:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 3°C

Krystyna Stańko: "Chciałabym, by moja muzyka miała jak najwięcej smaków" [WYWIAD]

  • fot. nadesłane/mat. pras./Autor:Maurycy Śmierzchalski
  • fot. nadesłane/mat. pras./Autor: Marta Rzepka
Kartuzy.info 24/07/2019 18:22
Magdalena Damps-Zdrojewska

Jest jedną z najlepszych polskich wokalistek jazzowych. Krystyna Stańko, mieszkanka gminy Żukowo, w rozmowie z Magdaleną Damps-Zdrojewską opowiada o nowym albumie, smakach muzyki, dobrym jazzie i swoim związku z Kaszubami. Na płycie pt. "Aquarius" czaruje i koi głosem, uwodzi melodiami. W niedzielę utwory z niej będzie można usłyszeć podczas koncertu z towarzyszeniem orkiestry Progess w ramach Ladies Jazz Festiwal w Gdyni. Specjalnie dla naszych czytelników mamy cztery zaproszenia.

"Subtelność pięknego, ciepłego i zmysłowego głosu Krystyny Stańko poddana została ważnej cezurze. Tym razem - nie siląc się na ortodoksyjnie jazzowe nastroje - wokalistka bawi się muzyką. I tylko sobie wiadomą metodą potrafi zaczarować znane i popularne przecież standardy w przecudowne piosenki-przeboje" - tak Pani najnowszy album "Aquarius" zrecenzował Dionizy Piątkowski. I rzeczywiście aranżacje i pani piękny wokal na tej płycie uwodzą i czarują. Jak narodził się pomysł na "Aquariusa"?

Ta płyta jest kontynuacją poprzedniego albumu "Novos Anos" z utworami Antonio Carlosa Jobima, który powstał we współpracy z Luisem Nascimento. Zainspirował mnie udział w Ladies Jazz Festiwal, na który zaprosił mnie dyrektor Piotr Łyszkiewicz, a ja zaprosiłam na wspólny koncert moje absolwentki, siostrę oraz zespół. To był piękny wieczór. Lubię, gdy z pewnych sytuacji wynika później coś więcej, gdy dają dobry plon. Płyta została pięknie odebrana, projekt się spodobał. Potrzebowałam wtedy ukojenia i ta płyta mi je przyniosła. Dowiedziałam się czegoś nowego o swoim głosie. Wielokrotnie słyszałam potem, że jest on stworzony do takiej muzyki, że te utwory są kojące i odprężające. Chyba po prostu przez muzykę podzieliłam się w sposób naturalny tym, czego sama potrzebowałam. "Aquarius" to ciąg dalszy, a zarazem pokłosie propozycji wystąpienia z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii w Szczecinie. Odważyliśmy się, by ten projekt unieść, choć logistycznie nie było to proste.

W jednym z wywiadów wspomniała Pani, że nagranie płyty z orkiestrą symfoniczną było Pani marzeniem.

Myślę, że większość wokalistów śpiewających jazz, marzy o tym, by zaśpiewać z orkiestrą. Jest w tym jakaś magia, niesamowity charakter, uroczysty, podniosły, przynajmniej dla tych, którzy są na scenie. Po pierwszym występie muzycy mówili, że i dla nich, było to coś niezwykłego i magicznego. Chyba wszyscy czuliśmy troszeczkę, że unosimy się nad ziemią. Takie chwile, które nie zdarzają się dziś często.

Jak powstawała płyta?

Nie było łatwo - na scenie ponad 30 osób, materiał był nagrywany w dwóch studiach, nasz band w Trójmieście, orkiestra w Warszawie. Aranżacje utworów na ten album stworzył Krzysztof Herdzin, pianista, kompozytor i wybitny aranżer - absolutny mistrz. Cieszyłam się, że z taką ochotą przystąpił do tego projektu, choć sam ma zawsze mało czasu. A pisanie aranżacji do utworów, które są znane, mają wiele lat, nie jest łatwe. Na tym albumie znalazły się kompozycje, które powstały do roku 1973 - pochodzą z roku 1939, z lat 40-tych, 50-tych i 60-tych. Pracowałam nad niektórymi z nich z moimi studentami, ale nadszedł taki moment, gdy dojrzałam do tego, że mogę je zaśpiewać po swojemu, z moimi muzykami i z orkiestrą, która nadaje temu ogromnego kolorytu i wzbogaca brzmienie. Bałam się tylko, że podczas premierowego koncertu będę tym tak wzruszona, że głos ugrzęźnie mi w gardle, ale dzięki próbom przyzwyczaiłam się i oswoiłam. Teraz przed nami kolejny koncert - w niedzielę, 28 lipca wystąpimy na 15. edycji Ladies Jazz Festiwal w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Towarzyszyć nam będzie orkiestra Progress pod dyrekcją Szymona Morusa. Będziemy grać ten sam materiał i kilka piosenek z poprzedniej płyty, również w aranżacji Krzysztofa Herdzina.

Poprzednią płytę zatytułowała Pani "Novos Anos", czyli "nowe lata". Powiedziała pani, że nowy album jest niejako jej kontynuacją. A skąd pomysł na nazwę Aqaurius, czyli wodnik?

Wodnik to znak naszej rodziny, ja jestem wodnikiem, siostra, siostrzeniec i mój tato… Tę płytę dedykuję właśnie jemu, bo dzięki niemu śpiew brzmiał w moim domu . Miał piękny głos, którego słuchałam od dziecka. Ten wodnik to też symboliczny znak wielowymiarowy i wielowarstwowy związany ze sztuką, z filmem, z poezją. Ale szczególny jest też dlatego, że trzy lata temu podczas koncertu w Operze Bałtyckiej otrzymałam od prezydenta Adamowicza gwiazdę Aqaurius z konstelacji wodnika z numerem i adnotacją na czerpanym papierze. Z perspektywy tego, co się wydarzyło, jest mojemu sercu bardzo droga.

Pani tato pięknie śpiewał, ale chyba muzyka zajmuje szczególne miejsce w całej pani rodzinie?

W naszej rodzinie panuje dobra aura dla muzyki. Rodzice cieszyli się, że muzyka jest bliska mi i mojej siostrze. Ja zostałam przy śpiewie, siostra gra na flecie, uczy i gra ze swoim trio. Mój syn jest muzykiem, siostrzeniec również. Mój wujek, Antoni, prowadził przez wiele lat orkiestrę Begama w Kościerzynie, moje kuzynostwo gra na instrumentach, ciocie pięknie śpiewają, rodzina jest bardzo muzykalna. Muzyka jest dla nas ważna. Mój dziadek był muzykiem, wujkowie grali amatorsko. W rodzinie mojego taty z kolei bardzo dużo się śpiewało. Tata pięknie śpiewał i zabawiał nas na rodzinnych uroczystościach.

Pani pierwsze spotkanie z jazzem?

Bardzo szybko zaczęłam się interesować tą muzyką. Na pierwszym koncercie byłam mając 11 lat. Grał zespół Extra Ball z Jarosławem Śmietaną w roli głównej. Było to ogromne przeżycie, na ten koncert zabrała mnie siostra i jej chłopak. Ona niejako zaszczepiła we mnie miłość do jazzu, bo sama często go słuchała. Dziś zajmuje się muzyką klasyczną, ale wciąż bardzo kocha jazz.

Miłość, którą w pani zaszczepiła, zmieniła się w wielką pasję i sposób na życie, skoro postanowiła Pani wyjechać na drugi koniec Polski i studiować na Akademii Muzycznej w Katowicach, bo tylko tam można było kształcić się w jazzie?

Miałam 13 lat, gdy zdecydowałam, że będę śpiewać. Uczyłam się w szkle muzycznej gry na gitarze pod okiem wspaniałej profesor Ewy Ocieszak, jednak w mojej głowie cały czas tętniło marzenie, by śpiewać. Jadąc do Katowic miałam obawy, czy się dostanę, bo na śpiew zdawało ok 100 osób, a były 2-3 miejsca, ale udało się. Trafiłam do grona osób kochających jazz, które łączyła wielka pasja. Pomorze zawsze pulsowało jazzem, a wielu świetnych muzyków z Trójmiasta było absolwentami szkoły w Katowicach. Sam Śląsk był dla mnie dużym przeskokiem w porównaniu do barwnego Gdańska, takiej jego "światowości" i bliskości morza. Katowice wtedy to były głównie huty, kopalnie i dojmująca szarość wokół. Mentalnie wyjazd był trudny, ale dość szybko się przyzwyczaiłam, nawiązałam tam przyjaźnie, które trwają do teraz. Gdy dziś odwiedzam Śląsk wciąż mnie zaskakuje, jak się zmienia i jaki jest nowoczesny.

Jak to się stało, że naukę gry na gitarze zamieniła pani na naukę śpiewu?

Zastanawiam się właściwie, co było pierwsze - śpiew czy gitara. Już jako dziecko zawsze sobie podśpiewywałam. I ta gitara była chyba dla mnie instrumentem, na którym mogłam sobie do tego śpiewu zaakompaniować. Ćwiczyłam akordy z pewną dozą szaleństwa, bo chciałam je opanować jak najszybciej. Na początku nauczyłam się trzech akordów i do nich układałam piosenki. Mając 9 lat pojechałam na ogólnopolski konkurs piosenki dziecięcej Gedanus w Gdańsku i wykonałam właśnie piosenkę stworzoną na tych trzech akordach. Zdobyłam I miejsce, a nagrodą była maskotka: rudy pies- pluszak, mam go do dziś ! Sama nauka w szkole muzycznej budziła we mnie duży stres i lęk, bo wiązała się z regularnymi egzaminami. Podczas gry skupiłam się na tym, by zachować precyzję i nie popełniać błędów, a w głowie wciąż dźwięczało mi, że nie jestem dość dobra. Przy śpiewie nigdy takich odczuć nie miałam. Przyjemność była większa, bo śpiew nie był obarczony lękiem o błąd. Gdy zaczęłam studia, byłam już dorosła, miałam wizję tego, co chcę śpiewać, słuchać, jak ma wyglądać mój zespół. Byłam bardziej niezależna. Wiedziałam, że z pomyłki może czasem wyjść coś intrygującego.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że dobry jazz poznać można po tym, jak się go przeżywa i jak pozwala się zatracić w muzyce. Czym jest dla pani dobry jazz?

Pięknie to pani ujęła. Myślę, że generalnie tak jest ze sztuką. Kiedyś ludzie zajmowali się nią w szerszym ujęciu. Miles Davis interesował się kinem, teatrem, tańcem, modą. Ludzie nie byli tacy hermetyczni jak dziś. Nie było tak, że jeśli zajmuję się muzyką to już o teatrze, czy filmie wiem dużo mniej. To jest cudowne, co pani mówi, że zamykam oczy i albo mnie coś porywa albo nie. Mam podobnie z muzyką. Choć podczas egzaminów na uczelni muszę być bardziej analityczna i nasłuchiwać. Chciałbym zawsze mieć świeżość odbierania emocjami, dobra sztuka powinna na nas oddziaływać, powinna porywać albo poruszać emocje - czasem irytować, budzić niepokój, czasem zachwycać. Tak samo jest jazzem. W muzyce jazzowej fascynujące jest to, że ma bardzo dużo różnych odcieni i dyskusja, czy coś jest jazzem, czy już nie, stała się dyskusją kompletnie zbędną. Każdy może w tej muzyce znaleźć coś dla siebie. Lubię, gdy jazz łączy się z innymi gatunkami, gdy ma swój kulturowy rys, związany z pochodzeniem danego artysty.

Jest pani wokalistką, gitarzystką, wykładowcą, dziennikarką radiową, ale też autorką tekstów. Pisanie sprawia pani przyjemność?

Sprawia mi bardzo dużą przyjemność, ale jestem osobą, która musi mieć jakiś pomysł, ideę. Zwykle nie jest tak, że piszę coś, wracam, doskonalę. Nie jestem profesjonalnym tekściarzem. Na mnie jakaś emocja musi podziałać tak, że chcę potem o tym napisać, tak by słowa same ze mnie wypływały. Chciałabym być w tym doskonalsza, ale trzeba mieć na to czas i najlepiej codziennie pracować nad tekstem, jak to często czynią profesjonaliści. Czasem działa na mnie połączenie akordów, jakiś riff, melodia, która za mną chodzi i do tego dopasowuję słowa. Nie wiem, jak to się dzieje. To emocje, sytuacje, które płyną poza mną. Trudno to opisać, może to właśnie jest wena, która po prostu przychodzi? Możliwość wyrażenia siebie poprzez tekst jest bardzo cenna, a jeśli on się uda na poziomie wielowarstwowym i daje przy tym słuchaczowi miejsce na własne przemyślenia i interpretację, to cudownie. Miałam możliwość obcowania z wierszami Szymborskiej, Poświatowskiej, Jastruna. Mogłam tych tekstów "dostąpić" i być z nimi. To tak wysoka półka, że marzeniem byłoby pisać jak Szymborska, ale ona była tylko jedna. Na szczęście! (śmiech).

"Cukierek smakuje z pewnością inaczej niż ja" śpiewa Pani w utworze "Cukiereq". Skoro nie jak cukierek, to jak najbardziej lubi muzycznie smakować Krystyna Stańko?

Tę piosenkę napisałam dawno temu. Ona opowiada o tym, że my kobiety nadal jesteśmy pojmowane stereotypowo, że oczekuje się od nas pewnego wyrazu kobiecości. Co to znaczy? Powinnyśmy być: łagodne, miłe, uśmiechnięte, grzeczne. Musimy często udowadniać swoją wartość bardziej niż mężczyźni, żeby być docenione. I ta piosenka jest o tym, że nie chcę być taka słodka i grzeczna. Chcę być sobą, jak każda kobieta. Czasami chcę być słodka, a czasem chcę pokazać to, co czuję w sposób szorstki, mocny, prawdziwy. Jak smakuje moja muzyka? Chciałabym, by miała jak najwięcej smaków, oddając czasem słodycz życia, czasem jego gorycz. Jaka jestem? Nie uciekam przed trudnościami, czasem jak każdy wkurzam się na niesprawiedliwości. Jestem idealistką. Chciałabym, by świat był piękniejszy, ludzie dla siebie lepsi, by się szanowali i szanowali, to co robią. Ci, którzy coś robią wiedzą, ile to wymaga pracy i zaangażowania. Najczęściej najbardziej krytyczni są ci, którzy nie robią nic. Chciałabym, aby tych, którzy nie robią nic, było wśród nas jak najmniej, by każdy wiedział, że pasja może uratować mu życie i że czasami przez muzykę i sztukę możemy się wyleczyć ze smutków i niepowodzeń, będzie nam łatwiej dzięki temu unieść się ponad rzeczywistość, o którą zabiegamy tak bardzo, zostając potem z niczym. Niczym nazywam tu sprawy materialne, zostanie nam tylko duchowość. Ma ona wiele odcieni, smaków i doświadczeń. Im więcej ich jest, tym bardziej jesteśmy ludźmi.

Od lat mieszka pani na terenie gminy Żukowo. Pani mama pochodzi z okolic Kościerzyny, a spora część rodziny jest z tego regionu. W 2014 roku wydała pani płytę "Sink" inspirowaną Szwajcarią Kaszubską. Kaszuby zajmują ważne miejsce w Pani życiu?

Dostrzegam piękno tego regionu, jego różnorodność i pejzaże, bardzo nam tu dobrze. Kaszuby są malownicze i dobre dla nas, choć urodziłam się w Gdańsku i z tym miastem jestem ogromnie związana. Praca nad płytą była trochę "pracą naukową", był to dla mnie czas badawczy. By stworzyć ten album nawiązałam współpracę ze śp. Jerzym Walkuszem z Hopowa. Odwiedzałam go i jego żonę Krystynę w ich domu, brałam statywy, mikrofony, słuchawki i nagrywałam u nich instrumenty ludowe. To było fantastyczne przeżycie, mieliśmy przy tym dużo zabawy, śmialiśmy się. Pan Walkusz nie wiedział do końca do czego to wykorzystam, grał z pasją i wrażliwością. Podobało mi się to, że ludzie którzy nigdy nie obcowali z nagraniem, przykładali się do tego i grali z oddaniem, najstaranniej jak się da. Chciałam na tej płycie oddać też pewien nastrój, to płyta momentami trudna, w pełni jazzowa. Cały pomysł na nią zasadził się na improwizacji do tekstu "Trzy Zjawy" czytanego przez nauczycielkę kaszubskiego Gabrielę Dudzik z Leźna. Ona czyta, a każdy z nas improwizuje reagując na tekst, tembr głosu… Między tekst wpletliśmy utwory naszego autorstwa. Ja napisałam słowa, a moi muzycy Dominik Bukowski i Piotr Lemańczyk muzykę. Całość ma przypominać, że każdy z nas ma swoje korzenie, jest częścią czegoś większego.

