Ostatnie pożegnanie śp. Franciszka Kwidzińskiego

środa, 3 lipca 2019 r., 15:29
fot. MD-Z

Brać kaszubska, rodzina, przyjaciele, członkowie Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca Kaszuby, delegacje Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego i zaprzyjaźnionych zespołów, samorządowcy z burmistrzem Kartuz Mieczysławem Gołuńskim i starostą Bogdanem Łapą na czele towarzyszyli w środę w ostatniej drodze śp. Franciszkowi Kwidzińskiemu. Honorowy Obywatel Kartuz, wieloletni kierownik RPiZT Kaszuby spoczął na kartuskim cmentarzu tuż przy Kolegiacie WNMP.

Franciszek Kwdziński odszedł na wieczny spoczynek 30 czerwca 2019 r. w wieku 84 lat. Był pierwszym Honorowym Obywatelem Kartuz oraz wieloletnim kierownikiem Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca Kaszuby. Od urodzenia był związany z Kartuzami, poświęcił całe swoje życie kultywowaniu tradycji kaszubskich. Przez prawie 60 lat kierował Regionalnym Zespole Pieśni i Tańca "Kaszuby", jego członkiem był od lat 50. Był wielkim społecznikiem i człowiekiem niezwykle zasłużonym dla kultury kaszubskiej i Kartuz. Pożegnano go w środę, 3 lipca w kolegiacie WNMP w Kartuzach. Człowieka, który był niejako jednym z symboli Kartuz żegnali byli i obecni członkowie jego ukochanego zespołu, zrzeszeńcy, członkowie zaprzyjaźnionych zespołów regionalnych samorządowcy na czele z burmistrzem Mieczysławem Gołuńskim, starostą Bogdanem Łapą, członkami rady miejskiej w Kartuzach i rady powiatu. Podczas uroczystości padło wiele pięknych słów uznania wobec życia i działalności śp. Franciszka Kwidzińskiego.

- Śp. Franciszek Kwidziński wielkimi literami zapisał się w historii naszego miasta oraz całych Kaszub. Kaszub, które były jego wielką miłością. Był prawdziwym Kaszubą, z krwi i kości kartuzianinem. Dzisiaj żegnamy go, wiedząc, jak wielki wkład wniósł w propagowanie kultury kaszubskiej i jak ważną postacią był dla nas wszystkich - podkreślał burmistrz Mieczysław Gołuński w mowie pożegnalnej.

- Szanowaliśmy i podziwialiśmy za to, że z niebywałą konsekwencją, od 1961 roku, a więc przez 58 lat, społecznie kierował Regionalnym Zespołem Pieśni i Tańca "Kaszuby", za co w 50-lecie kierowania tym zespołem, w 2011 roku, otrzymał - jako pierwszy mieszkaniec - tytuł Honorowego Obywatela Kartuz. Był wielkim ambasadorem Kartuz i Kaszub. Zabiegał o zachowanie autentyczności strojów kaszubskich i ludowych utworów muzycznych. Był wielkim tradycjonalistą, autorem książki pt. Kaszubskie stroje ludowe. Sam zajmował się dokumentowaniem działalności zespołu - prowadził kroniki, gromadził pamiątki - mówił burmistrz.

- Franciszek Kwidziński był pasjonatem i społecznikiem. Jego wkład w budowanie historii Kartuz, Stolicy Kaszub, jest nieoceniony. Dziękujemy mu za życie poświęcone propagowaniu kultury kaszubskiej i mamy nadzieję, że jego dzieło będzie nie tylko wzorcem do naśladowania, ale również będzie kultywowane i rozwijane jako znaczący wkład dla zachowania wiary, mowy i tradycji naszych Ojców - zaznaczał włodarz Kartuz.

W imieniu ukochanego przez pana Franciszka zespołu "Kaszuby" głos zabrał Jacek Kitowski.

- Kierowniku, traktowałeś nasz zespół jak najbliższą rodzinę. Tak, jak na "tatka" przystało opiekowałeś się nami. Bywało, że byłeś surowy i krytyczny, a my jak te dzieci krnąbrne i przekorne. Pomimo różnicy pokoleń, potrafiłeś stworzyć wspólną rodzinę. Nieraz sypały się gromy i burze na głowy, zwykle mawiałeś "Jesteście niepoważni", "Kurza melodia", "Kurka wodna", "Tak nie może być". Któż z nas nie pamięta pierwszej lekcji składania stroju do walizki. Strofowałeś i wychowywałeś jak tatk - wspominał.

- Dla Ciebie nie było rzeczy niemożliwych. Potrafiłeś załatwić wszystko, wydeptałeś, wyprosiłeś. Wszystko dla twojej ukochanej rodziny - zespołu. Tak jak czyni prawdziwa głowa rodziny, pomagałeś w życiowych sytuacjach. W potrzebie nie odmówiłeś nikomu. W tym, co robiłeś byłeś perfekcjonistą. Ileż to godzin spędziłeś na kronikach, byśmy teraz mieli, co wspominać. Twardo stałeś przy swoich zasadach, nieustępliwy i konsekwentny. Uparcie broniłeś tradycji i obrzędów i folkloru kaszubskiego. Zawsze, ale to zawsze podkreślałeś, że masz w zespole najpiękniejsze dziewczyny. Z natury skromny, nawet na cmentarzu chcesz, by nie było windy i baldachimu - żegnał swojego kierownika Jacek Kitowski.

-Powszechnienie znane było twoje hobby - prognozowanie pogody na Kaszubach, a temu, kto odwiedził twoje mieszkanie z dumą pokazywałeś kolekcję butelek z całego świata. Utytułowany i odznaczany 23 odzaczeniami wagi państwowej i regionalnej. Mówiono o Tobie "człowiek legenda", "człowiek orkiestra", "wielki społecznik". Na scenie scenie w każdym calu - konferansjer, pieśniarz, muzyk i choreograf - podkreślał.

Śp. Franciszek Kwidziński za swoją społeczną pracę otrzymał setki dyplomów i nagród. Został wielokrotnie odznaczony, m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi, Medalem Ziemi Gdańskiej, Medalem "Zasłużony Działacz Kultury", Medalem Stolema, Medalem "Za Zasługi dla Twórczości Ludowej", Medalem Senatu Rzeczpospolitej Polskiej, Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", a także odznaczeniami zagranicznymi. W 2008 roku został Honorowym Członkiem Stowarzyszenia Gdańszczan w Kanadzie.

Pierwszy Honorowy Obywatel Kartuz spoczął na cmentarzy przy kolegiacie WNMP. Członkowie zespołu Kaszubi żegnali go jedną z jego ulubionych pieśni: "Żebë wrócył ten czas//Czedëm bëdelkò pasł//Żebëm mógł wrócëc do swòjich strón//Dze mój Òjczësti dóm...".

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.