Reklama

Kartuzy. Taksówkarze nadal chcą zmian

Powraca temat postoju taxi w mieście. W ostatnich tygodniach wydawało się, że problem został ostatecznie rozwiązany. Taksówkarze zrezygnowali z trzech miejsc przy ul. Dworcowej i zaczęli ustawiać się na wyznaczonej im przez gminę zatoczce przy ul. Kolejowej. Okazuje się, że to jednak nie koniec. - Prosimy o kolejne spotkanie z panią burmistrz. To dla nas być albo nie być - apeluje reprezentujący kartuskich przewoźników Leon Słowiński.

Przypomnijmy, że problem ciągnie się już od wielu miesięcy, kiedy to ruszyły prace związane z budową nowego odcinka ul. Kolejowej. W projekcie tej inwestycji przeniesiono lokalizację postoju na drugą stronę ulicy, gdzie w miejscu dawnego przystanku "Gryfa" przygotowano dla nich specjalną zatoczkę. Na czas prowadzenia robót, władze miasta wyznaczyły im zaś miejsce zastępcze, przy ul. Dworcowej, bliżej Rynku.

Taksówkarze od samego początku nie byli zadowoleni z szykowanych zmian, a gdy inwestycję zakończono, wnieśli o zgodę na pozostanie przy ul. Dworcowej. Argumentowali to przede wszystkim bliższą odległością do centrum, a tym samym i łatwiejszym dostępem do klientów. Na to samorząd zgodzić się nie chciał i konflikt przez jakiś czas pozostawał nierozstrzygnięty. W końcu przewoźnicy dostali do dyspozycji zarówno zatoczkę przy kolejowej, jak i trzy miejsca przy ul. Dworcowej. W rzeczywistości pierwsza lokalizacja stała zupełnie pusta, zaś w centrum parkowało dwa razy tyle aut niż miało.

Dopiero widmo karania mandatami zmusiło właścicieli taksówek do przeniesienia się na ul. Kolejową, ale nie dają oni za wygraną, licząc na to, że miasto zaproponuje im inne miejsce. Zatoczka na Kolejowej nie zdaje ich zdaniem egzaminu, bo jest za daleko od centrum, a do tego w trudno dostępnym miejscu o dużym natężeniu ruchu samochodowego. Napisali petycję do władz miasta, a w środę ponownie pojawili się na sesji tutejszej rady.

- Wyciągamy rękę do pani burmistrz i prosimy o jeszcze jedno spotkanie i rozmowę na ten temat. Tu chodzi o nasze być albo nie być - apelował Leon Słowiński.

Taksówkarzy poparła także część rajców. Paweł Rybakowski przekonywał, że racją jest iż nowy postój znajduje się na "wygwizdowie" i on sam szybciej dojdzie do Prokowa pieszo, aniżeli miałby dotrzeć do obecnego postoju.

Wtórował mu także Mieczysław Gołuński.

- Nie dość, że tych ludzi pominięto zupełnie przy wykonywaniu projektu ul. Kolejowej, to na dodatek zostali wypchnięci siłą na nowe, złe dla nich miejsce - stwierdził radny. - Najlepiej będzie, jeśli wrócą na ulicę Dworcową. Oni pełnią służbę wobec mieszkańców, a Kartuzy nie posiadają przecież komunikacji miejskiej - argumentował.

Szanse na wznowienie negocjacji jak się okazuje są. Przyznała to burmistrz Lehman, nie kryjąc jednak do taksówkarzy żalu za to, że zamiast od razu przyjść porozmawiać, postanowili najpierw "pisać paszkwile i angażować media". Następnie dodała, że w poniedziałki jej gabinet jest otwarty dla każdego i nie widzi przeszkód aby spotkać się z taksówkarzami raz jeszcze.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    agacia - niezalogowany 2012-02-15 22:27:43

    w moim młodym życiu kilka razy miałam okazje jechać taksówką i nawet kiedy wprowadzono kasy fiskalne w taksówkach ja nigdy nie dostałam paragonu. A jak razu pewnego w nocy wracałam od znajomych i poprosiłam o paragon to pan mi odpowiedział że w nocy nie wystawiają paragonów.co fiskus zobaczy to zobaczy a co w kieszeni taksiarza to jego :) Wszystko w tym temacie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkanka - niezalogowany 2012-02-14 19:25:48

    Taksówkarze stojąc na ulicy Dworcowej nie zachowywali się jak na cywilizowanych ludzi przystało. Były to chamskie wyzwiska, trąbienie na wszystkich, plucie na chodniki, "muza na full power" z bagażnika sharana i wiele innych bulwersujących zachowań- ZERO KULTURY OSOBISTEJ!!! Ci ludzie nie zasługują na to aby stać w centrum miasta, ani na ulicy Dworcowej. Przez tyle lat stali na Kolejowej to niech tam stoją, przecież to jest to samo miejsce co wcześniej tyle że po drugiej stronie ulicy, to aż taki problem??? Sami go sobie wmawiają!!! A tłumaczenie, że przejeżdżają tam auta, pługi odśnieżają ulicę i niby im samochody brudzą- choroba pedanta???? Kiedyś jeździły tam autobusy GRYFU i to im taksóweczek nie zachlapywało???? BZDURY I CHORE TŁUMACZENIA!!! Przed remontem Kolejowej też Dworcowa im nie pasowała a teraz jednak przypadła do gustu i bronią się przed SWOIM STARYM MIEJSCEM. Niech siedzą tam gdzie im wyznaczono, jak nie potrafią się zachować. Mieszkańcy i handlowcy na Dworcowej są w 100% przeciwni ich obecności.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    slowboy - niezalogowany 2012-02-13 07:50:00

    Czas najwyższy zamknąć rondo/rynek/centrum dla ruchu kołowego (z wyłączeniem dostawców i mieszkańców) i zrobić prawdziwe centrum Kartuz. Wizja parkingów kompletnie mnie rozwala. Kartuzy to jedno z niewielu sporych miast bez centrum. Aktualnie ta część miasta służy do skracana drogi przejeżdżającym przez kartuzy. Po zamknięciu centrum, można by zrobić miejsca dla Taxi w sporym miejscu na Dworcowej. Wszyscy byli by zadowoleni: Mieszkańcy- bo mają spokój Kierowcy - bo nie stoją w korkach na Kościuszki Handlowcy - powstanie prawdziwe centrum kartuz Taxi - bo mają miejsce blisko centrum Oczywiście pozostanie grupka niezadowolonych ciamajd, którym ciężko będzie przespacerować się do banków itp.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości