"Żeby domy się otworzyły" - aktywne kobiety zaprosiły do swoich światów ULKI

piątek, 6 września 2019 r., 13:21
fot. nadesłane

Grażyna Brzeska, Teresa Kożyczkowska i Magdalena Lidzbarska zgłosiły się do projektu "ULKA - Uniwersytet Ludowy dla Kobiet Aktywnych", a później stworzyły własny projekt "Żeby domy się otworzyły". Do udziału w nim zaprosiły trzy aktywne działaczki, kobiety, mieszkanki powiatu kartuskiego. Każda z nich otworzyła drzwi swojego domu i zaprosiła ich do swojego świata uczestniczki projektu. We wtorek podczas wspólnego wieczoru śpiewów powróciły do wspomnień ze spotkań i podsumowały projekt.

Wszystko zaczęło się przed rokiem. To wówczas Kaszubski Uniwersytet Ludowy w Wieżycy ogłosił nabór do projektu "ULKA - Uniwersytet Ludowy dla Kobiet Aktywnych".

- Szukano kobiet, które chciałyby coś zrobić wspólnie w swoim najbliższym sąsiedztwie - przyznaje Grażyna Brzeska z Sierakowic, która jako jedna z trzech mieszkanek powiatu kartuskiego dostała się do projektu i stworzyła mikroprojekt "Żeby domy się otworzyły".

Poza nią mikropojekt tworzyły Teresa Kożyczkowska z Szopy i Magdalena Lidzbarska z Szopy.

- Przeprowadzone zostały badania potrzeb kobiet ze wsi Szopa oraz Bącka Huta. Główną kwestią było pytanie " Dlaczego kobiety ze wsi Szopa i Bącka Huta nie mają pomysłu na czas wolny?". Główne przyczyny zdaniem kobiet to :"kobiety są zajęte każda w swoim ", "zamykają się z dziećmi w swoich domach ", "bo każdy ma swój świat". I tak powstał pomysł na spotkania z trzema kobietami - Teresą Kożyczkowską z Szopy, Kazimierą Klinkosz z Bąckiej Huty oraz Janiną Kwiecień z Sierakowic - opowiada Grażyna Brzeska.

- Każda z bohaterek otworzyła dla nas swój dom, wspominano, jak kiedyś spędzano wolny czas,jakie były obyczaje, gdzie się spotykano, jakie były ceremonie religijne, jak ważni byli sąsiedzi. Pani Janina Kwiecień wspominała , jak jej grono znajomych organizowało spotkania "śpiewankowe" , żeby " nie gadać o ludziach , śpiewaliśmy" . Opowiadała o pracy, jako nauczycielka w Sierakowicach, o doświadczeniach w relacjach z kaszubskimi rodzinami, o organizowaniu obozów letnich i zimowych dla dzieci z gminy Sierakowice - dodaje.

Po cyklu trzech spotkań zorganizowano finałowe spotkanie integracyjne w Kaszubskim Uniwersytecie Ludowym w Wieżycy "Dziś wieczorem śpiewamy". Spotkanie przy stole biesiadnym było okazją do wspomnień na podstawie przygotowanych zdjęć z archiwum domowego bohaterek, które otworzyły swoje domy dla uczestniczek projektu, rozmów oraz do wspólnego śpiewu i tańców.

Imprezę uatrakcyjniła obecność akordeonistów - Kingi Lideke z Kościerzyny oraz zaprzyjaźnionego Antoniego Kozłowskiego z kolegą Michałem ze Słupska, którzy przygrywali do wspólnego śpiewu.

- To były cudowne spotkania. Mam nadzieję, że to nie koniec dobrych sąsiedzkich odwiedzin - ważne "Żeby domy się otworzyły" - podsumowuje Grażyna Brzeska.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.