Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@promyczek: Ja wyhamowałem :P:D i wystarczyło kilka, kilkanaście metrów ;) Do samego wyjazdu na Kartuską był długi prosty odcinek, więc nie powinno być problemu z zredukowaniem prędkości i wyhamowaniu przez kilkaset metrów ;) a "szklanka" to ciekawostka przyrodnicza, bo mżawki czy deszczu raczej nie było. :P Poza tym na całej długości ul.Zamkowej widać było, że jest ślisko i wcale nie trzeba ostro hamować, aby o tym się przekonać. Na głównej dawno po śniegu zostaną wspomnienia, a na Zamkowej dalej będzie lodowisko - tam tak jest zawsze - ulica leży w zacienieniu szczególnie te kombinacje zakrętów ;)
Totalna bzdura.... Trzeba najpierw upewnić się jakie były fakty a potem pisać takie rzeczy. A o tym, że droga na zamek była tak oblodzona, że nawet najlepszy kierowca nie byłby w stanie wyhamować, to nikt nie wspomniał. A Rejon Dróg reaguje dopiero jak coś się poważnego stanie. Wtedy od razu wiedzą gdzie sypać. :mad: I tu nie ma znaczenia czy kierowca opla się upewnił czy nie, nawet jeśli to zrobił, to i tak wina będzie jego...i to przez tzw. "szklankę". A kierowca, który niby jechał prawidłowo to też popełnił jeden błąd, bo nie dostosował prędkości do warunków sprzyjających na drodze. :mad:
@promyczek: Ja wyhamowałem :P:D i wystarczyło kilka, kilkanaście metrów ;) Do samego wyjazdu na Kartuską był długi prosty odcinek, więc nie powinno być problemu z zredukowaniem prędkości i wyhamowaniu przez kilkaset metrów ;) a "szklanka" to ciekawostka przyrodnicza, bo mżawki czy deszczu raczej nie było. :P Poza tym na całej długości ul.Zamkowej widać było, że jest ślisko i wcale nie trzeba ostro hamować, aby o tym się przekonać. Na głównej dawno po śniegu zostaną wspomnienia, a na Zamkowej dalej będzie lodowisko - tam tak jest zawsze - ulica leży w zacienieniu szczególnie te kombinacje zakrętów ;)
Totalna bzdura.... Trzeba najpierw upewnić się jakie były fakty a potem pisać takie rzeczy. A o tym, że droga na zamek była tak oblodzona, że nawet najlepszy kierowca nie byłby w stanie wyhamować, to nikt nie wspomniał. A Rejon Dróg reaguje dopiero jak coś się poważnego stanie. Wtedy od razu wiedzą gdzie sypać. :mad: I tu nie ma znaczenia czy kierowca opla się upewnił czy nie, nawet jeśli to zrobił, to i tak wina będzie jego...i to przez tzw. "szklankę". A kierowca, który niby jechał prawidłowo to też popełnił jeden błąd, bo nie dostosował prędkości do warunków sprzyjających na drodze. :mad: