Reklama

Remis Cartusi z Drawą, skandal na trybunach

Po serii dobrych spotkań, kartuscy III-ligowcy zagrali w niedzielę bardzo słabe zawody. W meczu z przedostatnią w tabeli Drawą byli zdecydowanym faworytem. Prowadzili nawet 1:0 po golu Dawidowskiego, ale w drugiej połowie zaprezentowali się katastrofalnie. Goście wyrównali, a przy odrobinie szczęścia mogli się pokusić nawet o komplet punktów. Nie popisali się też miejscowi kibice.

Pierwsza połowa tego pojedynku była dość wyrównana, z lekkim wskazaniem na gospodarzy. Potwierdził to zresztą wynik, gdyż po pięknym golu Dawidowskiego schodziliśmy na przerwę prowadząc 1:0. Rywale starali się zaskoczyć Tułowieckiego strzałami z dystansu, ale żadna z dwóch prób nie mogła sprawić kłopotów bramkarzowi niebiesko-biało-czarnych.

To w zasadzie wszystko, co pokazały obie ekipy w pierwszych 45 minutach. Znać o sobie dała za to w pierwszej połowie niewielka grupa lokalnych pseudokibiców. Niestety w nie najlepszy sposób. Za sprawą ich rasistowskich zachowań i okrzyków w kierunku jednego z piłkarzy z Drawska Pomorskiego, sędzia główny ostrzegł w przerwie przedstawicieli klubu, że jeśli sytuacja się nie zmieni, odgwiżdże walkower na korzyść zespołu gości. Na szczęście po interwencji ochrony i spikera w drugiej odsłonie sympatycy Cartusii podnieśli nieco poziom i... zamilkli całkowicie. Tego typu sytuacje nie powinny jednak mieć miejsca, a osoby za to odpowiedzialne zamiast wspierać swój klub, przynoszą mu raczej wstyd i ryzyko nałożenia sankcji.

Na boisku także niewiele się działo. Lokalni piłkarze po zmianie stron najwyraźniej dopasowali się do poziomu prezentowanego na trybunach i zamiast przypieczętowania szóstego zwycięstwa w tym sezonie, oddali inicjatywę rywalom. Sygnałem ostrzegawczym była sytuacja z 70 minuty, gdy po rzucie rożnym jeden z zawodników ekipy przyjezdnej z czterech metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Pięć minut później mogło i powinno być 2:0. Szybką kontrę na prawym skrzydle wyprowadził Rubin, który uruchomił Rusinka. Ten wpadł w pole karne i dograł na długi słupek do niepilnowanego Borkowskiego. Wprowadzony chwilę wcześniej na murawę pomocnik tak długo zastanawiał się jednak co zrobić z piłką, że strzegący bramki Piłat skutecznie go powstrzymał.

To, co nie udało się gospodarzom, z zimną krwią zrobili rywale. W 79 minucie po składnej akcji i zagraniu po ziemi z prawej strony z kilku metrów Tułowieckiego pokonał Kapeliński i było 1:1.

Goście poszli za ciosem, ale w kolejnej dogodnej sytuacji dwie minuty później nie byli już tak precyzyjni i piłka przelatuje nad poprzeczką. Podobnie w 90 minucie, gdy centymetrów zabrakło Close. I Cartusia nie pozostała jednak dłużna. Bliski zrehabilitowania się za sytuację z 75 minuty był w doliczonym już czasie gry Borkowski, ale piłka po jego główce odbiła się od wewnętrznej strony słupka i wyszła w pole.

Spotkanie zakończyło się rozczarowującym remisem, ale podopieczni Jerzego Jastrzębowskiego zachowali siódme miejsce w tabeli.

Cartusia 1923 Kartuzy - Drawa Drawsko Pomorskie 1:1 (1:0)
Dawidowski 39 - Kapeliński 79

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    chestero - niezalogowany 2011-10-23 22:05:37

    młody Nikiel był pewnie na trybunach jo ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dj - niezalogowany 2011-10-23 21:58:40

    "Znać o sobie dała za to w pierwszej połowie niewielka grupa lokalnych pseudokibiców. Niestety w nie najlepszy sposób. Za sprawą ich rasistowskich zachowań i okrzyków w kierunku jednego z piłkarzy z Drawska Pomorskiego, sędzia główny ostrzegł w przerwie przedstawicieli klubu, że jeśli sytuacja się nie zmieni, odgwiżdże walkower na korzyść zespołu gości. Na szczęście po interwencji ochrony i spikera w drugiej odsłonie sympatycy Cartusii podnieśli nieco poziom i... zamilkli całkowicie." Czy u nas są "normalni" kibice? Chyba tylko garstka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości