:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Tysiące odwiertów na Kaszubach - to całkiem możliwe! Odbyła się debata na temat zagrożeń związanych z wydobyciem gazu łupkowego

  • Geert de Cock z organizacji Food&Water Europe z Brukseli /fot. nadesłane
  • fot. nadesłane
  • Krzystof Rut z PGNIG /fot. nadesłane
Kartuzy.info 26/10/2012 17:16

Jeżeli wstępnie oszacowana ilość gazu potwierdzi się, to Kaszuby zmienią się z centrum turystycznego w centrum górnicze. W celu wydobycia metanu ze skał łupkowych będzie konieczne wykonanie gęstej sieci odwiertów. Uciążliwość i możliwe zanieczyszczenie środowiska związane z wierceniami i szczelinowaniem budzą uzasadnione obawy mieszkańców. Podczas debaty, która odbyła się w Kartuzach dyskutowali zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy wydobycia gazu z łupków.

Spotkanie zorganizowane przez Stowarzyszenie Kamienne Kręgi Niesiołowice - Węsiory rozpoczęło się w czwartek o godzinie 18 w siedzibie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach.

Przeciwników reprezentowali Geert de Cock oraz Piotr Barczak - członkowie organizacji Food&Water Europe z Brukseli, która jest europejskim przedstawicielstwem amerykańskiej Food&Water Watch. Z kolei po stronie zwolenników obecni byli przedstawiciele PGNiG, prowadzącej poszukiwania gazu na Kaszubach, oraz członkowie Ruchu Społecznego Niebieska Alternatywa wspierającego wydobycie i używanie gazu ziemnego pochodzącego z łupków. Z władz samorządowych obecna była jedynie Małgorzata Klawiter z urzędu marszałkowskiego oraz kilku radnych gminy Kartuzy. Pojawiło się też dość liczne grono zainteresowanych tematem osób z całych Kaszub.

Spotkanie rozpoczęło się od wyświetlenia filmu przedstawiającego odczucia mieszkańców jednej z wsi w kanadyjskiej prowincji Quebec, w której prowadzono odwiert w poszukiwaniu gazu łupkowego. Skarżyli się oni na to, że nikt ich nie informował co będzie działo się w pobliżu ich domów, a wręcz wprowadzano ich w błąd co do rzeczywistego charakteru prowadzonych prac. Przeszkadzał im uciążliwy hałas oraz dziesiątki samochodów ciężarowych, które rozjeżdżały ich drogi. Wyrażali także swoje zaniepokojenie zanieczyszczeniem środowiska oraz zagrożeniem wycieku metanu ze źle zabezpieczonych odwiertów.

- W Europie różne kraje prowadzą różną politykę w zakresie wydobycia gazu z łupków. Niektóre zabraniają wydobycia, a inne wprowadzają moratoria. Skrajnym przypadkiem jest Polska, która jest całkowicie za wydobyciem gazu tą metodą. W waszym kraju promowane jest to jako zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego oraz przeniesienie się z energetyki węglowej na czystszą energetykę gazową - rozpoczął swoją prezentację Geert de Cock.

Następnie przestawił w skrócie na czym polega wydobycie metodą szczelinowania hydraulicznego - po wykonaniu otworu pionowego na głębokość 2-5 km wierci się otwory poziome, do których pod ogromnym ciśnieniem wtłacza się mieszaninę wody z piaskiem i różnymi chemikaliami, co powoduje zmiękczenie i rozkruszenie skał, a w rezultacie uwolnienie znajdującego się w nich metanu.

- Aby wydobyć gaz z łupków potrzeba wielu wierceń. Większość gazu z odwiertu pozyskuje się w ciągu pierwszych dwóch lat, a potem produktywność otworu spada. Jest on pozyskiwany przez maksymalnie 10-15 lat. W fazie wydobycia, aby podtrzymać stały poziom pozyskania gazu, należy prowadzić dużo wierceń, aby niwelować efekt spadku produktywności otworów. Jeżeli oszacowania co do ilości gazu znajdującego się w złożach są prawidłowe, to aby go wydobyć będzie potrzeba tysięcy odwiertów. Na przykładzie amerykańskim, gdzie wydobywa się gaz metodą szczelinowania hydraulicznego w Teksasie i w Montanie, zagęszczenie otworów osiąga koncentrację 30 na 100 km2, a w skrajnych przypadkach nawet 25 na 30 km2 - kontynuował.

Brukselski działacz omówił także efekty wydobycia łupków w różnych aspektach. Stwierdził, że aby pokryć obecny poziom zużycia gazu w Polsce należałoby wykonywać około 270 odwiertów rocznie, a uwzględniając przyszły poziom zużycia - grubo ponad 300. Infrastruktura potrzebna do wykonania otworu i wydobycia zajmie przy każdym z nich po ok. 3,5 ha powierzchni. Każdy odwiert będzie miał znaczny wpływ na środowisko. Do wydobycia gazu potrzebna jest ogromna ilość wody, która jest zatłaczana do otworów i może jej zabraknąć dla ludzi mieszkających w pobliżu. Dodawane są do niej także chemikalia, które mogą przedostawać się do wód gruntowych. W czasie wiercenia, do atmosfery dostają się spaliny z agregatów. Do każdego z odwiertów będzie musiało też w ciągu pół roku dojechać od czterech do sześciu tysięcy ciężarówek z zaopatrzeniem. Zanieczyszczenia te wpływają na zdrowie okolicznych mieszkańców. Z kolei mitem jest utworzenie wielu miejsc pracy - powstanie tylko 1150 miejsc pracy na 100 odwiertów przy czym jest to praca w niebezpiecznych warunkach w otoczeniu chemikaliów. Wydobycie metodą szczelinowania jest drogie, więc gaz wcale nie będzie tańszy. Boom potrwa 5-7 lat po czym będzie stagnacja. Otoczenie wież wiertniczych spowoduje także obniżenie wartości nieruchomości .

- Wnioski są jednoznaczne - małe korzyści dla lokalnej społeczność i długoterminowe zniszczenie środowiska. Gaz łupkowy nie jest magicznym rozwiązaniem problemów energetycznych Polski. Powinno rozwijać się odnawialne źródła energii - podsumował swoje wystąpienie Geert de Cock.

Po prezentacji rozpoczęła się dyskusja, którą moderował Tomasz Kozyra ze Stowarzyszenia Kamienne Kręgi Niesiołowice-Węsiory. Jako pierwsza zabrała głos radna Henryka Antczak, która pytała o to czy są firmy, które ubezpieczają szkody górnicze i gdzie oczyszczane są odpady chemiczne.

- W USA są firmy, które ubezpieczają szkody, ale są też firmy które odmawiają ubezpieczania wydobycia gazu łupkowego. Jeśli chodzi o wodę używaną do szczelinowania, to jest ona w znacznej części wykorzystywana powtórnie, ale część z niej, której nie da się wykorzystać jest przewożona do oczyszczalni ścieków. Jest z tym jednak problem, bo nie każda oczyszczalnia jest sobie w stanie poradzić z materiałami radioaktywnymi i metalami ciężkimi wypływającymi wraz z wodą z ziemi - odpowiedział brukselski działacz.

- W przedstawionej prezentacji są liczne błędy, a wynikają one albo ze złego tłumaczenia albo nie rozumienia przez osoby ją przygotowujące pewnych aspektów związanych z wydobyciem gazu. Bez ich skorygowania trudno podejmować dyskusję - taką ripostą rozpoczął swoje wystąpienie Krzystof Rut z PGNIG. - Zużycie prądu rośnie i trzeba go jakoś produkować. Polska niedługo stanie na krawędzi kryzysu energetycznego, a przecież każdy z nas chce mieć prąd. Ropa nie, węgiel nie, gaz nie, atom nie, to co nam pozostaje? Wiatraki? Blok energetyczny w ostatnio przez nas otwartej elektrowni ma moc taką jak 3500 wiatraków. Chcecie tu mieć te wiatraki? Nie wiem, czy Państwo wiedzą, ale w naszym kraju przez ostatnie kilkadziesiąt lat do dzisiaj wykonano już ponad 20.000 odwiertów.

Gerard Lemione stwierdził na to, że w Polsce nie prowadzono debaty publicznej na temat tego co możemy zyskać, a co stracić. Skierował pytanie do przedstawiciela Food&Water Europe czy miał kontakt z krajami, w których była prowadzona debata na ten temat. W odpowiedzi usłyszał, że Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym jest szeroka akceptacja gazu łupkowego. W innych krajach toczą się debaty nt. korzyści i ryzyka. Np. Bułgaria i Francja zakazały wydobycia. W innych krajach jak Czechy, Rumunia czy Wielka Brytania wprowadzono moratoria i wstrzymano się od działań do czasu uzyskania większej ilości informacji.

- Czy nie powinno się najpierw przeprowadzić badań w środowisku kontrolowanym - zapytał pan Dawid z Kartuz - przeprowadzić najpierw kilka próbnych odwiertów i na tej podstawie podejmować jakiekolwiek decyzje?

- Rzeczywiście w Polsce rozdano bardzo szybko 111 koncesji. Warto było przed tym wykonać kilka próbnych odwiertów - potwierdził Geert de Cock.

- Proszę Państwa na bazie tych 111 koncesji zostanie wykonanych do końca 2014 roku 200 próbnych odwiertów. Do dzisiaj wykonano już kilkadziesiąt z nich. Dopiero po wykonaniu wszystkich tych otworów będzie wiadomo, czy gaz jest i czy warto go wydobywać - wyjaśnił Krzysztof Rut z PGNIG.

Korzystając z możliwości zadawania pytań poprosiliśmy o odpowiedź na następujące pytania: Jakie rzeczywiste korzyści odniesie społeczność lokalna na wydobyciu gazu z łupków? W jaki sposób firmy wydobywające gaz będą neutralizować zagrożenia jak szkody górnicze, uciążliwość i ewentualne zanieczyszczenia, oraz w jaki sposób zostaną one zrekompensowane lokalnej społeczności?

- Nie będę przed Państwem ukrywał, że korzyści na etapie poszukiwawczym będą dość małe. Musimy mieć wodę, więc będziemy musieli ją kupić. W przypadku gdy nie będzie wodociągu to albo go zbudujemy albo wykopiemy studnię. Będzie trzeba też wybudować drogi. To wszystko zostanie po zakończeniu poszukiwań. Po odnalezieniu gazu gminy mogą liczyć na czterokrotnie wyższe opłaty od wydobycia, powstanie przy wiertni 20-30 miejsc pracy, a 40 procent wydobycia będzie opodatkowane, co pośrednio również trafi do gminnej kasy - mówił Krzysztof Rut. - Wydobycie i poszukiwanie gazu też niesie zagrożenia. Będzie przeszkadzał transport samochodowy. Wiercenie trwa trzy miesiące i na początku i końcu tego okresu będzie uciążliwy hałas. Aby jednak uzyskać pozwolenie na odwiert będzie należało uzyskać na to zgodę RDOŚ i w jakiś sposób zapobiegać hałasowi przez np. ekranowanie. Będą również odpady do zutylizowania, ale większość wody da się użyć ponownie. - kontynuował.

- Jeśli znajdziecie gaz, to nie będzie to jeden odwiert a na przykład 12 i hałas nie będzie trwał przez trzy miesiące tylko przez dwa lata. Wasze symulacje, że hałas będzie uciążliwy tylko w obrębie placu są nieprawdziwe. Pomiary wykonane na waszej wiertni pomimo zastosowania trzymetrowego ekranu wykazały, że uciążliwość jest w promieniu 650 metrów - ripostował jeden z mieszkańców.

Małgorzata Klawiter z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego poinformowała, że w listopadzie zostaną ogłoszone przez ministerstwo konsultacje społeczne w sprawie podziału podatków pomiędzy określone szczeble samorządu.

- Gdzie będzie te 10.000 planowanych odwiertów w pomorskim? Będą musiały być koło naszego domu! Ile musicie ich wykonać, żeby się wam to opłacało - zapytała jedna z mieszkanek powiatu kościerskiego.

- Dokładny zysk będzie można określić dopiero po ustaleniu, jakie są złoża oraz jaka będzie ich wydajność. Dopiero potem będzie można ustalić, czy tak ma się rozwijać strategia energetyczna kraju. Nie możemy teraz określić, czy będzie się to opłacało. Staramy się gaz znaleźć i produkować samemu, a nie tylko handlować nim. W tym upatrujemy korzyści - wyjaśnił przedstawiciel PGNIG.

Jeden z mieszkańców gminy Lewino, w której był prowadzony odwiert próbny potwierdził, że firma wybudowała drogę, ale to była droga tylko do wiertni. Kiedy pytał się kto naprawi pozostałe zniszczone drogi, uzyskał odpowiedź od firmy, że gmina. - Mam pytanie do radnych. Czy radni robią coś w sprawie przygotowania planów zagospodarowania? - zapytał.

- Radni niestety tematu nie podejmują. Wierzą mediom i nie pytają się o nic więcej. Skoro są nakazy ustawowe, to żaden radny nie będzie się wychylał - odpowiedziała mu Henryka Antczak.

Głos zabrał także Krzystof Celinger z Ruchu Społecznego Niebieska Alternatywa.
- Po obejrzeniu filmu widać, że Polska to nie Ameryka. Jestem zwolennikiem wydobycia gazu, ale jestem zwolennikiem ekologii.

- Nie ma różnicy, czy to polska firma czy zagraniczna zdewastuje moją okolicę - ponownie zabrał głos pan Dawid z Kartuz.

Na co otrzymał szybką ripostę Krzystofa Ruta z PGNIG.

- Za całość odpowiada inwestor. W naszym interesie jest to, żeby nie było szkód i wypadków.

- W ogóle proces wydobycia gazu i związane z nim konsekwencje nie są przedstawiane od A do Z opinii publicznej - kontynuował pan Dawid. - Wśród Polaków też są cwaniacy. Jestem za łupkami całym sercem, ale nie w takiej formie jak jest to przewidziane.

Temat niedoinformowania społeczeństwa pociągnęła też mieszkanka Kościerzyny.

- Społeczeństwo nie ma żadnej wiedzy na temat gazu łupkowego i wiatraków. Niech inwestor sam powie, czy chce mieszkać 450 metrów od wiatraka albo 600 metrów od szczelinowanego odwiertu - bo na to pozwalają teraz obowiązujące przepisy.

- Powiedział Pan, że wydobycie łupków jest niezbędne. Dlaczego jednak nie korzystamy z energii rozproszonej? - do rozmowy włączyła się też mieszkanka Trąbek Wielkich.

Atmosferę próbował łagodzić Jakub Siewko z PGNIG:

- Nie mówiliśmy, że jest to jedyne rozwiązanie. Mówimy, że jest to jedno z rozwiązań, które może nam pomóc. Cieszę się, że jest taka debata. Apeluję jednak o to, abyśmy rozmawiali o faktach opartych na rzetelnych raportach.

Ze względu na to, że znacznie przekroczony został czas przeznaczony na dyskusję Geert de Cock podsumował spotkanie i zwrócił się do przedstawicieli PGNIG.

- Podziwiam Państwa odwagę. Podziwiam że się tu Państwo pojawiliście i stanęliście przed społecznością lokalną. Cieszymy się z tego. Zastanawiamy się jednak dlaczego nie ma tu przedstawicieli władz samorządowych wyższej rangi? Dlaczego nie ma władz gmin i powiatu?

Na tym spotkanie się zakończyło. Planowane są już kolejne.

Czy Kaszuby rzeczywiście zmienią się w zagłębie przemysłu gazowego? Okaże się to za około dwa lata, po zakończeniu próbnych odwiertów i ich analizie. Liczymy na to, że ten czas zostanie właściwie wykorzystany na edukację społeczeństwa i wypracowanie rozwiązań prawnych pozwalających na nieuciążliwą i bezpieczną eksploatację złóż.

Bartosz Kitowski

P.S. W dziale video opublikowaliśmy film wyświetlany na spotkaniu o wpływie wydobycia gazu łupkowego na życie ludzi oraz raport śledczy w sprawie wydobywania gazu łupkowego w Polsce i Francji.

Reklama

Tysiące odwiertów na Kaszubach - to całkiem możliwe! Odbyła się debata na temat zagrożeń związanych z wydobyciem gazu łupkowego komentarze opinie

  • observer. - niezalogowany 2012-10-27 00:51:24

    A skąd te głupoty pod tytułem ogromne masy wody?
    Kolejna bajka-legenda...:P
    Wołga porywająca dzieci znudziła się to teraz łupki?:lol:

    ROCZNIE do 200 wierceń ze szczelinowaniem zużyje się tyle wody ile sama Warszawa w 2 doby!!!
    Może zabroń innym mycia?:lol:

    Do szczelinowania zużywa się jej średnio 20 000 m3, podczas gdy sama Warszawa potrzebuje ok. 410 000 m3 na dobę. W dodatku po zabiegu część płynu wraca w sposób kontrolowany na powierzchnię (średnio 20–60%) i może być wykorzystywana w kolejnym szczelinowaniu. Nie jest też prawdą, że poszukiwania i eksploatacja gazu z łupków generują wyjątkowo duże zużycie wody. Jak wyliczyli naukowcy z Państwowego Instytutu Geologicznego, jeśli w ciągu 3–5 lat wykona się w Polsce 200 wierceń ze szczelinowaniem (co wynika z liczby koncesji), rocznie pochłonie to około 1 000 000 m3 wody. Stanowi to zaledwie ok. 0,06% łącznego wykorzystania wód podziemnych.

  • Fanfir - niezalogowany 2012-10-27 00:24:12

    @"observer":
    Kolega tam był czy wnioskuje z relacji tutaj przedstawionej? Ja nie usłyszałem ŻADNYCH konkretnych wyjaśnień tj. wykraczających poza standardowe informacje zawarte na kilku stronach broszurki. Moim zdaniem Panowie z Pegenigi okazali lekceważącą postawę wobec zebranych na sali nie prezentując żadnych konkretów. Chyba nie sądzili, że uwierzymy im na słowo, że będą się o nas troszczyć i że tak bardzo im na nas zależy. Odpowiedzi były bardzo ogólnikowe, wymijające. Przez 2-3 godziny debaty NIE UDAŁO się np. ustalić co tak konkretnie stanie się z raz wykorzystaną wodą oprócz tego, że jakąś część można odzyskać. Odzyskać do jakich celów konkretnie? Tego się nie dowiedziałem.
    Wydaje mi się niepoważne i urągające inteligencji obecnych na sali, że przedstawiciel pegenigi uciął dyskusję na temat poziomu hałasu pytaniem do adwersarza" "A byłeś na takim odwiercie" z wyraźnym podtekstem, ze skoro go nie było, to nie ma prawa się wypowiadać. Chyba ten Pan zapomniał, że to pegeniga chce się tutaj wepchnąć i że jego obowiązkiem jest udzielanie fachowych odpowiedzi, a nie żonglowanie zawoalowanymi uwagami w postaci "Bo Ciebie nie było na odwiercie, to g*** wiesz"


