Ponad 100 małych sądów z całego kraju może zostać zniesionych - to pomysł reorganizacji polskiego sądownictwa autorstwa Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina. Jeśli projekt rozporządzenia wejdzie w życie, "czystki" ominą najprawdopodobniej Sąd Rejonowy w Kartuzach. Z mapy pomorskich sądów rejonowych znikną za to placówki w Kościerzynie, Miastku, Bytowie, Lęborku i Sopocie. Pieczę nad tą pierwszą przejęłyby właśnie Kartuzy.
Po tym, jak "Dziennik Gazeta Prawna" opublikował doniesienia o planowanym zniesieniu wszystkich sądów rejonowych, w których liczba sędziowskich etatów nie przekracza 14, w wielu miejscach w kraju zawrzało. Obawy nie ominęły także Kaszub i stosunkowo niewielkiego mimo wszystko Sądu Rejonowego w Kartuzach, gdzie wskazany przez ministra Gowina pułap zatrudnienia waha się na granicy bezpieczeństwa.
Jak uzasadniają przedstawiciele resortu, rozwiązanie to pozwoliłoby wyeliminować powstające w wielu placówkach zatory oraz równomiernie obłożyć pracą wszystkich sędziów. Pozbawione swoich sądów miejscowości stałyby się jednak filiami innych, większych sądów z sąsiednich samorządów, składającymi się wyłącznie z dwóch zamiejscowych wydziałów - karnego i cywilnego. W uzasadnionych przypadkach funkcjonować mogłyby także wydziały rodzinne i ds. nieletnich. Pozostałe sekcje, a więc pracy, gospodarczy i ksiąg wieczystych pozostawałyby już wyłącznie w kompetencji administracji większych sądów.
Z prezesem Sądu Rejonowego w Kartuzach nie udało nam się skontaktować, ale jak przekonuje Tomasz Adamski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku, kartuska placówka nie jest przewidziana do wykreślenia z listy pomorskich sądów.
- Projekt rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości zakłada zmiany organizacyjne struktury sądów, polegające na zniesieniu niektórych sądów rejonowych - o limicie etatów do 14 sędziów włącznie. W naszym okręgu mogłoby to dotyczyć sądów w Kościerzynie oraz Sopocie - potwierdza Tomasz Adamski.
Co więcej, gdyby projekt wszedł w życie, Kartuzy nie tylko zachowają swoją dotychczasową rolę, ale i przejmą zniesioną placówkę w Kościerzynie. Tamtejszy sąd stałby się filią sądu kartuskiego, z zamiejscowymi wydziałami: cywilnym, karnym i o ile zostałby zachowany - rodzinnym i nieletnich.
Co ciekawe, nie jest to perspektywa odległa. Koncepcja nowego kształtu sieci rodzimych sądów rejonowych już trafiła do ich prezesów, zaś w styczniu minister Gowin chce odwiedzić te samorządy, gdzie zmiany mogą budzić największe kontrowersje. Jeśli po tych konsultacjach nic się nie zmieni, nowe przepisy zaczną obowiązywać z dniem 1 lipca przyszłego roku.
ciekawe czy sekretarzy też większą ilość zatrudnią..