Strażacy u tronu Sianowskiej Madonny

czwartek, 25 lipca 2019 r., 21:01
fot. AL

Trwają uroczystości odpustowe w sianowskim sanktuarium. Przez tydzień tysiące wiernych przyjeżdża oddać hołd "Królowej Kaszub". Nie zabrakło także druhów z jednostek OSP z całego powiatu kartuskiego, sąsiedniej gminy Linia oraz funkcjonariuszy straży pożarnej. W czwartek wzięli oni udział w dedykowanej im mszy świętej.

Tradycyjnie, dwa razy do roku, strażacy z powiatu kartuskiego pielgrzymują do sianowskiego sanktuarium. W czwartek na czele z Prezesem Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach Edmundem Kwidzińskim oraz Komendantem Powiatowym PSP w Kartuzach bryg. Romualdem Pitułą stanęli u Tronu Matki Bożej Królowej Kaszub, by podziękować Jej za dotychczasową opiekę oraz powierzyć w Jej ręce dalszą służbę na rzecz ratowania życia i mienia ludzkiego.

Wspólna modlitwa druhów i funkcjonariuszy rozpoczęła się od uroczystego przemarszu do sanktuarium, gdzie strażacy wzięli udział w dedykowanej im mszy świętej.

- Nasze dzisiejsze spotkanie, członków tej humanitarnej organizacji u stóp Matki Boskiej Sianowskiej Królowej Kaszub, jest okazją do wspólnej modlitwy kaszubskich strażaków, ich rodzin, przyjaciół, samorządowców powiatu u Twojego Tronu w Sianowie - mówił Edmund Kwidziński, prezes Zarządu Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach.

- Pragniemy po raz kolejny zawierzyć Tobie swoją służbę, aby jeszcze lepiej realizować dobrowolnie przyjęte na siebie obowiązki, ratując zagrożone zdrowie, życie ludzi, mienie i środowisko. Jedno zapewniam, że posługa, jaką sprawujemy na rzecz mieszkańców powiatu kartuskiego jest zawsze zgodna z naszym sumieniem i nauką społeczną kościoła - podsumował.

Nabożeństwu przewodniczył kapelan strażaków, ks. dr Ryszard Różycki.

- Strażacy, którzy tak często ratują życie i mienie człowieka, muszą zadbać o swoje dusze. Wędrujemy zatem do tronu Sianowskiej Pani w trakcie tego wielkiego kaszubskiego odpustu i wypraszamy wspólnie łaskę, bo chcemy ratować nasze dusze. Zadanie, które stoi przed strażakami, wymaga stałej gotowości bojowej. To zadanie niejednokrotnie wymagające wielkiej odwagi, męstwa, heroizmu. Zadanie, które podejmują strażacy niestety nie raz przepłacają własnym zdrowiem, a nawet utratą życia. Strażak musi być zawsze gotów, by stanąć do boju z żywiołem, walki o mienie, o życie człowieka, ale zawsze musi być też gotów, by stanąć przed Panem i zdać sprawę ze swojego życia - mówił podczas homilii ks. dr Ryszard Różycki.

- Dlatego dziś stajemy tutaj razem, by ratować nasze duże. Pielgrzymujemy, by dziękować Panu Bogu, że możemy nieść ratunek potrzebującym braciom, gdy zagrożone jest ich życie i mienie. Pielgrzymujemy również po to, by w odpowiednim momencie, w swoim nieskończonym miłosierdziu, posłał nam na ratunek patrona dobrej śmierci - Najświętszą Maryję Pannę, Michała Archanioła, czy też naszego patrona św. Floriana. Pielgrzymujemy ofiarując Bogu nasz strażacki trud, poświęcenie i zaangażowanie, ale jako pielgrzymi do Domu Ojca jesteśmy też świadomi tego jak bardzo potrzebujemy duchowej pomocy, modlitwy. Szukamy jej w kościele, sakramentach, pomagając drugiemu człowiekowi - kontynuował.

Po nabożeństwie tradycyjnie zapalono znicze na grobie ks. Waldemara Piepiórki, który był inicjatorem strażackich pielgrzymek do Sianowskiej Madonny.

Dodajmy, że strażacy poprowadzili także wieczorny Apel Sianowski.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.