Czy mieszkanie w Kartuzach jest satysfakcjonujące? Mieszkańcy odpowiadają

środa, 21 sierpnia 2019 r., 11:55
fot. Karolina Kaczykowska

Jak się mieszka w Kartuzach? Postanowiliśmy dowiedzieć się, czy mieszkańcy są zadowoleni z mieszkania w stolicy Kaszub. Opinie są podzielone. Pojawiły się też propozycje, co można by zmienić.

Słychać opinie, że nasze miasto się rozwija, zmiany są zauważalne. Deptak pięknieje z roku na roku i letnią porą tętni życiem. Nowo powstały dworzec zdobył nagrodę publiczności w ogólnokrajowym konkursie. Nie brakuje miejsc gastronomicznych, w których można zjeść smacznie i w miarę przystępnej cenie. W tegoroczne wakacje mieszkańcy mogli dobrze się bawić przy dobrej muzyce dzięki zaproszonym artystom na Jarmark Kaszubski czy Dni Powiatu Kartuskiego. Turyści chętnie nas odwiedzają i wracają.

Z drugiej strony młodzi mają powody do niezadowolenia. Z mapy Kartuz znika coraz więcej miejsc, gdzie można było wybrać się ze znajomymi. Rampy - klubu nocnego już nie ma. Niedługo trzeba będzie się pożegnać z Anrtykvariatem Cafe, do którego lubili chodzić wszyscy, bez względu na wiek. Brakuje też innych miejsc rozrywki, np.: kina. Coraz więcej ludzi ucieka w dni wolne do Trójmiasta, które jawi im się bardziej przyjaźnie niż Kartuzy. Niektórzy szydzą i nazywają nasze miasto najodleglejszą dzielnicą Gdańska z uwagi na częste eskapady mieszkańców właśnie tam.

Postanowiliśmy zapytać kartuzian, jak im się mieszka. Mieszkańcy wspominają z optymizmem m.in.: niedawne koncerty znanych polskich zespołów.

- Ja nie narzekam, podoba mi się mieszkanie tu, a mieszkam całe swoje życie. To małe miasto, ale jest gdzie pójść. Mamy dużo miejsc, gdzie można i zjeść, i wypić piwko w przyjacielskim gronie. Jest też dużo atrakcji dla dzieci, zwłaszcza na Rynku - mówi Alina.

- W ostatnim czasie Kartuzy odżyły. Są różne ciekawe imprezy, na które zapraszani są fajni wykonawcy. Dobrze się bawiłem na Irze, czy wcześniej na Lady Pank. Dobrze, że jest więcej takiej muzyki, a nie samo disco polo - odpowiada Michał.

- Myślę, że nie ma na co narzekać. Jest dużo lokali, zwłaszcza na samym Rynku, jeden obok drugiego. Jedzenie dobre, ceny w miarę, czego więcej chcieć. Moje dzieci uwielbiają place zabaw i jest ich całkiem sporo w Kartuzach, więc też są zadowolone - opowiada Piotr, ojciec dwójki dzieci.

Pojawiły się również głosy narzekania oraz wysunięto propozycje, które mogłyby poprawić jakość mieszkania w Kartuzach.

- Dla młodej osoby jest zdecydowanie zbyt mało miejsc, gdzie mogłaby wybrać się ze znajomymi. Poziom rozrywki jest na wyjątkowo niskim poziomie. Jeszcze do niedawna istniała Rampa, ale teraz brak jakieś imprezowej miejscówki. Wszystkie puby, kluby zostały zamknięte. Jedyną formą "rozrywki" pozostaje pójście na bilard lub spacer po Promenadzie przy ławce Asesora. Osoby w moim wieku chętnie uciekają do Trójmiasta, tam więcej się dzieje - mówi Angelika, 21-letnia studentka.

- Brakuje miejsc, w których można spędzić miło czas. Nie chodzi mi o bary czy restauracje, ale gdzieś, gdzie młodzież mogłaby posiedzieć, zintegrować się, świetnie bawić, a nie że wszyscy non stop siedzą tylko w telefonach. Przydałoby się też kino, nie każdemu chce się często jeździć do Gdańska. Fajnie, że od czasu do czasu jest Kino Plenerowe, ale to tylko w wakacje i puszczają wtedy stare filmy - opowiada 15-letnia Gosia.

- W Kartuzach teraz nic naprawdę się nie dzieje. Za czasów mojej młodości było inaczej. Teraz wszystko zamykają. Od kilku lat nie ma już Tabaki, teraz chcą zamknąć nawet Antykvariat. Kiedyś spędziłem tam dużo czasu z przyjaciółmi - zdradza Rafał.

- Przydałoby się jakieś ciekawe miejsce kultury, muzeum. Mamy tutaj Muzeum Kaszubskie, ale chodzi mi o coś, co mogłoby bardziej zainteresować większą zbiorowość. I kino, tak, fajnie gdyby w Kartuzach było kino -dowiadujemy się od Izy.

- Nie ma Rampy, nie ma Antykvariatu, nie ma co robić - mówi Oskar, który do niedawna lubił nocne życie w Kartuzach.

Wiele napotkanych osób okazało się turystami, więc wykorzystaliśmy okazję i zapytaliśmy, jakie wrażenie wywarły na nich Kartuzy.

- Wraz z mężem przyjechaliśmy dopiero dziś i nie widzieliśmy jeszcze wiele. Mieszkamy w dużym mieście i od dłuższego czasu planowaliśmy wybrać się w jakieś spokojne miejsce. Pomyśleliśmy o Kaszubach. Dużo tutaj lasów, jezior i to na pewno przyciąga. Lubimy miejsca ciche, spokojne, ale w których też coś się dzieje. Kartuzy się takie wydają. Chcemy sobie dziś trochę pozwiedzać i zobaczyć, co Kartuzy mają do zaoferowania - mówi Arleta, która przyjechała do Kartuz z Poznania wspólnie z mężem.

- Dużym atutem miasta jest cisza i spokój. Jest gdzie pospacerować, co zobaczyć. Ludzie są bardzo życzliwi. Przyjechałam w odwiedziny do rodziny, to moja druga wizyta - zdradza Dorota.

KK

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.