W półfinałowym meczu regionalnego Pucharu Polski piłkarze Cartusii Kartuzy ulegli odwiecznemu rywalowi - Kaszubii Kościerzyna 3:2 (1:1). Z powodu porażki sobotnie spotkanie było ich ostatnim w tym sezonie, a za tydzień z Gryfem Wejherowo zmierzą się gracze z Kościerzyny.
To nie było najlepsze spotkanie kartuskich piłkarzy. Już w ósmej minucie biało-bordowi wysunęli się na prowadzenie sprawą Roberta Hirsza. Kartuzianom udało się odrobić stratę niespełna pół godziny później, gdy w trakcie wykonywania rzutu wolnego Jędrzej Chyła zmylił bramkarza gospodarzy, Janusza Kafarskiego. Na przerwę zawodnicy zeszli z wynikiem 1:1.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania, gospodarze znów objęli prowadzenie. Wszystko to za sprawą Błażeja Troki, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego umieścił piłkę w siatce naszego zespołu. W 60 minucie w składzie zaszły zmiany. Na murawie pojawił się Jakub Hoffman, który zmienił Łukasza Puczyńskiego. Już kilkanaście minut później, za jego sprawą, Cartusia doprowadziła do remisu.
Jednak remisowy wynik utrzymał się zaledwie pięć minut, do momentu, kiedy gola strzelił Robert Hirsz. I choć w końcówce spotkania kartuzianie bliscy byli wyrównania, to mecz zakończyli porażką 2:3
W sobotnim spotkaniu podopieczni Jerzego Jastrzębowskiego nie pokazali się z najlepszej strony. Było to ich ostatni występ w tym sezonie. Teraz czeka ich już ostatni trening a po nim dwutygodniowy odpoczynek. Po nim, od 18 czerwca rozpoczną przygotowania do kolejnego sezonu.
W finale regionalnego Pucharu Polski zawodnicy Kaszubii Kościerzyna zmierzą się z Gryfem Wejherowo. Mecz odbędzie się już dziewiątego czerwca w Starogardzie Gdańskim.
Komentarze