Reklama

Szymbark. L. Wałęsa: Takiego rżnięcia jeszcze z żoną nie miałem

02/06/2012 17:44
Znowu mamy najdłuższą deskę świata. Ostatnie centymetry 120-letniej daglezji wspólnymi siłami przepiłowała była para prezydencka. - Takiego rżnięcia jeszcze z żoną nie miałem - powiedział zadowolony noblista. - Nareszcie ja byłam na górze - żartobliwie ripostowała była pierwsza dama. Polacy odebrali rekord Guinnessa Niemcom. Wycięta deska ma dokładnie 46 metrów i 53 centymetry i jest dłuższa od poprzedniego rekordu prawie o metr i 40 centymetrów.

10 lat od bicia pierwszego rekordu Guinnessa w Szymbarku, trzy lata od wycięcia najdłuższej deski przez mieszkańców podlęborskiego Wilkowa i wreszcie rok od ustanowienia rekordu przez Niemców najdłuższa deska świata jest znowu na Kaszubach.

- My, Kaszubi, obroniliśmy honor Polski. Wcześniejszy rekord był w rękach Polski, więc mogliśmy przymknąć na to oko. To była wspaniała rywalizacja, ale kiedy Niemcy odebrali nam ten tytuł, nie mogłem wytrzymać - mówił szczęśliwy Daniel Czapiewski, inicjator bicia rekordu i właściciel Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku. - Nam się udało, teraz zobaczmy, co nasi piłkarze zrobią podczas Euro.

Operacja bicia rekordu rozpoczęła się już 9 maja, kiedy 46-metrowa daglezja ścięta przez leśników z Kolańskiej Huty nad brzegiem Jeziora Ostrzyckiego została przetransportowana najpierw drogą wodną, później lądową, do szymbarskiego Centrum. Od tego czasu, dzień po dniu, setki ludzi - począwszy od pracowników tartaku w Szymbarku, przez polityków, aż po strażaków - centymetr po centymetrze ręcznie wycinało mierzącą 46 metrów i 53 centymetry deskę. W ruch mogły pójść tylko i wyłącznie dwumetrowe piły ręczne, bo do samego końca istniało ryzyko pęknięcia drzewa.

- Wszyscy, którzy uczestniczyli w transporcie i cięciu tego drzewa, robili to społecznie. Poprzednia nasza deska zintegrowała całe środowisko kaszubskie, a stół stworzony na cześć naszego noblisty Lecha Wałęsy zintegrował środowiska twórcze i polityczne. Myślę, że ta nowa deska stanie się deską polonijną. Szymbark staje się miejscem polonijnym. Przyjeżdżają tu ludzie z całego świata i powinniśmy to dobrze wykorzystywać. Powinniśmy się integrować, dlatego powstanie tutaj stół polonijny, przy którym będzie mogło usiąść trzysta osób - powiedział Daniel Czapiewski.

W sobotnie popołudnie wszyscy w Szymbarku zaciskali zęby i kciuki. Ostatnie pociągnięcia piłą powierzono Danucie i Lechowi Wałęsom. Była para prezydencka w błysku niezliczonych fleszy i pod okiem kilkunastu kamer chwyciła żwawo za wielką piłę - prezydent na dole pośród sypiących się z góry trocin, na górze małżonka przy pomocy pilarzy. Sporych emocji dostarczyło również przenoszenie daglezji z kozłów na ziemię.

- Gdyby nie nasze doświadczenia z poprzednią deską, to mogło być naprawdę ciężko. Zawsze było jakieś niebezpieczeństwo. Nawet przy samym przekładaniu deski mocno trzeszczało. Moment nieuwagi dwóch, trzech osób i mogło być po rekordzie - przyznawał Daniel Czapiewski.

Po przełożeniu drzewa na ziemię, deskę chwycili strongmeni, których zawody połączono z biciem rekordu. Rozstawieni co kilka metrów siłacze z gracją i lekkością delikatnie położyli deskę na koziołkach. Deska została zmierzona wzdłuż i wszerz, czemu bacznym okiem przypatrywała się komisja. Wynik: 46 metrów i 53 centymetry długości, 87 centymetrów szerokości w najszerszym miejscu i 8 centymetrów grubości. Waga: 1100 kilogramów. Teraz dokumenty zostaną przesłane do weryfikacji w głównej siedzibie Księgi Rekordów Guinnessa w Londynie.

FP
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ODKRYWCA - niezalogowany 2012-06-04 16:31:39

    Oj Najwiekze rżniecie to chyba było przyokraglym stolejak rżnieto Polske i Polski Naród.Popatrzcie co sie dzieje-gdzie dzis jest np.Polski Przemysł!!(stocznie,zaklady itd) !!??gdzie dzis są miliony Polakow!!??zamiast pracowac tu i teraz sa zmuszeni do pracy za granica!! bo i co to za zycie za 1500zl na mc. skoro ceny mamy identyczne jak na zachodzie!!! to ma byc demokracja??to ma byc rownosc w uni europejskiej??To ma byc przestrzeganie konstytucji!!??ktora jasno mowi o godnym zyciu czlowieka i o minimalnych potrzebach ktore panstwo ma obowiazek zapewnic!!! Ku..a ludzie obudzcie sie!! minimalna stawka w uni jest 7,5 euro za godzine w Polsce to okolo 7,5 ZŁOTY!!!za godzine(przypominam,ze ceny mamy IDENTYCZNE!!)LUDU OBUDZ SIE !!A jeszcze jedno na koniec gdzie jest moje 100 milionow??HEHEHE

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    anty PO - niezalogowany 2012-06-04 22:53:38

    blues nie możesz ze mną dyskutować bo jesteś za cienki twój iloraz inteligencji odpowiada członkom partii PO lub Palikota a szczególnie minister sportu ,która wizytując jedną ze szkół na zajęciach WF zdziwiona była dlaczego jeden z chłopców nie biega ;chłopczyku zle się czujesz nie biegasz - jestem bramkarzem pani minister.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    blues88 - niezalogowany 2012-06-04 17:30:31

    anty PO twój nik mówi odrazu kim jesteś. Nie dyskutuje się z PIS-owcami !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości