:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
PILNE

"Ten szpital to placówka wróżbitów". Ostry atak na Powiatowe Centrum Zdrowia

Opinie, szpital placówka wróżbitów Ostry Powiatowe Centrum Zdrowia - zdjęcie, fotografia
Kartuzy.info 15/10/2013 13:47

Do naszej redakcji trafił kolejny list, którego autor - najdelikatniej rzecz ujmując - nie ma najlepszego zdania na temat kartuskiego szpitala. "Diagnostyka w nim to jakieś gościnne występy specjalistów z innych szpitali" - krytykuje pan Bartłomiej, którego córka spędziła w placówce tydzień. Jak mówi, fachową pomoc otrzymała dopiero po przeniesieniu do Gdańska. Zarzuty te zdecydowanie odpiera jednak prezes Powiatowego Centrum Zdrowia, Karol Góralski, zapewniając, że zarówno w przebiegu diagnostyki, jaki i leczeniu błędów w żadnym wypadku nie było.

Kartuski szpital w ostatnich latach kilkukrotnie był bohaterem afer, które niekoniecznie stawiały naszą lecznicę w najkorzystniejszym świetle. Pacjenci mieli poważne zastrzeżenia do diagnostyki, podjętego leczenia czy postawy i zachowania obsługi medycznej. Kierujący placówką Karol Góralski zaznaczał wielokrotnie, że nie wszystkie te zarzuty pokrywają się z prawdą, ale przyznawał też, że przy tak dużej liczbie pacjentów obsługiwanej każdego dnia przez szpital pewne niedociągnięcia czy błędy rzeczywiście mogą się pojawić. Zaapelował jednocześnie, by w takich przypadkach zgłaszać to administracji placówki, bo bez takiego sygnału nie ma nawet możliwości na jakąkolwiek reakcję z jego strony.

Przeprowadzane remonty i modernizacje czy wyjście z kłopotów finansowych sprawiły, że wydawało się, iż gorszy okres lecznica ma już za sobą. Po dłuższej przerwie pojawił się jednak nowy krytyczny głos. Do naszej redakcji zgłosił się pan Bartłomiej, ewidentnie niezadowolony z tego, jak zajęto się tu jego córką. Nasz Czytelnik wypunktowuje rażące jego zdaniem błędy w diagnostyce, problemy z wykonaniem podstawowych badań czy wreszcie niedociągnięcia w kwestiach sanitarnych.

Oto pełna treść listu:

Szukając informacji nt. szpitala w Kartuzach trafiłem na wasz artykuł pt. "W kartuskim szpitalu panuje toksyczna kultura organizacji".

Nas spotkała sytuacja w pewnym sensie podobna. Nasza córka trafiła do szpitala z zapaleniem płuc, a jej stan cały czas się pogarszał. Chyba w naturze tych ludzi jest przekazywanie złych wiadomości. Nawet jak załatwiliśmy sobie przeniesienie (tzn. tylko zadzwoniliśmy i poprosiliśmy aby nas przyjęli, bo od lekarzy kartuskiego szpitala słyszeliśmy, że oni nie maja pomysłu na leczenie, a szpital na Polanki odmawia przyjęcia) do szpitala na Polanki w Gdańsku usłyszeliśmy w Kartuzach, ze na Polanki nie zgadzają się na przyjecie, co nie było zgodne z prawdą i co podważyłem w tej samej rozmowie. To jakaś farsa.

Jednego dnia z rana usłyszeliśmy, ze córka jest w tragicznym stanie, a jak już wychodziliśmy do karetki, która miała nas przewieźć to przekazano nam, że mogliśmy sobie darować, bo przecież córka dobrze wygląda.

Wszelka diagnostyka to pomyłka. Ten szpital nie powinien przyjmować pacjentów, bo diagnostyka w nim to jakieś gościnne występy specjalistów z innych szpitali. Na USG płuc musieliśmy czekać tydzień i w końcu się nie doczekaliśmy. Wyniki badania krwi w ogóle nie dotarły w ciągu 6 dni które tam spędziliśmy. Opis RTG płuc otrzymaliśmy po kilku dniach od badania - telefonicznie, tylko dlatego, że jak już zapadła decyzja, że się przenosimy to ordynator przedzwoniła do specjalisty. Okazało się, że zebrał się płyn w płucach.

Przez cały pobyt córki utrzymywała się temperatura ciała ok 39 st. C. Nie potrafili oni uleczyć naszego dziecka, bo nie wiedzieli co leczą. Po jednym dniu pobytu na Polanki wykonane zostały wszystkie badania i wiedzieliśmy, w jakim stanie są płuca, że córka ma pneumokoki i ustalony został właściwy, skuteczny antybiotyk. Po jednym dniu spadła gorączka. Już następnego dnia na USG zaobserwowano duże pozytywne zmiany w płucach.

Sterylność w Kartuzach to też pomyłka. Pierwszego dnia oddziałowa nakrzyczała na moją żonę, że nie wolno dotykać innych łóżek, bo to później będzie trzeba zmieniać. I jak najbardziej jest to zasadne, gdyby nie to, ze kilka dni później został przyjęty chłopiec na jedno z łóżek w tym samym pokoju (ciekawe dlaczego, skoro była tylko trójka dzieci na oddziale i były inne wolne pokoje). Wieczorem tego samego dnia przeniesiono go do pokoju z łóżkiem dla opiekuna (koszt 30 zł za dobę, temp. pomieszczenia 18 st. C), ale pościeli w tym łóżeczku już nie zmieniono. Na szybach między pokojami bardzo wyraźnie widać ślady dziecięcych rąk, kto wie czy czasem jeszcze nie z czasów świetności tego szpitala, o ile taka była.

Przez 6 dni naszego pobytu w kartuskim szpitalu nikt nie sprzątał w naszym pokoju. Jak raz moja żona wyrzuciła pojemniczki na leki to została pouczona, iż nie wolno ich wyrzucać, bo przecież to nie jest jednorazowe. Po takiej nauce, na Polanki moja żona nie wyrzuciła pojemniczków po czym została poproszona, aby je wyrzucać, bo przecież to jednorazówki. Te same pojemniczki. Tak samo jest w Kartuzach nawet ze "sterylnymi" pojemniczkami na próbki moczu. Jak dostaliśmy od pielęgniarki otwarty pojemnik, zdecydowanie wcześniej już używany to byliśmy w szoku. Jak żona poprosiła o sterylny to usłyszała, ze przecież to tylko na badanie ogólne. Skończyło się tak, że przyniosłem żonie sterylny z domu.

Na zakończenie chciałbym tylko napisać, że nie lubię uogólniać i w trakcie naszego pobytu natrafiliśmy na dwie miłe i dbające o swoje obowiązki pielęgniarki oraz jednego lekarza i być może sytuacja wyglądała by inaczej, gdyby ten szpital miał inne możliwości co do diagnostyki pacjentów. Póki co, jest to placówka wróżbitów - oby nikomu nie zdarzyła się krzywda.

...Kwestii sterylności już nie potrafię zrozumieć. Na Polanki nikomu nie przeszkadza ruszanie innych łóżeczek, bo i tak jest dezynfekowana cała sala po opuszczeniu jej przez pacjenta.


O ustosunkowanie się do poważnych zarzutów, jakie szpitalowi postawił w liście nasz Czytelnik, poprosiliśmy prezesa Karola Góralskiego, który przeanalizował opisywaną sytuację.

- Po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną, rozmowie z lekarzem prowadzącym leczenie oraz kontroli wewnętrznej przeprowadzonej przez służby szpitalne mogę z całą stanowczością stwierdzić, że w przebiegu diagnostyki i leczenia nie było błędów - zapewnia prezes Powiatowego Centrum Zdrowia, zaznaczając jednocześnie, że obowiązujące przepisy nie pozwalają mu na publiczną dyskusję na temat sposobu i wyników leczenia.

- Co do standardów sanitarnych, autor listu tak mija się z rzeczywistością, że trudno mi to komentować. Ostatnia kontrola Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego odbyła się we wrześniu. Również wczorajsza kontrola szpitalnych służb sanitarnych nie miała uwag - dodaje Góralski.

Na koniec pokusił się także o własną interpretację pobudek, jakimi mógł kierować się pacjent pisząc omawiany list.

- Myślę, że przyczyną listu było niezadowolenia ojca pacjentki na zwracane uwagi na niewłaściwe zachowanie się opiekunów dziecka - przekazał, dodając zaraz potem, że jeśli rodzice dziewczynki mają wątpliwości co do pobytu czy sposobu leczenia w kartuskim szpitalu, chętnie wyjaśni je z nimi w bezpośredniej rozmowie.

Bartek Gruba

Reklama

"Ten szpital to placówka wróżbitów". Ostry atak na Powiatowe Centrum Zdrowia komentarze opinie

  • Dawca - niezalogowany 2013-10-17 00:07:41

    @Ewelinchen666:
    O! Widzę, że nie tylko mnie taka sytuacja spotkała. Z tą różnicą, że szanowny pan doktor nic nie czytał.
    Przywiozłam osobę z silnymi bólami, a lekarz wcale nie zareagował. Nic, kompletna obojętność.....[/quote]
    Przykłady się mnożą moja droga. Można o tym pisać godzinami...

  • amor22 - niezalogowany 2013-10-16 22:22:48

    @bb:
    bo mamusia tam pracuje... i szczykafkami daje siem pobawic...

  • ines_ka - niezalogowany 2013-10-16 22:06:39

    Zgadzam się z autorem listu. Wprawdzie z pediatrami (lekarzami) mam raczej dobre wspomnienia (szczególnie z Panią Ordynator), ale cała reszta lekarzy, obsługa i pielęgniarki ... masakra. Miałam tu do czynienia z chirurgiem, ginekologiem i internistą. Każdy z tych lekarzy to jakaś ogromna pomyłka.

  • Dawca - niezalogowany 2013-10-16 20:13:13

    @bb:
    pitu pitu lekarzyno

  • bb - niezalogowany 2013-10-16 13:12:50

    narzekajcie
    narzekajcie
    Tak też myslałam (mam 2 dzieci), ale po wizytach w innych szpitalach ? Mamusiu !!!!! ja chcę do Kartuz
    zycze zdrowia

  • Ewelinchen666 - niezalogowany 2013-10-16 10:19:43

    Dodam jeszcze, że osoba którą przywiozłam musiała poczekać, aż panie z rejestracji wrócą z papieroska (wyszły zapalić przed szpital, widziały, że przyjechał pacjent) i dokończą wcześniej rozpoczętą papierkową robotę.....

  • firana - niezalogowany 2013-10-16 10:06:47

    Niech pan dyrektor zejdzie może na SOR i zobaczy jak tam wygląda przyjmowanie i obsługa pacjentów. Siedzi się po wiele godzin w poczekalni i niewiadomo na co sie czeka, bo nikt o niczym nie informuje.
    Kpina.

  • Ewelinchen666 - niezalogowany 2013-10-16 09:55:40

    @Dawca:
    O! Widzę, że nie tylko mnie taka sytuacja spotkała. Z tą różnicą, że szanowny pan doktor nic nie czytał.
    Przywiozłam osobę z silnymi bólami, a lekarz wcale nie zareagował. Nic, kompletna obojętność.....

  • firana - niezalogowany 2013-10-16 08:14:44

    Dokładnie. Dawca ma racje, pan z listu również. Nic dodać, nic ująć. Poziom obsługi w tym szpitalu woła o pomstę do nieba. Wielka łaska, wielkie niezadowolenie. Pacjent czuje sie jak intruz.

  • Dawca - niezalogowany 2013-10-16 01:01:44

    To co pisze autor tego listu to czysta prawda. Nie wiem po co pan Karol Góralski robi z siebie publicznego klauna i gada takie bzdury. Za nasze pieniądze siedzą 4 pielęgniarki w rejestracji, plotkują, popijają kawkę, a jak przyjdzie chory pacjent to są wielce oburzone, że się im przeszkadza. Ostatnio od jednej z tych pań usłyszeliśmy, że nie wie w czym mogą mojej żonie pomóc, a ona nawet chodzić nie mogła, bo miała problemy z kręgosłupem. Poprzednio lekarz siedział w fotelu w rejestracji(z nim trzy pielęgniarki) i czytał gazetę. Powiedział, że nie pomoże, ponieważ przyjmują tam tylko nagłe przypadki-dla niego podniesienie się temperatury do 39.5, duszności,osłabienie, w przeciągu 15 minut nie jest nagłe. Mamy jak najgorsze zdanie o kartuskim szpitalu i jego personelu. Dla nich problemem jest podanie silniejszych leków, ponieważ apteki w nocy są pozamykane. Więc panie Góralski skończ pieprzyć głupoty tylko weź się dziadzie za tych darmozjadów co tam siedzą za nasze pieniądze, a nie pracują! Na ploteczki to niech siedzą w kawiarni a nie w czasie pracy!!!!!!!!!!!!!!!

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Skup Aut tel.505964223

Skup Aut na terenie całego województwa pomorskiego i inne województwa Osobowe,Dostawcze,Terenowe,Busy wszystkie roczniki,darmowa wycena i dojazd..


Skup Mercedesów

SKUP AUT KAŻDY ROCZNIK MARKA KAŻDY STAN


Toyota Avensis II 2005 2,0

Sprzedam sam. osob. TOYOTA Avensis D-4D 2,0 Diesel, moc 116 KM , przebiebieg 154 tys.,wersja wyposażenia Sol. Kupiony przeze mnie w Salonie Toyoty..


Zatrudnię pracownika do usług

Zatrudnię pracownika ogólnobudowlanego. Jesteśmy firmą z doświadczeniem. Pracujemy od poniedziałku do piątku. Stałe zlecenia na bieżąco. Proponujemy..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kartuzy.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Portale Regionalne.info Joanna Stoltman z siedzibą w Kartuzy 83-300, Mściwoja II 13 B/3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"