Reklama

Cartusia znów zwycięża - Chemik pokonany 2:1

Szybko otrząsnęli się po przegranej w Koszalinie piłkarze III-ligowej Cartusii 1923 Kartuzy i kolejnym meczu zainkasowali już komplet punktów. W sobotnie popołudnie niebiesko-biało-czarni wygrali z Chemikiem Police 2:1, choć goście okazali się dość wymagającym rywalem. Gole dla kartuzian zdobyli Artur Formela oraz Arkadiusz Kordyl.

Obie ekipy weszły w mecz niezwykle mocnym akcentem. Już w pierwszej akcji goście mogli wyjść na prowadzenie, ale efektowny szczupak Rembisza minął na szczęście naszą bramkę. Co nie udało się przyjezdnym, miejscowi wykonali już chwilę później bezbłędnie. Do dośrodkowania z lewego skrzydła idealnie wyskoczył Artur Formela i strzałem głową pokonał bezradnego Strzelca.

Niestety z prowadzenia kartuzianie cieszyli się niespełna 60 sekund. W odpowiedzi po rzucie rożnym i niepewnym wyjściu Tułowieckiego do remisu, także głową, doprowadził Baranowski, a była to dopiero czwarta minuta gry.

Sytuacji strzeleckich nie brakowało także w kolejnych minutach gry, głównie po akcjach Dawidowskiego. Nasz skrzydłowy był nie do zatrzymania na lewej flance, raz za razem stwarzając zagrożenie pod polem karnym rywali. Niestety koledzy z drużyny mieli poważny problem z wykorzystaniem jego podań. Jeszcze w pierwszej połowie po dwa razy okazje ku temu mieli Formela i Kowalkowski. Rajdy "Peji" na nic się jednak zdały i na tablicy wyników wciąż utrzymywał się remis.

Goście nie zamierzali się jednak wyłącznie bronić, swoich szans upatrując w szybkich kontrach. Po jednej z nich bliski szczęścia był Grabarczyk, ale w sytuacji sam na sam świetną interwencją popisał się Tułowiecki. Warto dodać, że nie najlepiej się w tej sytuacji zachowali goście, którzy nie przerwali akcji, mimo że po brutalnym wślizgu na murawie leżał i zwijał się z bólu Formela.

Jeszcze przed przerwą bardzo groźny strzał z dystansu oddał po krótko rozegranym rzucie wolnym Puczyński. Zmierzającą pod poprzeczkę piłkę z trudem odbił jednak strzegący bramki Chemika Strzelec.

Na kolejne okazje bramkowe było trzeba czekać do drugiej połowy i o dziwo pierwszy kwadrans drugiej odsłony należał do piłkarzy z Polic, którzy wykazywali więcej ochoty do gry, kilkukrotnie zmuszając kartuskich obrońców do błędów, które mogły kosztować nas utratę kolejnych goli. W odstępie zaledwie trzech minut dwukrotnie sam na sam z naszym bramkarzem znalazł się wprowadzony w przerwie Fadecki, ale w obu sytuacjach lepszy okazał się Tułowiecki.

Cartusia przebudziła się dopiero w 60 minucie, gdy do prostopadłej piłki pognał Formela i bramkarz Chemika. Szybszy w tym pojedynku był nasz napastnik, ale trącona przez niego piłka, tocząc się z wolna w stronę bramki minęła ostatecznie ją po zewnętrznej stronie słupka. Klika minut później "setkę" miał też Kordyl, któremu piłkę na trzeci metr wyłożył idealnie Formela. Niestety i tym razem piłka nie znalazła się w bramce.

Wreszcie w 77 minucie kartuzianie dopięli swego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego za zmarnowaną kilka chwil wcześniej sytuację zrehabilitował się Kordyl, i głową podwyższył wynik na 2:1. Chemik po stracie gola ruszył do desperackich prób uratowania choćby punktu i niewiele brakowało a dopiąłby swego. Co prawda jeszcze w 89 minucie znakomitą okazję na 3:1 zmarnował ponownie Kordyl, ale w doliczonym już czasie gry, gospodarze głównie się bronili przed naporem zespołu z Polic. Mieli przy tym sporo szczęścia, bo w ostatniej akcji meczu Tułowieckiego uratowała poprzeczka.

Cartusia zwyciężyła jednak zasłużenie, umacniając się na czwartym miejscu w III-ligowej tabeli.

Cartusia 1923 Kartuzy - Chemik Police 2:1 (1:1)
Formela 3’, Kordyl 77’ - Baranowski 4’

CARTUSIA: Tułowiecki - Chyła, Karasiński, Ksiuk, Wiech - Puczyński, Sidor (46’ Domjan), Kowalkowski (66’ Rusinek), Dawidowski - Kordyl, Formela

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości