"Śpiewające fortepiany" na trzecim koncercie Żukowskiego Lata Muzycznego

poniedziałek, 22 lipca 2019 r., 08:59
fot. Longina Templin

Wspaniałą ucztę muzyczną miała publiczność podczas niedzielnego koncertu, który odbył się w Spichlerzu. Po raz pierwszy gościł w Żukowie duet pianistów Czesław Majewski i Janusz Tylman, znani z programu telewizyjnego "Śpiewające Fortepiany". Towarzyszyli im wokaliści Joanna Stefańska - Matraszek i Ireneusz Miczka. W programie były utwory muzyki klasycznej, melodie popularnych musicali, światowe przeboje muzyki rozrywkowej i znane arie operetkowe.

"Śpiewające fortepiany" to bardzo popularny w latach 2001 - 2005 program muzyczno - rozrywkowy emitowany w TVP2 i prowadzony przez Rudiego Schuberta.

Duet fortepianowy Czesław Majewski i Janusz Tylman swoje popisy instrumentalne przeplatał anegdotą i swoistym humorem, co publiczności bardzo przypadło do gustu, czemu dała wyraz śmiechem i gromkimi oklaskami. Duża sala Spichlerza wypełniona była po brzegi. Nie dla wszystkich starczyło miejsc siedzących.

Dla żukowskiej publiczności zagrali m. in. "Taniec z szablami" A. Chaczaturiana, "Oczy czarne" i "Can-can" J. Offenbacha.

Joanna Stefańska - Matraszek - sopran i Ireneusz Miczka - baryton zaprezentowali podczas występu m. in. piosenki z musicali "Przetańczyć całą noc" z "My Fair Lady", "Gdybym był bogaty" i "To świt, to zmrok" ze "Skrzypka na dachu", "Pamięć" z musicalu "Koty", żart muzyczny G. Rossiniego "Duet kotów" i piosenkę "New York, New York" z filmu pod tym samym tytułem. Ostatni zaśpiewny przez artystów utwór to "Żegnajcie przyjaciele" A. Webbera.

To jednak nie był prawdziwy finał. Owacja publiczności na stojąco sprawiła, że zaśpiewano jeszcze na bis "Usta milczą, dusza śpiewa" z operetki "Wesoła wdówka".

- Pamiętam pierwszy koncert Żukowskiego Lata Muzycznego, kiedy to na balkonie plebanii przy kościele pw. WNMP zaśpiewała pani Magdalena Molendowska. To było coś innego, nowego i dla ucha miłego. Następne lata muzyczne dawały coraz więcej uczty duchowej. Interesuję się muzyką, pochodzę z muzykalnej rodziny. Najbardziej przemawia do mnie operetka i musicale oraz muzyka moich młodych lat, takich twórców jak: Czesław Niemen, Czerwone Gitary. Pamiętam występy naszych rodzimych artystów: Pauliny Milczanowskiej, mojej córki, wtedy serce bardziej się raduje, synowej Igi, szczególnie uwielbiam jej wykonanie utworu "Dziwny jest ten świat" czy też naszego organisty Piotra Kitowskiego i Gminnej Orkiestry Dętej. Ubolewam, że koncert wybitnej śpiewaczki Alicji Węgorzewskiej został przerwany przez burzę. W ubiegłym roku zachwyciła mnie Krystyna Stańko i koncert artystów z Białorusi - powiedziała nam Elżbieta Pobłocka.

- Mogłabym długo jeszcze wymieniać, jednak warto podziękować władzom Żukowa, księdzu proboszczowi Saganowi a w szczególności tym osobom, które zajmują się tym festiwalem bezpośrednio. Organizują bardzo ciekawe koncerty, zapraszają wielu ciekawych gości. Prosimy o więcej - dodała nasza rozmówczyni.

L.T.

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.