Jest pani doskonale znana w naszym regionie nie tylko ze względu na dorobek artystyczny, ale też Festiwal Przyjemności Muzycznych, który przez lata pani współtworzyła , prowadziła i wielokrotnie sama na nim występowała. Ubiegłoroczny koncert był fantastyczny. Dlaczego w tym roku pani nie spotkamy w Ostrzycach?

Współtworzyłam i prowadziłam ten festiwal przez 9 lat z wielką przyjemnością. Nie zajmuję się konferansjerką, ale czułam się trochę gospodynią tych spotkań, przyjeżdżali na nie ludzie z różnych stron Polski. Przykro mi, że w tym roku nie poprowadzę festiwalu…jak to mówią " Przyszło nowe" . To festiwal, który w środku lata prezentuje dobrą muzykę z ambitnym tekstem, która była jednocześnie przystępna, nienapuszona, ze świetnymi wykonawcami, których często mogliśmy słuchać tylko w teatralnych salach, a tutaj pojawiali się na scenie, w której tle mieliśmy błysk tafli jeziora . Sami artyści też bardzo miło wspominają festiwal. Miałam nadzieję, że gdy nadejdzie ten dzień, że już nie będę zajmować się festiwalem, to stanie się to w inny sposób, zabrakło zwykłego: "dziękuję, mamy inne plany, ale doceniamy pani dotychczasowy wkład i zaangażowanie". A ja o tym że nie poprowadzę festiwalu dowiedziałam się przypadkiem, od kolegi… Życzę obecnym władzom, by robiły podobnie piękne rzeczy, bo ten festiwal jest naprawdę dobry i mam nadzieję, że takim pozostanie.Przy okazji dziękuję osobom, z którymi miałam przyjemność go współtworzyć przez te wszystkie lata i cudownej publiczności, która zjeżdżała z całej Polski !

Skoro nie w Ostrzycach, to gdzie poza niedzielnym koncertem na Ladies Jazz Festiwal będzie można usłyszeć Krystynę Stańko?

Ci, którzy nie będą mogli pojawić się w niedzielę w Gdyni, będą mieli okazję posłuchać nas z orkiestrą na koncercie sylwestrowym w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie. Bardzo się cieszę z tego zaproszenia, bo jest to miejsce, które szczególnie lubię. Planujemy też koncerty w Olsztynie, Bydgoszczy, Elblągu i Słupsku. W październiku zagramy w Filharmonii Bałtyckiej na specjalnym koncercie " Głosy Dla Hospicjum". Poza tym cały czas gramy z moim kwintetem jazzowym: Dominikiem Bukowskim, Piotrem Lemańczykiem, Marcinem Wądołowskim i Mikołajem Stańko.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Damps-Zdrojewska

Specjalnie dla naszych Czytelników Krystyna Stańko przygotowała cztery pojedyncze zaproszenia na niedzielny koncert na Ladies Jazz Festiwal, który o godz. 18 odbędzie się w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Aby je zdobyć wystarczy odpowiedzieć na pytanie, która to już edycja festiwalu? Odpowiedzi należy przesłać na adres [email protected] w tytule pisząc "Koncert Krystyny Stańko". Na odpowiedzi czekamy do czwartku do godz. 24.

Reklama

Krystyna Stańko: "Chciałabym, by moja muzyka miała jak najwięcej smaków" [WYWIAD] komentarze opinie

  • Krystyna Stańko - niezalogowany 2019-07-25 23:51:29

    Dla Pana Pigmeja z Hawajów moja muzyka może być nawet Zlepkiem Niepasujących do siebie dźwięków, życzę wszystkiego dobrego ! Prawdziwie szczerą opinię dojrzałego słuchacza muzyki klasycznej można podpisać imieniem i nazwiskiem ;) Przynajmniej tak to sobie wyobrażam, bo po co się ukrywać ? Pozdrawiam !

  • pigmej z Hawajów - niezalogowany 2019-07-24 20:11:03

    Jazz to nie jest muzyka tylko chaotyczny zlepek niepasujących do siebie dźwięków. Z definicji muzykę cechuje melodyjność i harmonia, które współistniejąc tworzą piękno, a tego w jazz-ie brak. Dla jasności; nie mówię o "dis... polo", tylko o muzyce klasycznej.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

SKUP AUT MERCEDES

Skup Aut : Kupimy MERCEDES,190,124,KACZKA,SPRINTER,KIA,PRERIO,HYUNDAI,H 100,HILUX , każdą Toyotę z rocznika 1985 roku do 2014 roku każdy model i..


PRACOWNIK PRODUKCYJNY

Zatrudnimy od zaraz pracowników produkcyjnych na stanowiska, operator wycinarki laserowej, operator prasy krawędziowej. Oferujemy przeszkolenie z..


Skup Aut Gotówka od ręki

Skup Aut dobre do remontu Osobowe,Dostawcze,Terenowe,Busy wszystkie roczniki,darmowa wycena dojazd -każdy stan auta,po stłuczce,wypadku -bez opłat..


parapety

wykonujemy i sprzedajemy na każdy wymiar parapety wszystkie rodzaje wew i zew różne grubości duża gama kolorów do wyboru krótkie terminy najlepsze..


DZIERŻĄŻNO - WYNAJMĘ CAŁY DOM

WYNAJMĘ dla pracowników nowo-urządzony DOM w DZIERŻĄŻNIE, w pełni wyposażony, z mediami, z możliwością zakwaterowania do 10 osób. Cena za miesiąc:..


Dom bliźniak Mezowo

OSTOJA MEZOWO Domy bliźniacze Ostoja Mezowo położone są w jednej z najbardziej malowniczych okolic Kaszub, otoczone gęstymi, kojącymi zmysły lasami..


Sprzedam działki na trasie

Działki w Leźnie. Budowlane Inwestycyjne Itd


Oferuję kompleksowe usługi

Witam. Mam wieloletnie doświadczenie w usługach dekarskich wykonuje rzetelnie i profesjonalnie wszelkie prace związane z dachem. Oferuję: montaż,..


Poszukuje pracy

Poszukuję pracy jako kierowca kat b, operator koparko ładowarki, stróż, magazynier lub podobnej. Mam 40lat Sierakowice i ok


Praca w sklepie internetowym -

GŁÓWNE ZADANIA: • udział w prowadzeniu sprzedaży internetowej • obsługa transakcji internetowych • przyjmowanie zamówień • obsługa klienta..


PRACOWNIK PRODUKCJI

Zatrudnimy od zaraz pracowników produkcyjnych na stanowiska, operator wycinarki laserowej, operator prasy krawędziowej oraz pomocników operatorów...


Łóżko dzięcięce-dziewczęce

Sprzedam łóżko dziewczęce-dziecięce o wymiarach 80x200 z wsuwaną szufladą. Stan bdb


Jodła klaukaska/Świerk

Witam w sprzedaży oferujemy Państwu -Jodłę kaukaską w 3 gatunkach i przeróżnych wysokościach -150-180-cm -180-220-cm -220-250-cm W naszej ofercie..


Mieszkanie w domu dwurodzinnym

Na sprzedaż mieszkanie 4 pokojowe w domu dwurodzinnym ok. 95m kw. Do mieszkania przynależy garaż. Działka znajduje się w cichej i przepieknej..


poszukiwany doradca klienta

Partner Alior Bank SA zatrudni do placówki partnerskiej w Kartuzach Doradcę Klienta . Dołącz do nas , jeśli : • masz doświadczenie w obsłudze..


Zatrudnię pracownika

Zatrudnimy pracownika do prac gospodarczych na cały i pół etatu. Praca zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Miejsce pracy: P.H.U. "Gosz"..


Pomoc kuchenna

PRACA KUCHENNA


Przyjmę pomocnika do usług

Przyjmę pomocnika do usług ogólnobudowlanych , wszystkie informacje udzielę telefonicznie


Kancelaria Komornicza nr I w

Kancelaria Komornicza nr I Ryszarda Pryzmonta z siedzibą w Kartuzach zatrudni na stanowisku pracownika biurowego/referenta. CV należy składać..


Pracownik Produkcji

Zatrudnię pracownika do produkcji kontenerów mieszkalnych, biurowych. Kontakt 602636880.


Dom w krainie trzech jezior

Na sprzedaż dom jednorodzinny. Działka o powierzchni 1084 m w kształcie prostokąta, ogrodzona, zagospodarowana, z licznymi nasadzeniami, podjazd..


Skup Aut za GotÓwkę

Kupimy każdy samochód osobowy i dostawczy rocznik 1960-2019 . - gwarantujemy szybki dojazd miłą i fachową obsługę , płacimy gotówką - zapłacimy..


Toyota yaris 2010 przebieg

Sprzedam toyotę yaris rok produkcji 2010, poj 1.0, kolor czerwony, klimatyzacja, esz, el, pp, cz, abs, wk,. Na przejazd 100 km toyota potrzebuje ok..


Mercedes A-klasa 2002 rok

Witam! Mam do zaoferowania Mercedesa A klase W168 z półautomatyczną skrzynią biegów. Samochód w dobrym stanie mimo swojego wieku (delikatne rdzawki..


Zatrudnię Elektryka

Zatrudnię Elektryka , więcej informacji udzielę telefonicznie .


Zatrudnię murarza cieślę

Zatrudnię murarza cieślę. Praca przy stanach surowych stała na umowę, głównie w okolicach Gdańska. Sierakowice- Kamienica Szlachecka- Kartuzy,..


Zatrudnię mechanika

Zatrudnię mechanika lub elektromechanika - Żukowo. Zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę, wynagrodzenie zależne od posiadanego doświadczenia i..


Poszukuje kobietę na sex

Zapraszam kobietę o każdym kształcie ciałka na SEX


Zatrudnię Malarza -Szpachlarz

Zatrudnię malarza -szpachlarza z prawem jazdy kat B . Praca w zespole do czterech osób .Wypłacamy wszystkie świadczenia chorobowe i urlopy . Stawka..


Zatrudnię specjalistę d/s.

W związku z dynamicznym rozwojem firma handlowa specjalizująca się w sprzedaży asortymentu spawalniczego i pneumatycznego zatrudni do biura..


obsługa klienta bankowego

Partner Alior Bank SA zatrudni do placówki partnerskiej w Żukowie. Doradcę Klienta Dołącz do nas , jeśli : • masz..


Tynki cementowo-wapienne .

Oferuję tynki cementowo -wapienne. Wewnetrzne -wolne terminy.


Toyota Avensis II 2005 2,0

Sprzedam sam. osob. TOYOTA Avensis D-4D 2,0 Diesel, moc 116 KM, wersja wyposażenia Sol. Przebieg 154 tys. Kupiony przeze mnie w Salonie Toyoty w..


WYNAJMĘ DOM W DZIERŻĄŻNIE (3

WYNAJMĘ dla pracowników nowo-urządzony DOM w DZIERŻĄŻNIE, w pełni wyposażony, z mediami, z możliwością zakwaterowania do 10 osób. Cena za miesiąc:..


Sprzedam działkę

Sprzedam ogrodzoną działkę w miejscowości Tuchlino o powierzchni 811 m2 . Działka ma bezpośredni wjazd z drogi asfaltowej Tuchlino-Kujaty.


ZATRUDNIĘ KOSMETYCZKĘ

Zatrudnię kosmetyczkę Kartuzy praca dwu zmianowa, najlepiej na Swojej działalności. Osoby zainteresowane proszę o telefon 794622751.


Wywóz szamba

Zajmujemy się wywozem nieczystości płynnych z szamb, zbiorników bezodpływowych, zbiorników na wodę deszczową, basenów oraz przydomowych oczyszczalni..


Przyjmę uczniów

Przyjmę uczniów na praktykę zawodu jako: - masarz-wędzarz - rzeźnik Miejsce praktyki: P.H.U. "Gosz" 83-305 Barwik ul. Kartuska 14..


Praca dla młodych

Dzień dobry.Jesteśmy firmą o ugruntowanej pozycji na rynku któa wykonuje wszelkiego rodzaju konstrukcje stalowe min.budowa i remonty statków,budowa..


Zatrudnię pracownika do uboju

Zatrudnimy pracownika do uboju świń na pół etatu. Praca akordowa. Miejsce pracy: P.H.U. "Gosz" 83-305 Barwik ul. Kartuska 14 (niedaleko..


Dom bliźniak Mezowo

OSTOJA MEZOWO Domy bliźniacze Ostoja Mezowo położone są w jednej z najbardziej malowniczych okolic Kaszub, otoczone gęstymi, kojącymi zmysły lasami..


Wynajem Usługi podnośnikiem

Wynajem podnośnika koszowego wraz z operatorem 80zł,- /h za każdą rozpoczętą godzinę Koszt dojazdu 100zł,-


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kartuzy.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

PortaleRegionalne.info Joanna Stoltman z siedzibą w Kartuzy 83-300, Mściwoja II 13 B/3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"