Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@widus: Widus, qrde, podstawowa zasada: ubierasz się nawet po bułki do sklepu, albo z buta. Nie może być inaczej. Zdrowia!!
Ja czekałem na odpowiedni moment z kupnem kombinezonu i sprawdził się podczas wypadku który niestety z winy kierowcy osobówki przeżyłem. @King Of Snake: Ja często wsiadam na motocykl w wolnej chwili i nie zawsze zdążę się przebrać. Widzisz ja mimo to, że jechałem powoli maszynę mam skasowaną, cóż wszystko wziąłem na protektory i dzięki temu nic mi nie jest...
@widus: co do motocykli to się nie wypowiadam, bo to rzecz gustu: jeden woli armaturę, inny plastik, a kolejny uwalić się w błocku po gogle. Ale co do ubioru; widziałem Ciebie na Wszystkich Świętych i człowieku, dla mnie nie jest normalne, że ktoś kogo stać na motocykl, jeździ w jeansach i jakiś półbutach - tyle się wypowiadasz o bezpieczeństwie, a sam je ignorujesz. Znasz przecież dobrze skutki zwykłej gleby na asfalcie. Moto się potłucze i być może się uda je odbudować, ale człowieka? Za diabła już nie... Ciuchy używane na Allegro są za śmieszne wręcz pieniądze - sam ostatnio sprezentowałem znajomemu spodnie, które mi w szafie zalegały... Ubierzesz się za 200-300zł bez problemu. Tylko buty ze względów higienicznych wypadałoby kupić nowe. Ale można też bez goretexu za kryzysową monetę... Zadbaj zatem o siebie, bo to aż ciarki przechodzą... A co do Czartów - klub to jakich wiele. Na forum czarnuchów drwili swego czasu ze wszystkich którzy latają na Tenerkach. Na M3M da się zaobserwować też kółko wzajemnej adoracji. Forum Motocyklistów też dostarcza dużo „wrażeń”. Także jedynym lekarstwem na takie zachowania jest unikanie spotkań z bufonami... Ja obecnie obracam się w grupie osób gdzie nikt na nikogo nie patrzy przez pryzmat metki na ubraniu czy ilości zer na fakturze zakupu motocykla i jest mi tam zaje2biście. Zmieniłem motocykl na dużo starszy i dużo tańszy od poprzedniego i jakimś dziwnym trafem zaczęło tak robić więcej osób - szukają w necie sprawnych klasyków i odkupują za kwoty 3-4 tys. zł i super się tym bawią. A zaznaczyć trzeba, że dla Nich kupno KTM czy BMW z salonu to nie problem...
Pani Marto. Dlaczego nie powie pani o dyskryminacji innych w waszym klubie? Czy o to chodzi? Co to za atmosfera panująca na pewnym zlocie w Pruszczu Gd. Przyjechaliście wstydu tylko nam narobić swoim zachowaniem? Tak przypadkiem dowiedziałem się od mojego znajomego motocyklisty co kiedyś do was należał, jakie zachowania macie w nawyku. Jeżeli według was wyśmiewanie się z motocykli i ubioru innych jest priorytetem to gratuluje.
Do zobaczenia w Sobotę bo niestety w piątek nie mogę
@widus: Widus, qrde, podstawowa zasada: ubierasz się nawet po bułki do sklepu, albo z buta. Nie może być inaczej. Zdrowia!!
Ja czekałem na odpowiedni moment z kupnem kombinezonu i sprawdził się podczas wypadku który niestety z winy kierowcy osobówki przeżyłem. @King Of Snake: Ja często wsiadam na motocykl w wolnej chwili i nie zawsze zdążę się przebrać. Widzisz ja mimo to, że jechałem powoli maszynę mam skasowaną, cóż wszystko wziąłem na protektory i dzięki temu nic mi nie jest...
@widus: co do motocykli to się nie wypowiadam, bo to rzecz gustu: jeden woli armaturę, inny plastik, a kolejny uwalić się w błocku po gogle. Ale co do ubioru; widziałem Ciebie na Wszystkich Świętych i człowieku, dla mnie nie jest normalne, że ktoś kogo stać na motocykl, jeździ w jeansach i jakiś półbutach - tyle się wypowiadasz o bezpieczeństwie, a sam je ignorujesz. Znasz przecież dobrze skutki zwykłej gleby na asfalcie. Moto się potłucze i być może się uda je odbudować, ale człowieka? Za diabła już nie... Ciuchy używane na Allegro są za śmieszne wręcz pieniądze - sam ostatnio sprezentowałem znajomemu spodnie, które mi w szafie zalegały... Ubierzesz się za 200-300zł bez problemu. Tylko buty ze względów higienicznych wypadałoby kupić nowe. Ale można też bez goretexu za kryzysową monetę... Zadbaj zatem o siebie, bo to aż ciarki przechodzą... A co do Czartów - klub to jakich wiele. Na forum czarnuchów drwili swego czasu ze wszystkich którzy latają na Tenerkach. Na M3M da się zaobserwować też kółko wzajemnej adoracji. Forum Motocyklistów też dostarcza dużo „wrażeń”. Także jedynym lekarstwem na takie zachowania jest unikanie spotkań z bufonami... Ja obecnie obracam się w grupie osób gdzie nikt na nikogo nie patrzy przez pryzmat metki na ubraniu czy ilości zer na fakturze zakupu motocykla i jest mi tam zaje2biście. Zmieniłem motocykl na dużo starszy i dużo tańszy od poprzedniego i jakimś dziwnym trafem zaczęło tak robić więcej osób - szukają w necie sprawnych klasyków i odkupują za kwoty 3-4 tys. zł i super się tym bawią. A zaznaczyć trzeba, że dla Nich kupno KTM czy BMW z salonu to nie problem...