    @"observer":
    A ja 100 razy wolałbym żeby w okolicy było możliwie jak najwięcej źródeł energii łącznie z wydobyciem łupków. W przypadku łupków nie może to jednak odbywać się kosztem lokalnej społeczności. Może kolega-inkwizytor, który tak chętnie nazywa skądinąd słuszne watpliwości zabobonami wytłumaczy nam skąd pegeniga zamierza ciągnąć te ogromne masy wody i dlaczego akurat z lokalnych źródeł? I co go tak utwierdza w przekonaniu, że ten drenaż wód nie zagrozi naszej lokalnej gospodarce wodnej?

    Tyle z mojej strony

  • observer. - niezalogowany 2012-10-26 23:24:55

    Relacja ze spotkania w miarę ok ale mam wrażenie że autor zgubił proporcje - za dużo jest wypowiedzi przeciwko łupkom a za mało (w stosunku do tego co miało miejsce na spotkaniu) odpowiedzi na straszenie łupkami i wyjaśnienia jak w wygląda ich eksploatacja.
    Spotkanie miało duży sens bo była okazja usłyszeć jak wygląda konfrontacja pseudo-ekologicznych zabobonów i niestety czasem zwyczajnych kłamstw z rzeczywistością.
    Mnie bardziej przekonują konkretne wyjaśnienia PGNiG (to krajowa firma a nie jest amerykański koncern krwiopijca czym często straszą przeciwnicy łupków) od fantazji pseudo-ekologów straszących nas apokalipsą i zagładą środowiska a rzeczywistości nie potrafiących przytoczyć żadnych KONKRETNYCH przypadków katastrof ekologicznych z powodu łupków.
    Jedynie bajki, straszenie płonącymi kranami i podobnymi bzdurami żeby wystraszyć niezorientowanych i po obrzydzaniu łupków w wielu przypadkach zgarniać z naszej kieszeni kasę na dotacje na np. wiatraki...

    A ja 100 razy wolę żeby w okolicy wydobywano gaz niż żeby setki wiatraków codziennie zasłaniały mi horyzont!
    Delikatnie mówiąc miejsce wydobycia jest znacznie bardziej dyskretne niż choćby jeden wiatrak.
    I wbrew bredniom pseudo-ekologów straszących nieodpowiedzialnością firm wydobywczych to myślę że one wypadków bardziej się boją niż my - odszkodowania, utrata dobrego imienia itd. itp.
    I na szczęście istnieje też u nas coś takiego jak konieczność rekultywacji - nikt nie zostawi rozgrzebanego terenu bo to po prostu nie opłaca się.

    Oby więcej takich spotkań bo nie można już patrzeć jak żeruje się na nieświadomości ludzi i pierze im się mózgi bzdurami i kłamstwami typu Gasland - aż dziw bierze że to nadal biblia wielu pseudo-psycho-ekologów szczególnie po tym jak sam autor filmu przyznał że podaje tam nieprawdziwe informacje żeby film był ciekawszy...:rolleyes:

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Toyota Avensis II 2005 2,0

Sprzedam sam. osob. TOYOTA Avensis D-4D 2,0 Diesel, moc 116 KM , przebiebieg 154 tys.,wersja wyposażenia Sol. Kupiony przeze mnie w Salonie Toyoty..


Tańcząca i Śpiewająca czapka

Niesamowita czapka,poruszająca się w rytm piosenki. Zasilana bateriami 3xAA(brak w komplecie) Czapka wykonana z przyjemnego grubszego..


Lampion Latarenka Znicz Świeca

Stylowy lampion ledowy ze świeczką LED z ruchomym płomieniem . Lampion - latarnia wykonana z plastiku, szybki wykonane z mlecznego szkła . Lampion..


Skup Aut tel.505964223

Skup Aut na terenie całego województwa pomorskiego i inne województwa Osobowe,Dostawcze,Terenowe,Busy wszystkie roczniki,darmowa wycena i dojazd..


Dom bliźniak Mezowo

OSTOJA MEZOWO Domy bliźniacze Ostoja Mezowo położone są w jednej z najbardziej malowniczych okolic Kaszub, otoczone gęstymi, kojącymi zmysły lasami..


Zatrudnię do prac

Zatrudnię na stałe do prac wykończeniowych z okolic Kartuz .Praca od poniedziałku do piątku 7-16 w zespole od 2-4 pracowników Wynagrodzenie..


Kupię działkę

Kupię działkę inwestycyjną/przemysłową w okolicach kartuz, minimum 3000mkw,


sprzedam Toyota corolla

Toyota corolla 2008 rok, silnik 1,4 D4D 90 KM. Auto w bardzo dobrym stanie technicznym i wizualnym. Pochodzi z Polskiego Salonu. Wyposażenie: ABS..


Lampion Latarenka Znicz Świeca

Stylowy lampion ledowy ze świeczką LED z ruchomym płomieniem . Lampion - latarnia wykonana z plastiku, szybki wykonane z tworzywa sztucznego...


parapety

wykonujemy i sprzedajemy na każdy wymiar parapety wszystkie rodzaje wew i zew różne grubości duża gama kolorów do wyboru krótkie terminy najlepsze..


Zatrudnię pracownika do usług

Zatrudnię pracownika ogólnobudowlanego. Jesteśmy firmą z doświadczeniem. Pracujemy od poniedziałku do piątku. Stałe zlecenia na bieżąco. Proponujemy..


Skup Aut tel.669787480

Skup Aut gwarantujemy szybki dojazd miłą i fachową obsługę , płacimy gotówką - zapłacimy najwięcej ze wszystkich . - otrzymasz natychmiast gotówkę..


sklep mięsny GOSZ Żukowo praca

Przyjmę do pracy na umowę zlecenie w charakterze sprzedawca w sklepie mięsnym w Żukowie na jeden dzień w tygodniu - soboty, lub dwa dni - piątki i..


Zatrudnię specjalistę d/s.

W związku z dynamicznym rozwojem firma handlowa specjalizująca się w sprzedaży asortymentu spawalniczego i pneumatycznego zatrudni do biura..


Praca dla młodych

Dzień dobry.Jesteśmy firmą o ugruntowanej pozycji na rynku która wykonuje wszelkiego rodzaju konstrukcje stalowe min.budowa i remonty statków,budowa..


KASJER-SPRZEDAWCA

Opis oferty pracy: POSZUKUJEMY OSÓB NA STANOWISKO: KASJER-SPRZEDAWCA Do Twoich obowiązków będzie należeć: Osoba zatrudniona na powyższym..


Skup Mercedesów

SKUP AUT KAŻDY ROCZNIK MARKA KAŻDY STAN


Usługi podnośnikiem koszowym

Wynajem podnośnika koszowego wraz z operatorem 80zł,- /h za każdą rozpoczętą godzinę Koszt dojazdu 100zł,-


Lokale Biurowo Handlowe na

Powierzchnie Handlowo-Biurowe na sprzedaż lub wynajem ( od 40 mkw wzwyż ) w nowo powstającym pasażu handlowym zlokalizowanym przy głównej ulicy..


Dom bliźniak Mezowo

OSTOJA MEZOWO Domy bliźniacze Ostoja Mezowo położone są w jednej z najbardziej malowniczych okolic Kaszub, otoczone gęstymi, kojącymi zmysły lasami..


Pracownik Produkcji

Zatrudnię pracownika do produkcji kontenerów mieszkalnych, biurowych. Kontakt 602636880.


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kartuzy.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Portale Regionalne.info Joanna Stoltman z siedzibą w Kartuzy 83-300, Mściwoja II 13 B/3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"