Brunonek Labuda pilnie potrzebuje wsparcia

poniedziałek, 10 czerwca 2019 r., 12:53
fot. nadesłane

Brunonek Labuda to trzyletni mieszkaniec Banina. Po narodzinach zdiagnozowano u niego dziecięce porażenie mózgowe. Aby mógł się rozwijać niezbędna jest ciągła rehabilitacja i specjalistyczny sprzęt. Chłopiec teraz potrzebuje nowego pionizatora. Koszt urządzenia to 11 tys. złotych, co przerasta możliwości finansowe rodziny. W związku z tym potrzebna jest pomoc.

O Brunonku Labudzie pisaliśmy już na naszych łamach kilkukrotnie. Nasi czytelnicy, mają wielkie serca, co wielokrotnie udowodnili, odpowiadając na apele o pomoc.

Brunonek ma 3,5 roku. Pojawił się na świecie 6 stycznia 2016 r. Był pierwszym, długo wyczekiwanym maleństwem w rodzinie Labudów. Niestety radość z przyjścia na świat pierwszego potomka przyćmiły informacje o jego chorobie. U Brunonka zdiagnozowano czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce. Podczas porodu pojawiły się komplikacje. Przez dwa dni trwała walka o jego życie, o każdy oddech. Brunonek od samego początku pokazał, że jest walecznym dzieckiem. Mimo tego, co przeszedł jest bardzo pogodnym dzieckiem. Chłopiec cierpi na padaczkę lekooporną, głębokie niedowidzenie oraz głęboki niedosłuch. Jego rodzice robią wszystko, by życie Brunonka było choć trochę łatwiejsze.

- Rehabilitacja przynosi efekty. Brunonek jest pod stałą opieką specjalistów. Dobrze się rozwija, uczy się komunikować nam swoje potrzeby. Uczy się sam z sobą bawić, nie potrzebuje już nieustannej obecności mamy i taty, co bardzo pomaga - opowiada Barbara Labuda, mama Brunonka.

Obecnie Brunonek pilnie potrzebuje nowego pionizatora. Koszt zakupu urządzenia to 11 tysięcy złotych. Przerasta to możliwości finansowe rodziny. Niestety fundusze, które Brunonek otrzymał dzięki wpłatom z 1 proc. podatku się kończą, a na wrzesień zaplanowano trzytygodniowy turnus z tzw. Metodą Vojty, która najbardziej pomaga trzylatkowi.

- Pionizator to urządzenie, w którym codziennie Brunon musi stać, aby jego mięśnie i kości prawidłowo rosły. Ma zapobiegać przykurczom i deformacji szkieletu. Ostatnio okazało się, że nasz synek ma podwichnięte lewe bioderko. W związku z tym musimy kupić pionizator z odwodzeniem nóg, tak by Brunonek mógł stać w rozkroku - informuje mama Brunonka.

Zbiórkę można wesprzeć na platformie pomagam.pl/pionizator.

Brunonek ma swój profil na facebooku - Brunon Labuda - mały wojownik. Tam można znaleźć aktualne informacje o życiu chłopca, etapach rehabilitacji.

Chętni mogą też przekazać na jego rzecz środki z 1 proc. Podając w rubryce KRS nr: 0000308316, a w rubryce "Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%" podać: Brunon Labuda L/44.

Specjalnie dla chłopca powstał też Bazarek Dobroci dla Brunona Labuda. To grupa na facebooku, na której trwają aukcje i licytacje przedmiotów. Dochód z nich przeznaczony jest na rehabilitację maluszka. Chętni mogą je nie tylko licytować, ale też sami przekazywać fanty. Osoby, które chciałyby to uczynić mogą zgłosić się do mamy Brunonka pisząc na maila - barbara_kusz@wp.pl.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.