"Kaszubskie Stonehenge" - pradawne odkrycie w Borowie

środa, 26 czerwca 2019 r., 14:42
fot. nadesłane

Ludzi od początku naszych dziejów interesują ciała niebieskie. Kaszuby wciąż kryją przed nami swoje tajemnice, jedną z nich odkrył Mariusz Wójtowicz Podhorski. Pochodzący z Borowa odkrywca w swoich najnowszych badaniach udowadnia, że przez setki lat ludzie na Kaszubach budowali konstrukcje, które miały na celu przybliżenie im czasu i pór roku.

Mariusz Wójtowicz Podhorski to polski poszukiwacz, który od kilku lat przeprowadzał badania na terenie kaszubskich lasów. Po wielu pomiarach, analizach i konsultacjach na terenie Borowa odkrył relikty neolitycznego obserwatorium.

- Obserwatoria astronomiczne z okresu neolitu w dużej mierze spełniały rolę "kalendarzy rolniczych". Według ich wskazań dokonywano zasiewów, jak i zbierano plony. Sądzę, że tego typu "kalendarze" były niegdyś dość powszechne, różniły się tylko wielkością. Większość z nich, jak i ślady po nich, na przestrzeni ostatnich wieków całkowicie zniknęły. Wykorzystano je jako składowiska materiału budowlanego, czyli kamienia - tłumaczy Mariusz Wójtowicz Podhorski.

Spacerując po lesie w Borowie można zauważyć wiele na pozór zwykłych wgłębień w ziemi, jednak jak okazało się wskazują one na działalność człowieka. Co więcej linie są związane z azymutami wschodów i zachodów słońca. Podobieństwa możemy szukać w konstrukcjach takich jak w Stonehenge.

- Nic dziwnego, że niemal każdą wolną chwilę wolałem spędzić we "własnym" lesie w Borowie. Grzechem byłoby dreptać po szlakach w Polsce, nie wiedząc, jakie skarby przygotowały przyroda i historia tak blisko domu. Tuż "za płotem" czekał jar o wyjątkowym mikroklimacie, bogata flora i fauna, relikty grodzisk, kurhanów kamiennego kręgu w Trątkownicy (części wioski w Wyczechowie) - wspomina architekt krajobrazu.

Artykuł o swoich badaniach opublikował w najnowszym wydaniu miesięcznika "Odkrywcy" Relikty te w postaci jam (gniazd kamiennych) i wyznaczone przez nie linie zjawisk astronomicznych w najbliższych latach całkowicie znikną.

- Niestety zniszczenia terenu spowodowane budową linii kolejowych, gospodarka leśna i działalność rolnicza zniszczyły pozostałe zagłębienia, które potwierdziłyby pełny kształt okręgu, łuku czy wielu potencjalnie istniejących linii. Aby wykluczyć lub potwierdzić dokładnie ich istnienie w liniach potrzebne są bardzo dokładne pomiary w terenie, bo mapy numeryczne nie zdradzają wszystkiego - twierdzi odkrywca.

Dominik Ropela

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.