Chcą posprzątać zamek w Łapalicach. Idea słuszna, ale czy rozsądna?

piątek, 7 czerwca 2019 r., 14:26
fot. internet/zameklapalice.pl

Mimo iż zamek w Łapalicach jest niekwestionowaną atrakcją Polski Północnej, to oficjalnie nadal jest budowlą a wstęp na jego teren wzbroniony. Nie przeszkadza to jednak turystom i miejscowym, którzy dość tłumnie rokrocznie przekraczają bramy zamczyska. Ostatnio wyszli też z inicjatywą posprzątania terenu kaszubskiego pałacu. Choć idea ta z pewnością jest słuszna, czy aby na pewno jej organizatorzy pomyśleli o jej bezpiecznym przeprowadzeniu?

Pojawia się w oficjalnych przewodnikach turystycznych, doczekał się swojej strony internetowej, a fani Harrego Pottera z całego świata przed czterema laty zbierali pieniądze na jego zakup, by móc rezydować w nim przez cały rok. Mowa oczywiście o zamku w Łapalicach, a raczej niedokończonej budowli, zagadce rodem z końca XX wieku, która do Łapalic rokrocznie ściąga rzesze turystów i miejscowych.

Nie odstrasza ich nawet to, że mimo iż jest to jedna z najbardziej znanych i najchętniej odwiedzanych atrakcji Kaszub, nadal jest to teren budowy, a wstęp za mury działki zakazany.

Fani tego miejsca "troszcząc się o jego stan", który ulega coraz większej degradacji postanowili posprzątać teren budowli. Na facebooku utworzyli wydarzenie i zachęcają do wspólnego posprzątania terenu zamku.

- Zamek w Łapalicach to piękne miejsce jednak niektórzy ludzie niestety tego nie doceniają. Śmieci porozrzucane gdzie popadnie. Dlatego organizujemy to wydarzenie - piszą organizatorzy akcji sprzątania łapalickiego zamku.

- Akcja wzięła się z serca tak właściwie, razem z Rafałem stwierdziliśmy ze to za piękne miejsce aby było tak zaniedbane i zanieczyszczone przez ludzi którzy tam przychodzą. Według nas to miejsce jest piękne i ma swój urok - jest po prostu wyjątkowe. Nadal pracujemy nad zgodą i mamy nadzieje ze nam się uda - uzupełnia Olivia, jedna z organizatorek.

Wydarzenie zaplanowane jest na niedzielę, 9 czerwca na godzinę 13. Zainteresowanych akcją jest około tysiąc osób. 95 osób zadeklarowało, że weźmie udział w niedzielnym sprzątaniu.

Nie sposób odmówić słuszności tej inicjatywie, ale nie brakuje też pewnych zastrzeżeń co do samej akcji. Wszak choć zamek w Łapalicach jest niekwestionowaną atrakcją naszego regionu, jest to przede wszystkim teren prywatny i bądź co bądź niedokończona budowla, która nadgryziona już zębem czasu może być niebezpieczna.

Przypomnijmy, że prace nad budową w Łapalicach rozpoczął w latach 80. XX wieku gdański rzeźbiarz, Piotr Kazimierczak. Dom jednorodzinny z pracownią, jaki ujęty został w projekcie szybko rozrósł się jednak do liczącego 5.000 m2 gmachu z dwunastoma basztami, kaplicą, salami bankietowymi, setkami schodów, korytarzy i innych bliżej nieokreślonych pomieszczeń. Budowli nigdy jednak nie dokończono. Kłopoty finansowe Kaźmierczaka, a potem także braki dokumentacyjne sprawiły, że zamek przez lata niszczał i choć mimowolnie stał się i tak jedną z najchętniej odwiedzanych przez turystów atrakcji Kaszub, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego zmuszony został do wydania decyzji o rozbiórce budowli.

Właściciel obiektu postanowił jednak walczyć o swoje niespełnione marzenie. Uzupełnił braki w dokumentach i złożył projekt zamienny, zobowiązując się do dokończenia inwestycji. Zamek miał według jego wizji przerodzić się w malowniczo położony pensjonat. Póki co jednak żadnych prac rozpocząć nie może.

- Wydana została decyzja o zaniechaniu dalszych prac budowlanych. Właściciel nieruchomości został też zobowiązany do zabezpieczenia terenu działki - informuje Krzysztof Nowak, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Teren wokół zamku jest też częstym celem policyjnych patroli.

- Jest to teren prywatny, więc to właściciel decyduje o tym, kogo wpuszcza na swoją nieruchomość. Wysyłaliśmy też niedawno pismo do Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Kartuzach, aby zobligował właściciela tej nieruchomości do prawidłowego jej zabezpieczenia przed osobami postronnymi - przyznaje asp. Artur Socha, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

- Często interweniujemy w okolicach zamku celem zapewnienia bezpieczeństwa w tym rejonie. Głównie interwencje dotyczą nie stosowania się kierowców do zakazu zatrzymywania się - dodaje.

Nie tylko jednak sankcje karne powinny dać do myślenia potencjalnym gościom zamku, ale przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa. Na terenie budowy czyha wiele pułapek, o czym przekonał się już nie jeden odwiedzający zamek. W tym też 19-latek, który zwiedzanie tej atrakcji zakończył wizytą w szpitalu. Nastolatek nie zauważył bowiem szybu windowego i wpadł do niego. Upadł z około 5-6 metrów. Na miejsce zaalarmowano służby ratownicze. Po przybyciu na miejsce strażaków podjęto ewakuację poszkodowanego. Okazało się, że dostęp do dna szybu istnieje od najniższej kondygnacji obiektu, co tylko utrudniało akcję ratowniczą. Nastolatek odniósł poważne obrażenia nóg

Z właścicielem zamku nie udało się nam skontaktować.

Czy akcja dojdzie do skutku, tego dowiemy się w niedzielę. Decydując się jednak na odwiedzenie zamku, warto przede wszystkim wziąć pod uwagę własne bezpieczeństwo.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.