z "Kaszubską" pielgrzymują od kilku, kilkunastu, a nieraz i kilkudziesięciu lat, jesteśmy po prostu inni - trochę starsi, to jasne. Ale też inni w wymiarze duchowym - z nowymi intencjami, prośbami i podziękowaniami, które chcemy Panu Bogu zanieść przez przyczynę Maryi. A to sprawia, że pielgrzymowanie z "Kaszubską" jest zawsze jakimś nowym doświadczeniem.

Czym wyróżnia się Kaszubska Pielgrzymka? Jacy są pielgrzymi z Kaszub? Słyszałam, że idą w expresowym tempie.

W korzystnych warunkach pogodowych idziemy rzeczywiście szybko, bo ok. 6 km/h. Gdy pada, potrafimy przyspieszyć do 8 km/h. "Kaszubski Express", jak czasem nazywa się naszą grupę, to szybka, bardzo punktualna i świetnie zorganizowana pielgrzymka. Ale nie to jest naszą największą chlubą, ani nawet nie to, że jesteśmy najdłuższą pielgrzymką pieszą w Polsce, choć oczywiście podkreślamy to na każdym kroku (śmiech).

Natomiast to, co mnie w pielgrzymce urzekło od pierwszego wyjścia na szlak w 2001 roku, i co dziś dla mnie, jako księdza i kierownika pielgrzymki jest niezwykle istotne, to ten duchowy wymiar pielgrzymowania: nie kilometry i intensywność, ale jakość i głębia głoszonych katechez, przepowiadanego Słowa Bożego, rozważań przygotowanych do nabożeństw codziennie przeżywanych na trasie. Kaszubi się modlą i modlą się pięknie! A idąc niemal przez cały kraj dają piękne świadectwo swojej modlitwy, jej siły i owoców.

Dlaczego warto wziąć udział w pielgrzymce?

Bo pielgrzymka wywraca Twoje życie do góry nogami! Ale w takim pozytywnym sensie. Czas na pielgrzymce zmienia człowieka. Pozwala spojrzeć na swoje życie z zupełnie innej perspektywy, nabrać właściwego dystansu do wielu spraw, w których na co dzień jesteśmy zanurzeni, czy wręcz toniemy. To wyjątkowe rekolekcje w drodze. Człowiek mierzy się ze Słowem Bożym, z kilometrami, z trudem drogi i własnymi słabościami. Odcina się na te kilkanaście dni od tego codziennego życia i żyje inaczej - dużo prościej. W tej prostocie i takim też trochę szaleńczym zaufaniu do Boga i do drugiego człowieka (bo przecież do końca nie wiemy, jaka będzie pogoda, gdzie nas przyjmą na nocleg i co będziemy jeść) zostajemy obdarci ze wszystkiego, co zbędne i niepotrzebne. A w tym jest wielka szansa na to, by stanąć w prawdzie o sobie i coś w sobie zmienić na lepsze.

Co daje pielgrzymowanie?

Po pierwsze niesamowitą więź z Bogiem. Oczywiście ważna jest ta duchowa motywacja, z jaką podejmują pielgrzymowanie. Ale gdy wspomnę swoje pierwsze pielgrzymki, to wielkich duchowych pobudek nie miałem. Bardziej szedłem w celach towarzyskich, bo na "Kaszubską" szli moi przyjaciele. Niemniej codzienna msza święta, wsłuchiwanie się w Słowo, modlitwa i śpiew one na mnie oddziaływały i kształtowały moją relację z Bogiem, Którego z każdą chwilą poznawałem coraz bardziej. Dziś podchodzę do tego zupełnie inaczej: na pielgrzymce "załatwiam" mnóstwo spraw z Panem Bogiem: modlę się za swoich parafian, rodzinę i przyjaciół, niosę intencje własne i osób, które mnie prosiły o modlitwę. Wykorzystuję ten czas, by posłuchać, co Pan Bóg ma mi do powiedzenia.

Pielgrzymowanie pokazuje istotę Kościoła. Często się mówi, że Kościół jest w drodze, że my sami jesteśmy pielgrzymami, a nasza ojczyzna jest w niebie. Tej prawdy nie doświadczy się nigdzie tak mocno, jak na pielgrzymce. Idziemy w różnych, zmiennych warunkach. Towarzyszą nam wspomniana niepewność, zmęczenie, czasem zniechęcenie. Jest trud i cierpienie, które trzeba pokonać. A obok tego wszystkiego są moi Bracia i Siostry, towarzysze drogi, którzy doświadczają tego samego co ja.

Czasem potrzebują pomocy, bo są słabsi, czasem podadzą rękę, pomogą nieść plecak, podzielą się kromką chleba i podadzą kubek, bo akurat jestem w potrzebie. Poproszą o modlitwę i pomodlą się za ciebie. Jak w życiu. Na pielgrzymce nie ma profesorów, lekarzy, czy prawników. Naukowiec poci się, cierpi i raduje tak samo jak robotnik z fabryki. W obliczu wyzwań, ale i oddziaływania Bożej łaski, wszyscy na pielgrzymce jesteśmy równi: tak samo przez Boga umiłowani i doświadczani.

Oprócz tego pielgrzymka dała mi coś wyjątkowego w moim życiu: przyjaźnie. To niesamowite, że poznałem na "Kaszubskiej" ludzi, co do których wiem, że mogę na nich zawsze liczyć, że są gotowi się dla mnie poświęcić, że mam w nich zawsze pomoc i oparcie. To wielki skarb i powód do dziękczynienia. A wędrując już tyle lat, mam też sporo znajomych w Polsce, gdzie zawsze mogę w ciągu roku zatrzymać się na kawę. To miłe i bardzo ułatwia podróżowanie po kraju!

Kto powinien pójść na pielgrzymkę?

Przynajmniej raz w życiu każdy! Naprawdę! Jeśli nawet nie dla owoców, które Pan Bóg dla każdego przygotował w obfitości, to chociażby po to, żeby móc powiedzieć swoim dzieciom i wnukom: A wiesz, byłam/em kiedyś na najdłuższej pieszej pielgrzymce na Jasną Górę! A tak już bardziej serio... Myślę, że każdy, kto ma w sercu i w swoim życiu jakąś sprawę, która wymaga nadzwyczajnego, Bożego działania.

Często nie radzimy sobie w życiu z różnymi tematami, są sprawy, które nas przerażają, albo przerastają. Mamy wątpliwości w wierze, mnóstwo pytań, ważne życiowe decyzje do podjęcia. To są właśnie takie sprawy, z którymi warto pójść na pielgrzymkę. A jeśli coś się z Bożą pomocą udało, to idź i podziękuj!

W jakich intencjach chodzą pielgrzymi na Jasną Górę?

Tak różnych, jak różne jest życie. Każdy Brat i Siostra na pielgrzymce to inna historia. Każdy, kto idzie, niesie z sobą cały plecak różnych intencji i spraw do omodlenia. Często dotyczą one zdrowia. Mnóstwo osób wędruje w celu odkrycia drogi życiowego powołania. Młodzież prosi o dostanie się na wymarzone studia, o dobrą pracę. W sercu i modlitwie niesiemy osoby dotknięte alkoholizmem, czy innymi zniewoleniami. Zawsze modlimy się w intencji Kościoła, papieża, naszych biskupów, a także naszych gospodarzy i dobrodziejów, którzy przekazują nam swoje intencje na postojach i noclegach.

Jak przygotować się do pielgrzymki i o czym pamiętać?

Warto trochę wcześniej popracować nad kondycją i trochę pochodzić. Nie jest to może warunek konieczny, ale na pewno pomaga i może oszczędzić trochę bólu i cierpienia już na samej trasie pielgrzymki. Droga i tempo dają się we znaki, zwłaszcza przez pierwsze dwa, trzy dni pielgrzymowania. Dlatego lepiej trochę poćwiczyć i przyzwyczaić się do szybkiego chodzenia.

Z takich praktycznych wskazań, to najważniejsze są dobre, wygodne buty: trochę za duże, rozchodzone, takie, w których noga czuje się najlepiej przy długich marszach. Nie będę wyrokował, czy trapery, trampki, czy sandały. Ilu pielgrzymów, tyle zdań na ten temat. Warto też tak się spakować, żeby być gotowym na każdą pogodę, bo przez 19 dni można doświadczyć absolutnie wszystkiego. Nakrycie głowy, płaszcz przeciwdeszczowy, leki które przyjmujemy na co dzień to także rzeczy, które powinniśmy zabrać z sobą.

Czy warto przejść chociaż kawałek trasy? Jeśli ktoś chciałby uczestniczyć w pielgrzymce choć chwilę, bo np. nie może i ma pracę - czy może dołączyć do grupy?

Na "Kaszubskiej" i na każdej innej pielgrzymce, która na Jasną Górę idzie z "dalekiej północy" urlop jest odwiecznym problemem, którego w takim stopniu nie doświadczają pątnicy z innych rejonów kraju. Mamy daleko i nijak się szybciej dojść nie da. Wiemy o tym, jak trudno jest wygospodarować tyle dni urlopu i w zasadzie w całości poświęcić go na pielgrzymkę. Dlatego cieszymy się i zapraszamy wszystkich, którzy choć kilka dni zechcą podjąć trud pielgrzymowania. Można iść etapami, można wyskoczyć z domu i dołączyć do nas na weekend. Każdy Brat i Siostra jest dla nas wielką radością.

Gdzie i do kiedy trwają zapisy?

Najłatwiej zapisać się przez formularz dostępny na naszej stronie internetowej www.kaszubskapielgrzymka.pl . Są tam też przydatne informacje dotyczące trasy oraz wskazówki o tym, co zabrać, jak się przygotować, czy jak dotrzeć na Hel, skąd wyruszamy. Jest też sporo materiałów z poprzednich pielgrzymek - zdjęcia, filmy, relacje, czy zapis audio konferencji. Formularz zgłoszeniowy będzie aktywny do 21 lipca. Po tym terminie zapisy będą możliwe bezpośrednio na pielgrzymce. Wystarczy do nas dotrzeć i zgłosić swój udział w pielgrzymce w "sekretariacie" naszej pielgrzymki, który działa na porannych postojach.
Serdecznie zapraszam!

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.