Wtorek, 21 października 2014 r., imieniny: Urszuli i Hilarego
INFORMACJA O CIASTECZKACH
Strona http://kartuzy.info używa ciasteczek (cookies).
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki.
REKLAMA
Kartuzy.info
  Strona główna | Wiadomości | Wybory Samorządowe 2014 | Video | Co? Gdzie? Kiedy? | Ogłoszenia | Katalog firm | Mapa | Forum

Sierakowice słyną z... targowiska

Nasze sprawy - Czwartek, 14 października 2010 r. (godz.11:53)

Na targowisko gminne przyjeżdżają ludzie nawet z sąsiednich powiatów
fot. DWK
AAA

Duży wybór towaru, niskie ceny i atmosfera "polowania" na okazje - tak można opisać targowisko gminne w Sierakowicach w dniach targowych, czyli w środy i soboty. Targowisko istnieje tutaj już od prawie stu lat. O fenomenie sierakowickiego targu rozmawialiśmy z wójtem gminy Tadeuszem Kobielą.

REKLAMA

Gdzie warto wybrać się na zakupy? Wszystko wskazuje na to, że na targowisko gminne w Sierakowicach. Na placu targowym o powierzchni około jednego hektara w każdą środę i sobotę w godzinach przedpołudniowych rozstawia swoje stragany kilkudziesięciu handlarzy. Na zakupy w tych dniach przyjeżdżają setki osób.

- Wiem, że na nasze targowisko przyjeżdża bardzo dużo ludzi, nie tylko z gminy czy z powiatu kartuskiego, ale nawet z powiatów sąsiednich. To miejsce spotkań znajomych. Przychodzą tutaj wspólnie robić zakupy, rozmawiają, wymieniają poglądy - mówi wójt gminy Tadeusz Kobiela.

Dodaje, że targowisko działa aktywizująco na gospodarkę.

- To kolejny ważny aspekt istnienia targu. Klienci załatwiają tutaj przy okazji pozostałe swoje interesy. Robią zakupy w miejscowych sklepach, mają dostęp do różnych usług. To korzyść dla całego społeczeństwa - twierdzi wójt Sierakowic.

Gmina ma kilka sposobów, by przyciągnąć na swoje targowisko wielu handlarzy. Jednym z nich są niskie opłaty za tzw. "placowe" czyli miejsce na targu. Pod tym względem konkuruje z kartuskim targowiskiem, a nawet z chwaszczyńską giełdą.

- Mamy dość niskie "placowe" za metr kwadratowy, podobnie jak opłatę za stragan, miejsce na pojazd czy rezerwację. Stawki ustala rada gminy. Wprawdzie co jakiś czas wprowadzamy podwyżki, ale nie są drastycznie wysokie. Nie chcemy przecież odstraszyć handlujących. Najpierw robimy rozeznanie, czy podwyżka mogłaby spowodować zahamowanie czy zamarcie handlu. Jeśli uznamy, że byłoby to niekorzystne, nie ustalamy wyższych kwot - wyjaśnia Tadeusz Kobiela.

Wójt przypomina, że targowisko w Sierakowicach powstało jeszcze przed pierwszą wojną światową. Ma już więc prawie stuletnią historię.

- W okresie międzywojennym przyjeżdżali tutaj ze swoimi towarami nawet Żydzi z Łodzi. Targowisko było wtedy otwarte nie dwa razy w tygodniu, ale dwa razy w miesiącu. Sąsiednie ulice były zablokowane, wszędzie poustawiane były stragany - opowiada włodarz. - Zawsze jeździło się do Sierakowic na zakupy i już tak pozostało. Myślę, że ludzie do tego przywykli.

Dlaczego więc targowisko czynne jest tylko dwa razy w tygodniu, a nie codziennie? Wójt Sierakowic uważa, że dwa dni w zupełności wystarczą.

- Gdyby targowisko było otwarte codziennie, nabrałoby charakteru marketu, a nie o to przecież chodzi. Przed laty handlowało się wyłącznie w środę, później dołożyliśmy jeszcze soboty, żeby na zakupy mogły przyjeżdżać całe rodziny - tłumaczy Tadeusz Kobiela. - Przyznać trzeba ponadto, że w dni, w których jest otwarte targowisko, sporo uciążliwości mają kierowcy poruszający się po Sierakowicach. Na ulicach są korki, trudno też wtedy o miejsca parkingowe. No cóż, ale coś za coś.

Warto jeszcze przypomnieć, że targowisko nie jest wolne od złodziei. Kieszonkowcy potrafią nie tylko sprytnie dobrać się do zawartości naszych portfeli, ale nawet rozciąć damską torebkę i wyciągnąć z niej pieniądze. Takie przypadki zdarzały się tutaj wielokrotnie.

Daria Kaszubowska

REKLAMA
Opinie  2wyraź swoją opinię
Fanfir
16 października 2010 r. (godz. 17:09)

Ile bym dał żeby takie targowisko było w Kartuzach. A niestety jest tak, że tu w Kartuzach hegemonia należy do kupców i sklepikarzy i to oni dyktują warunki. Trudno tutaj o prawdziwą konkurencję na której zyskałby zwykły obywatel. Marże nałożone na produkty przewyższają nawet te w Gdańsku. Poza tym, ludziki z kartuskiego targu jeżdżą do Sierakowic - tam kupują masę towarów po bardzo okazyjnych cenach i wystawiają je z powrotem w Kartuzach po dwukrotnie (lub nawet trzykrotnie) wyższych cenach! Ję [...]

punciak
14 października 2010 r. (godz. 13:35)

no niestety ale targowisko w sierakach bardzo niszczy tamtejszy rynek handlowy, przekonałam się o tym osobiście. Po co kupować w sklepach skoro można za pół darmo na rynku?! Ciekawe dlaczego tanich modeli nie ma w kartuzach??

zobacz wszystkie opinie»
REKLAMA
Gorąca linia
Chcesz, abyśmy zajęli się ważnym dla Ciebie tematem?

Napisz do nas na redakcja@kartuzy.info
lub zadzwoń pod numer 58 684-07-71.
REKLAMA
Polecamy, patronujemy
Sierakowice. Mistrzostwa Pomorza - Baszka Méster Sport
26 października 2014 r.
od godz. 13:00

Sierakowice, Gimnazjum im. J. Piłsudskiego - Hala Sportowa
»więcej w kalendarzu »zgłoś imprezę
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej
w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
dla rozwoju innowacyjnej gospodarki