Pod koniec października ubiegłego roku cieszyliśmy się z tego, że pośpimy godzinę dłużej, ponieważ zaczął obowiązywać czas zimowy. Teraz przyszłą pora na "rewanż". W nocy z soboty na niedzielę przechodzimy na czas letni i - niestety - pochrapiemy sobie 60 minut krócej. Pamiętajmy więc, że o godz. 2 powinniśmy przesunąć wskazówki zegarka o godzinę do przodu.
Odbywająca się dwa razy w roku zmiana czasu ma na celu oszczędzanie energii i bardziej efektywne wykorzystanie światła dziennego. Jednak eksperci nadal się kłócą o to, czy zmiana czasu faktycznie się nam opłaca.
Krótsze spanie na pewno nie wpływa dobrze na nasze samopoczucie. Jesteśmy markotni, ospali, popełniamy też błędy, które są efektem dekoncentracji. Ponadto naukowcy ostrzegają, że przy zmianie czasu na wiosenny ryzyko zawału zwiększa się aż o 10 procent. Nie bagatelizujmy tego. Lekarze zalecają, aby kłaść się wcześniej spać, a sen powinien trwać od 6 do 7 godzin. Zalecana też jest gimnastyka.
W Polsce po raz pierwszy zmiana czasu została wprowadzona w 1919 roku. Później stosowano ją w latach 1946-1949 i 1957-1964. Dopiero od roku 1977 jest ona praktykowana nieprzerwanie.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze