Wiele wskazuje na to, że protestujący przeciwko powstaniu zakładu betoniarskiego w Żukowie, mogą spać spokojnie. Co prawda postępowanie w tej sprawie nie jest jeszcze zakończone, ale potencjalny inwestor zgody na budowę raczej nie otrzyma.
Przez kilka miesięcy mieszkańcy żukowskiego osiedla Norbertanek protestowali przeciwko powstaniu na terenie byłych zakładów drobiarskich w Żukowie węzła betoniarskiego. Ostatnie spotkanie w tej sprawie odbyło się 29 grudnia biegłego roku, kiedy to został przedstawiony raport o uwarunkowaniach środowiskowych. Przeciwnicy planowanej budowy zakładu nie zostawili na nim suchej nitki, wytykając wszystkie niedociągnięcia i braki.
Od tej pory minęły dwa miesiące. Czy i kiedy burmistrz Albin Bychowski zamierza podjąć ostateczną decyzję w sprawie zakładu produkcji betonów?
- Zanim inwestor miałby dostać decyzję o warunkach zabudowy, musi uzyskać inną decyzję - o uwarunkowaniach środowiskowych, a to postępowanie nie jest zakończone – powiedział burmistrz Albin Bychowski. - W tej chwili nie widzę jednak możliwości wydania pozytywnej decyzji w tej sprawie.
Dlaczego? Szef żukowskiego magistratu nie wierzy bowiem w to, że można stworzyć takie obwarowania, które zagwarantowałyby ograniczony wpływ na otoczenie bądź go wyeliminowały.
- Ponadto we wniosku inwestora jest zaznaczone, że cały transport ma się odbywać w kierunku Pępowa, a to jest to nie do spełnienia – dodał burmistrz. - W związku z tym nie ma mowy o pozytywnej decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych.
Postępowanie co prawda nie jest jeszcze zakończone, ponieważ wnioskodawca musi jeszcze poprawić raport o uwarunkowaniach środowiskowych, ale to wcale nie znaczy, że decyzja w związku z tym będzie pozytywna.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze