Przodkowo. "Baby z pasją" pokazują co potrafią

sobota, 13 lipca 2019 r., 13:49
fot. Longina Templin

Ponad rok temu Kaszubski Uniwersytet Ludowy w Wieżycy ogłosił nabór na zajęcia pn. Uniwersytet Ludowy Kobiet Aktywnych. Zgłosiło się wiele pań z powiaty kartuskiego. Przyjęto tylko 16. To osoby które mają już na koncie pewien dorobek aktywności społecznej. Do projektu zakwalifikowały się m. in. Alicja Milisiewicz - Szulc z Kosowa, Katarzyna Byczkowska z Małkowa i Halina Ulkowska z Tokar. Teraz realizują swój miniprojekt "Baby z pasją".

Spotkania będą się odbywać w Bibliotece Publicznej w Przodkowie. Cały plan obejmuje cykl wydarzeń. Bohaterką pierwszego z nich była Maria Lila Kowalska z Kosowa.

- Szesnastoosobowa grupa podzieliła się na podgrupy. Każda z nich realizują swój własny mikroprojekt. Nasz nazwałyśmy "Baby z pasją". Istotne dla nas jest działanie w najróżniejszych kierunkach. Do naszego projektu zaprosiłyśmy pięć pań. Wybrałyśmy je, bo już znamy ich zaangażowanie - wyjaśniała Alicja Milisiewicz - Szulc.

Maria Lila Kowalska jest pomysłodawczynią spotkań dzierganych odbywających się od dawna w przodkowskiej bibliotece. Podczas wtorkowego spotkania miała okazję przedstawić pełną gamę swoich zainteresowań, z których wynika, że jest wielką entuzjastką robótek ręcznych. Z wykształcenia jest technikiem budowlanym.

Co potrafi pani Maria? Czym się pasjonuje? Przepięknie haftuje, filcuje, potrafi zrobić przeróżne przedmioty z metalu czy z drewna. Podczas spotkania opowiadała o swoich pracach i demonstrowała je, pokazując na fotografiach. Druga część imprezy obejmowała zajęcia praktyczne.

Maria Lila Kowalska może poszczycić się długą listą umiejętności i rzeczy, które ma na swoim koncie. Zaczynałam od szycia, robiła też na drutach i szydełku. Interesuje ją haft krzyżykowy. Robi również bombki ze styropianu i inne ozdoby na choinkę. Do tego trzeba dodać jeszcze biżuterię. Był też moment, kiedy - jak to określiła - zachwyciła się haftem wstążeczkowym. Nie obce jest jej malowanie na szkle.

Podczas prezentacji pokazała wydzierganą przez siebie na szydełku sylwestrową suknię, która liczy sobie.... 40 lat. Jej najnowszą fascynacją jest transfer, który omówiła bardzo dokładnie i słuchające ją panie mogą z tego skorzystać. Za cały "wykład" otrzymała zasłużone oklaski i kwiaty.

- Kiedy urodziła mi się wnuczka, to trzeba było coś dla niej zrobić, żeby nie miała tych sztuczności i plastików. Wymyśliłam dla niej karuzelę, zawieszkę z filcu, a później były lalki. Jej ulubioną zabawką jest uszyta przez mnie zebra, którą bierze ze sobą do przedszkola, co sprawia mi niezwykłą przyjemność - wyznała pani Maria.

- To co pokazuje pani Maria sama w domu bym nie zrobiła, ale gdy przychodzę na spotkania dziergane to staram się wykonać różne rzeczy. Ona ma w sobie tyle dobrej energii i pozytywnej zachęty, że trudno nie włączyć się do wspólnych zajęć. Potrafi zarazić innych swoją pasją. Jest osobą, która lubi obdarowywać. Dostałam od niej pierwszą broszkę przez nią zrobioną w formie gałązki konwalii i nie był to jedyny prezent jaki od niej otrzymałam - wyznała Alicja Milisiewicz - Szulc.

W listopadzie odbędzie się w bibliotece spotkanie finalne pt. "Lokomotywa w babskim wydaniu".

L.T.

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.