Dwie nowe Biedronki już otwarte. W lutym będą kolejne dwie

czwartek, 1 grudnia 2011 r., 16:26
Nowa "Biedronka" w Kartuzach od momentu otwarcia przeżywe prawdziwe oblężenie Nowa "Biedronka" w Kartuzach od momentu otwarcia przeżywe prawdziwe oblężenie fot. BG

We wtorek sieć działających w powiecie dyskontów "Biedronka" wzbogaciła się o następne dwa punkty. Nowe sklepy otwarto w Kartuzach oraz Somoninie. Oba przeżywały istne oblężenie już od wczesnych godzin rannych. Dla fanów tych marketów mamy dobre wieści, dla właścicieli mniejszych sklepów znacznie gorsze - w lutym czeka nas otwarcie kolejnych dwóch "Biedronek", w Przodkowie i Borkowie.

Mieszkańcy powiatu kartuskiego muszą być wyjątkowo cennymi konsumentami. Nasz powiat stał się bowiem w ostatnim czasie celem istnego "ataku" najpopularniejszej w kraju sieci sklepów dyskontowych, a mianowicie "Biedronki". W tej chwili działa u nas już siedem tego typu punktów: trzy w Kartuzach oraz po jednym w Żukowie, Chwaszczynie, Stężycy i Somoninie. Dodatkowo w stolicy powiatu jest jeszcze Lidl, co daje nam osiem sieciowych sklepów na terenie ośmiu naszych gmin.

Rekordy frekwencji, jakie biją dwa ostatnio otwarte dyskonty - przy ul. Wolności w Somoninie oraz Wzgórzu Wolności w Kartuzach, każą przypuszczać, że miejsce na rynku w dalszym ciągu jest. Obie placówki otwarto w miniony wtorek i obie pracują od początku "na pełnych obrotach". Nie powinien dziwić więc fakt, że już wkrótce "biedronkowa" sieć poszerzy się o jeszcze dwa sklepy.

Pierwszy z nich powstaje już w Przodkowie, zaś drugi w Borkowie. Jak potwierdza Paweł Tymiński, rzecznik prasowy JMD Polska - właściciela "Biedronki", otwarcie obu sklepów zaplanowano na luty przyszłego roku. Przyznaje też, że firma najprawdopodobniej zatrzyma się póki co na dziewięciu sklepach w powiecie kartuskim.

Bartek Gruba

dokładnie :/
stefan   czwartek, 15 grudnia 2011 r., 13:35
Przeważnie starsi ludzie oszczędzają (ale nie tylko) między innymi na jedzeniu i codziennym życiu bo na leki muszą mieć, a te są drogie i na wszelkiego rodzaju opłaty, które ciągle idą w górę - na szaleństwa już nie starcza. Więc Twój przykład nie zupełnie jest prawdziwy, a jeżeli to w niewielkim stopniu. :/
dj   czwartek, 15 grudnia 2011 r., 09:25
Tak jest nie tylko w dyskontach, ale i w super, czy hiper marketach co nie oznacza, że muszę kupić wszystko w jednym sklepie. I tak dużo osób kupuje z biedry to i to (bo tańsze i lepsze), a z tego sklepiku tamto itd. - oj ludzie sprawdzają ceny w różnych sklepach, a nawet ten sam produkt przeliczają sobie wg wagi/pojemności na opakowaniu - często spotykam takich ludzi co oglądają dokładnie i porównują z innymi sklepami ;) Pozdrawiam również
dj   czwartek, 15 grudnia 2011 r., 09:11
a na takiej podstawie, że poprostu usługi w internecie są drogie no, a jak administratorze napisałeś przecież to proste handlowe lobby jest silne i broni terytorium klientów mają w ....... , liczy się tylko kasa to stwierdzenie tyczy się też Ciebie do dj no pewnie najprościej jest oszczędzać na jedzeniu, byle co jeść, a kasę wydawać na przyjemności przy których nie zwraca się uwagi na cenę no bo przecież raz można zaszaleć, w dyskontach kupisz kilka rzeczy taniej, a pozostałymi produktam ...
tshot   czwartek, 15 grudnia 2011 r., 09:00
taaaakkkk ? na jakiej podstawie taki wniosek ? :D mam nadzieje ze nie na podstawie tego jednego posta którego napisałeś :P
stefan   czwartek, 15 grudnia 2011 r., 07:17
Tym tekstem wyjaśniłeś dlaczego powstają Biedronki i mają dużą liczbę klientów. Okoliczni sklepikarze maja ceny dużo wyższe niektórych produktów codziennej potrzeby niż właśnie takie "kolosy", a wiadomo, że większość ludzi woli kupować taniej praktycznie te same produkty, bo w obecnych czasach każdy grosz się liczy. :/
dj   środa, 14 grudnia 2011 r., 23:39
cała masa ludzi pracuje dzięki "drobny sklepikarzom" - ekspedientki, miasto, przedstawiciele, hurtownie, "inni niż biedronkowi" producenci, transport, biura rachunkowe, prawnicze, ponadto często wspierają instytucje publiczne i cała masa ludzi z różnych branży ... a dzięki polskiej polityce, pomocy zagranicznym firmom w otwieraniu fili w Polsce, ulgach podatkowych i wielu różnych udogodnieniach (np. w Kartuzach na Wzgórzu biedronka może przy szkole sprzedawać alkohol) polski przedsiębiorca staje ...
tshot   środa, 14 grudnia 2011 r., 23:12
przecież to proste :P handlowe lobby jest silne i broni terytorium :D klientów mają w ....... , liczy się tylko kasa :D
stefan   niedziela, 4 grudnia 2011 r., 12:56
Ciekawe dlaczego w Sierakowicach jeszcze nie ma i nie bedzie!!!
lysy1100   niedziela, 4 grudnia 2011 r., 12:00
Na stronie Bedronki jest info, że w 2010 roku ich obrót przekroczył 19mld złotych!!! Tym bardziej chyba warto wydać trochę na prowizję i zyskać jeszcze więcej :/
dj   sobota, 3 grudnia 2011 r., 13:42